wybór bez lilaków/miało być drabble
– Właź.
– Gdzie? Tam?
– Tak. Właśnie tam.
– To jakaś dziura w murze.
– Musisz to zrobić, bo jestem silniejszy od ciebie i dlatego zrobisz to czego wymagam, bo jeśli nie, to zmuszę.
Nie jest łatwo wepchnąć ciało dorosłego człowieka, nie jest to sytuacja ekstremalnie dramatyczna, bo takie wyglądają inaczej; tzn. nigdy wyglądają inaczej wizualnie ciekawie gdy będą tym czym wyglądają: czym są. Niekoniecznie trzeba rozpuścić ciało aby zniknęło, lepiej gdyby było i stanowiło wartość przypadłą interesowności.
– Jesteś tam?
Niewiele słychać poza szlochem: jestem przeciwnikiem betonowania myśli, jednak wyjątki są strukturą prawa i oczekującej prawdy; prawa /biletu do czy od wczoraj/
Komentarze (2)
Tak mnie zamurowało, bo jesteśmy w murach i sami do nich wchodzimy. Murowany system władzy.
Początek mnie złapał. Ta dziura w murze i przymus mają moc. Potem trochę płyniesz.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania