Przybyłam :)
Miłosna kategoria... ciekawe.
„Stąd wniosek, że Canulardo ma świadomość "isz" to raczej dzieło wybitne nie jest i z tego względu zaadresowane bardziej do juzerów już z Canulardem obytych” :D
Chciałam jeszcze rzec, że słowo „kasztańskie”, ma szanse wbić się w top 10 najfajniejszych słówek roku.
„błąd w sztuce nawigacji o piętro albo budynek” – to je git
Tekst z epoki wczesny Canulardo, czyli - naturalnie, poprawnie (nawet bycoli nie wyłapałam), luźno i z humorem, ale mocy współczesnego Canulardo brak. Pomimo to (!) tekst mnie nie zmęczył, a wręcz (!) zaciekawił. Miłosnych uniesień nie zauważyłam, czyli najlepsze dopiero bydzie.
Gites, gwiazdy jak najbardziej, no i czekam co zaserwujesz dalej :)
"Jak sądzisz? Jesteś moim zastępcą, a ludzi znasz lepiej ode mnie." - Brak myślnika.
"— Jest taka jedna złota myśli, chyba Kaliguli, którą szczególnie cenię. Chcesz ją usłyszeć?" - A nie: myśl?
Wiem jak pisałam wcześniej i dostaje lekkiego krindżu, kiedy bierze mnie na moje stare pismadła, ale żeby publikować je na portalu, to chyba musiałabym być bardzo odważna.
Twoje starocia to nie wyżyny, wiadomka, ale nie ma tragedii. Jak na początki bardzo spoko. Akcja poprowadzona dosyć wartko. Ogólnie to ja mam tak, że odczuwam toksyczną potrzebę opisów. W sensie, boję się, że jeżeli nie nakreślę miejsca, wyglądu postaci, to czytelnik sam go sobie nie wyobrazi, a treść będzie pusta. Nie lubię tego w cholerę, ale podoba mi się efekt końcowy, więc żyje z tym w takiej miłości-nienawiści. No i ten teges, tutaj właśnie tych opisów nie widzę, a dodałby uroku, tak moim subiektywnym zdaniem.
Poza tym już, nie ma na co narzekać.
Taa, sporo racji. Nigdy nie byłem wirtuozem opisów, więc się przychylam. Raczej w tym opku nie będę już ich dorzeźbiał, ale inne duperelki poprawię. Dzięki.
"Nie zapamiętuje raczej takich rzeczy." Ogonek uciekl
Mimo że domyslilam się w trakcie ze facet podejrzany to i tak nic tekst na tym nie stracił. Fajne, dynamiczne, swobodne. W sam raz dla relaksu.:)
Pozdrawiam!
"Dostrzegłem go, dopiero kiedy położył obok mnie pudło z pizzą. W zasadzie to dwa pudełka."
Przecinek przed "kiedy", chyba, ale to musiałbyś sprawdzić.
Za to na pewno przecinek po "dostrzegłem go" zbędny.
"Dobra, leć już dzieciaku. "
Przecinek przed "dzieciakiem".
No to tyle. Przyszłam tu, żeby nadrobić zaległości, i się nie zawiodłam. Dynamicznie, dialogi męskie, miejscami rwane. Zaczątki tego, co robisz teraz w Pięćset mil.
Canulas oj przestań. Ważne, że piszesz teraz, tak jak piszesz.
To była droga, jak sam mi napisałeś pod jednym z fatalnych wierszy.
Nie ma co przykładać do niej zbyt wielkiej wagi, jeśli idzie o jakość :)
Poza tym akurat ta część i część następna są dość wartko napisane.
Potem, (przynajmniej w mojej ocenie) coś się zaczęło rozjeżdżać, klimat topnieć.
Nie wiem, może to po prostu nie mój gatunek, a może faktycznie kwestia warsztatu. Albo kwestia stylu, co nie oznacza wady w tym przypadku.
Hmm. Troszkę inny tekst niż te, które u Ciebie czytałam, ale przyjemnie i lekko się czytało. Ta kategoria troszkę myląca póki co, ale... Zobaczymy co dalej. *****
Dobre i proste tak że nawet nie wysilając pacynki wsio skumałem. Taka sytuacja jest w wielu dużych firmach, gdzie człowiek jest tylko narzędziem do zarabiania kasy. Tam nikt nie patrzy czy dajesz rade, czy możesz pracować 20h/dobę, czy masz zonę, dzieci. To takie Arbeitslagry made in XXI wiek. Miałem kilka razy oferty pracy w takich kołchozach, ale jak usłyszałem co tam się wyrabia dałem sobie spokój. Tam ludzie wytrzymują 2/3/4 lata max a potem albo odchodzą do innej pracy, albo idą do psychiatry z potężną depresją. Jednak dopóki będą chętni pod bat będzie się to kręcić dalej. 5 za ciekawy i bardzo życiowy temat.
Kurde, zapewne całkiem niechcący, ale wybierasz akurat te teksty, które nie są wstawione w całości. To ma ze 12 części, ale wstawiłem tylko kilka. Lojalnie uprzedzam, że urywa sięw środku.
Dzięki, Ozar
Komentarze (29)
Mocne uderzenie, spjąć się na wyżyny swoich możliwości, ale musi być motywacja. 5
Canulardo trochę nie rozumi. No, ale dopiero wstał. Da se czas.
Dzienks
Czyta się bardzo szybko, a i świetna historia przy pizzy, aż się zaśmiałam! Więcej nie piszę, nie chcę nic więcej zdradzać, sami przeczytajcie. :)
Hmmm, ale czytała waćpanna, że to nie najlepsze na start z Don Canulardo :)
Nie no, żartuję. Dzięki piękne za wizytę.
Canulas, mam w planach "Pięćset mil do domu", ale jakoś krucho z czasem, więc pozostawiam na jesienno zimowe wieczory. Pozdrawiam.
Buziak, Taa, zawsze to jakiś plan. Pozdrówka.
Przybyłam :)
Miłosna kategoria... ciekawe.
„Stąd wniosek, że Canulardo ma świadomość "isz" to raczej dzieło wybitne nie jest i z tego względu zaadresowane bardziej do juzerów już z Canulardem obytych” :D
Chciałam jeszcze rzec, że słowo „kasztańskie”, ma szanse wbić się w top 10 najfajniejszych słówek roku.
„błąd w sztuce nawigacji o piętro albo budynek” – to je git
Tekst z epoki wczesny Canulardo, czyli - naturalnie, poprawnie (nawet bycoli nie wyłapałam), luźno i z humorem, ale mocy współczesnego Canulardo brak. Pomimo to (!) tekst mnie nie zmęczył, a wręcz (!) zaciekawił. Miłosnych uniesień nie zauważyłam, czyli najlepsze dopiero bydzie.
Gites, gwiazdy jak najbardziej, no i czekam co zaserwujesz dalej :)
Słówka takie jak "kasztańskie" mrówkojad i muchomor, zmiennie używane robię robotę. Taa, miłości jeszcze ni ma. Bydzie dalej.
Ja dziś małomównie, ale piątkę zostawiam bo bardzo mi uprzyjemniło wieczór pozdro!
O proszę, hmm. Podziękował.
"Jak sądzisz? Jesteś moim zastępcą, a ludzi znasz lepiej ode mnie." - Brak myślnika.
"— Jest taka jedna złota myśli, chyba Kaliguli, którą szczególnie cenię. Chcesz ją usłyszeć?" - A nie: myśl?
Wiem jak pisałam wcześniej i dostaje lekkiego krindżu, kiedy bierze mnie na moje stare pismadła, ale żeby publikować je na portalu, to chyba musiałabym być bardzo odważna.
Twoje starocia to nie wyżyny, wiadomka, ale nie ma tragedii. Jak na początki bardzo spoko. Akcja poprowadzona dosyć wartko. Ogólnie to ja mam tak, że odczuwam toksyczną potrzebę opisów. W sensie, boję się, że jeżeli nie nakreślę miejsca, wyglądu postaci, to czytelnik sam go sobie nie wyobrazi, a treść będzie pusta. Nie lubię tego w cholerę, ale podoba mi się efekt końcowy, więc żyje z tym w takiej miłości-nienawiści. No i ten teges, tutaj właśnie tych opisów nie widzę, a dodałby uroku, tak moim subiektywnym zdaniem.
Poza tym już, nie ma na co narzekać.
Taa, sporo racji. Nigdy nie byłem wirtuozem opisów, więc się przychylam. Raczej w tym opku nie będę już ich dorzeźbiał, ale inne duperelki poprawię. Dzięki.
"Nie zapamiętuje raczej takich rzeczy." Ogonek uciekl
Mimo że domyslilam się w trakcie ze facet podejrzany to i tak nic tekst na tym nie stracił. Fajne, dynamiczne, swobodne. W sam raz dla relaksu.:)
Pozdrawiam!
Oj, faktycznie uciekł. Już ogarniam. Dzięki.
Uuuu, czuć to. Tą inność. Tekst jest dobry ale brakuje w nim więcej tej oryginalności i zabawy słowem.
Takie trochę suche i na siłę jakby podpięte pod taki deseń gatunkowy. Ale zjeść się dało. Stawiam 4 bo jednak złe nie jest
sorki za dwa komenty ale coś mnie sie wcisnęło i tak wyszło
"Dostrzegłem go, dopiero kiedy położył obok mnie pudło z pizzą. W zasadzie to dwa pudełka."
Przecinek przed "kiedy", chyba, ale to musiałbyś sprawdzić.
Za to na pewno przecinek po "dostrzegłem go" zbędny.
"Dobra, leć już dzieciaku. "
Przecinek przed "dzieciakiem".
No to tyle. Przyszłam tu, żeby nadrobić zaległości, i się nie zawiodłam. Dynamicznie, dialogi męskie, miejscami rwane. Zaczątki tego, co robisz teraz w Pięćset mil.
Pozdrawiam ciepło :)
Miło, że tak na to patrzysz. To... krzepiące
Canulas oj przestań. Ważne, że piszesz teraz, tak jak piszesz.
To była droga, jak sam mi napisałeś pod jednym z fatalnych wierszy.
Nie ma co przykładać do niej zbyt wielkiej wagi, jeśli idzie o jakość :)
Poza tym akurat ta część i część następna są dość wartko napisane.
Potem, (przynajmniej w mojej ocenie) coś się zaczęło rozjeżdżać, klimat topnieć.
Nie wiem, może to po prostu nie mój gatunek, a może faktycznie kwestia warsztatu. Albo kwestia stylu, co nie oznacza wady w tym przypadku.
Hmm. Troszkę inny tekst niż te, które u Ciebie czytałam, ale przyjemnie i lekko się czytało. Ta kategoria troszkę myląca póki co, ale... Zobaczymy co dalej. *****
Czizass, to je staroć ;)
Mega staroć, Blanku.
Łolej.
Jak masz chęć obadać Canulardo, nowego noira oceń.
Canulas, *czytało /czytałam - analfabetka ja:/ sorry. Po kolei:)
A katuj się do woli. Canulardo ostrzegał.
Dobre i proste tak że nawet nie wysilając pacynki wsio skumałem. Taka sytuacja jest w wielu dużych firmach, gdzie człowiek jest tylko narzędziem do zarabiania kasy. Tam nikt nie patrzy czy dajesz rade, czy możesz pracować 20h/dobę, czy masz zonę, dzieci. To takie Arbeitslagry made in XXI wiek. Miałem kilka razy oferty pracy w takich kołchozach, ale jak usłyszałem co tam się wyrabia dałem sobie spokój. Tam ludzie wytrzymują 2/3/4 lata max a potem albo odchodzą do innej pracy, albo idą do psychiatry z potężną depresją. Jednak dopóki będą chętni pod bat będzie się to kręcić dalej. 5 za ciekawy i bardzo życiowy temat.
Kurde, zapewne całkiem niechcący, ale wybierasz akurat te teksty, które nie są wstawione w całości. To ma ze 12 części, ale wstawiłem tylko kilka. Lojalnie uprzedzam, że urywa sięw środku.
Dzięki, Ozar
Canulas No pewnie tak, ale te ostatnio wybrane sa akurat dla mnie bo pisane dość prosto.
Ozar, starsze teksty. Może temu.
Canulas Dla mnie lepiej hahahahaha
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania