WYBRAKOWANY ALGORYTM. Odcinek 2: Zastawiona pułapka w Seulu (Inne zakończenie)
Trzy dni później w ultranowoczesnej rezydencji w ekskluzywnej dzielnicy Seulu, Gangnam, odbywała się elitarna kolacyjka dla śmietanki towarzyskiej. Prezes korporacji „CyberMusa”, handlującej syntetycznymi tekstami generowanymi przez boty, czuł się całkowicie bezpieczny. Dom był naszpikowany biometrycznymi kamerami, a wejścia strzegła najnowsza sztuczna inteligencja.
Nagle w całym budynku zgasły światła.
Z ukrytych głośników zamiast muzyki popłynął szum steгeо, analogowego radia, a potem cichy, drwiący śmiech kobiety. Prezes pobiegł do prywatnego gabinetu, gdzie w pancernym sejfie trzymał pendrive z ostateczną wersją algorytmu mającego wyprzeć ludzkich pisarzy.
Sejf stał otworem. Drzwiczki były wycięte z chirurgiczną precyzją. Obok leżała kolejna kartka z wierszem:
,,produkt premium
Grafomanka
ㅤㅤㅤ
mądre słowa,
ㅤㅤ ㅤㅤ ㅤ puste w środku,
ㅤㅤㅤ
ładny obrazek,
ㅤㅤ ㅤㅤ ㅤ zero treści,
ㅤㅤㅤ
klikasz i
ㅤㅤ ㅤㅤ znika.
ㅤㅤㅤ
wielkie halo! na nudę,
na nawijanie bez końca,
ㅤㅤㅤ
wystarczy
ㅤㅤ ㅤㅤ ściana płaczu awangardy.
ㅤㅤㅤ
a ty kupuj, kupuj...
na kilobajty i sekundy
wypluwane z matrycy"
W tym samym momencie przez okno wpadł granat dymny. Z gęstego, białego dymu wyłoniła się smukła sylwetka w ciemnym płaszczu.
— Stój! Ani rusz! — krzyknął inspektor Figa, który od godziny siedział zamknięty w ciasnej szafie, przeczuwając ruch hakerki.
Figa rzucił się naprzód, próbując złapać uciekinierkę za kołnierz, ale w ostatniej sekundzie został oślepiony błyskiem flesza z ukrytej kamery pułapki. Kiedy zamrugał, na podłodze leżał tylko porzucony ciemny kapelusz. Na głównym ekranie komputera pulsował wielki, czerwony napis: „Wasza sztuczna inteligencja nie zastąpi ludzkiego serca, panie inspektorze. Szukaj wiatru w polu.”.
W tej samej sekundzie przez uchylone okno wpadł młodszy aspirant Ziut. Zamiast się potknąć, wylądował miękko na nogach, błyskawicznie wyciągając z kieszeni małe urządzenie diagnostyczne.
— Szefie, nie dotykaj klawiatury! — krzyknął Ziut, podbiegając do głównego terminala i wpinając kabel w port sieciowy. — Ona nie uciekła drzwiami. Zdalnie przekierowała sygnał do miejskiej sieci tramwajowej, żeby zmylić algorytmy śledzące, ale fizyczny transmiter zostawiła w lokalnym ruterze!
Figa mrugnął zaskoczony, patrząc, jak palce Ziuta z niezwykłą precyzją migają nad klawiaturą, omijając pułapki logiczne hakerki.
— Masz ją, Ziut? — zapytał z napięciem inspektor.
Na ekranie monitora mignął zielony komunikat. Ziut wyciągnął pendrive z rutera i triumfalnie uniśnięto go do góry.
— Nie mam jej, szefie... ale zgrałem jej lokalny adres MAC i szyfr deszyfrujący. Wiem, gdzie zostawiła kolejną cyfrową wiadomość. Arsène jest genialna, ale pominęła jeden szczegół w protokole transmisji. Zaczynamy ją doganiać.
Inspektor Figa spojrzał na młodszego aspiranta z zupełnie nowym szacunkiem w oczach.
— Dobra robota, Ziut. To gdzie teraz ?
Komentarze (91)
Nie wybrzydzaj. Zgadnij gdzie będzie następny odcinek ?
Malwina ty głąbie kapuściany
Nie mów tak 🥺
nie szklij oczkami bo znam cię na wylot
mam do ciebie szacunek bo Skłodowska z nożem
NinjaC , co było w pierwszym odcinku, wiesz ?
obecnie musiał bym sobie odświeżyć ale kumam kontent
NinjaC , proszę się nie łasić. I nie podrywać.
Diable, trochę muszę
Tak myślałam, będę musiała pisać skróty odcinków.
nie trzeba
spalił mi się kabel od laptopa, jak nim kręciłem żeby załapał to prawie mnie zabiło. wyjebało korki w domu. teraz muszę ci odpisywać z telefonu i mnie to wkurwia.
NinjaC , ja to tylko telefon mam.
Diable, bida
NinjaC , napiszę o tym i może wzniecę pożar na klatce schodowej, przez te korki.. .🤔
Diable, dobry nerw z tą ładowarką, i z życia. też napiszę
NinjaC , napiszesz ? Fajnie by było.
Diable, mam fleshbacki z Jankiem i meliną. napisze :)
:)))
A zgadnij, gdzie będzie następny odcinek ? Wojna domowa, katedra, sławny i popularny klub r.lewandowskiego...
nie wiem, pewnie chcesz mnie zabić, a ja prawie zginęłam przed chwilą, daj odpocząć
NinjaC , miasto na literrę B
Diable, BisOfacgowen
czy jakoś tak
pamiętam, bo Małysz tam wygrywał
Czy posiadasz moją zgodę na zamieszczenie mojego wiersza w tym nędznym, wyplutym przez AI plastikowym tworze?
Haha :) nie zgadłeś !
Grafi, daj mi zgodę.
Usuń z tego gooowna mój wiersz...
Grafomanka , dobrze :)
Diable, tak serio to nie ładnie się zachowałeś wiesz?
w 16 egzemplarzach
z podpisem dróżnika z Mongolii
Robię jeszcze komiks,ctylko nie mam teraz żetonów, będzie później.
dać ci na żetony?
HahahhahahahhahahhahahhahahhahahahhahahHhHh
Nie trzeba.
Chociaż, jeżeli dzięki temu, tak małym kosztem, poczułeś się mężczyzną... raz jeden prawdziwym, to daruję ci ten wiersz, niech ci przyświeca na wszystkie klony...
Graf, jego klony są fajne
NinjaC, o sobie mówisz?
Graf, blokada?
NinjaC, jeżeli będę miała taki kaprys...
Graf, no ja wiem hehe
kaprysy już przeżyłem
NinjaC, tak, ty wszystko wiesz...
Graf, gdzie mi do ciebie, stażem odstaje ;)
Ale jak coś to wal
Czy muszę usunąć wiersz, który wykorzystałam w opowiadaniu, jeżeli autor sobie nue życzy ?
To zależy od sposobu, w jaki ten wers został wykorzystany oraz od polskiego prawa autorskiego.
Jeśli chodzi o krótki cytat (np. jeden wers wpleciony w dłuższą fabułę), w polskim prawie istnieje tzw. prawo cytatu (art. 29 Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych). Pozwala ono na wykorzystanie cudzych utworów w całości lub we fragmentach bez zgody twórcy, pod warunkiem, że:
Twój utwór (opowiadanie) ma charakter twórczy (np. recenzja, analiza, nauka, krytyka, ale też utwór o charakterze własnym, czyli np. beletrystyka).
Cytat jest odpowiednio oznaczony (podano autora i źródło).
Wykorzystanie jest uzasadnione celami cytatu (wyjaśnianie, polemika, ilustracja, analiza lub specyficzny kontekst artystyczny).
Grafi, tyle od Si. Zastanawiam się ?
To bardzo męskie... w sumie. xD
Graf, bardzo poważne potraktowanie opowijskiego pierdolenia xd
na mocy paragrafu przywołuje cie do porządku
NinjaC, a dlaczego ty mi odpowiadasz w rozmowie z Niebiańskimi Bicepsami?
Graf, a bo sobie tu wszedłem
masz jakiś problem?
a ty u siebie jesteś żeby ustałaś zasady?
NinjaC, nie, jestem tutaj takim samym gościem jak ty... nie ma powodu do paniki
Graf, no właśnie :)
NinjaC, czyli, możesz się ode mnie odczepić, kiedy grzecznie proszę, prawda?
Graf, jasne. szacuneczek a nie darcie ryja.
można się pozwadzić, ale wszytko w granicach
NinjaC, ja tam niczego nie drę... przyszłam, bo zobaczyłam kradzież mojej własności intelektualnej... i tyle
Graf, kumam
Ale, jak chcesz to usunę, nie ma problemu. I nie mam klonów, spytaj Anta, jestem tu samiusieńka, jak niesamosiejka :) Ant już dawno zlikwidiwał całą moją rodzinę.
Rób, co chcesz, w sumie, to mi to wisi i powiewa... xD
masz klony i są fajne nie gadaj, chciał bym mieć takie klony
NinjaC , nie mam. Dobrze wiesz, przez Jaga donosił, jak jakiś kelner :)
Diabelskie Muskuły Fakt. Po dłuższym namyśle przyznaje, że to było bardzo złe z mojej strony.
Napęd do tac użyty tu jak najbardziej słusznie.
Mam nadzieję, że mi kiedyś wybaczysz. Człowiek był młody.
JagVetInte , spoko C... u wybaczam XD
Diabelskie Muskuły dzięki pindolu 🫶🏻
JagVetInte 💗
Na pewno ? Bo mam jeszcze twój profil, na podstawie tego co Kaśka ostatnio linkoeała i też chcę wykorzystać, jak wprowadzę postać profilerki Katarzyny Pączek.
A czekałam na to... łukaszenko by tego nie przepuścił... xD
diabelskie, nieraz chce cię poznać ale się nie dajesz, nieraz walisz tak swobodnie i trzymasz kontrolę a jak dochodzi do rozmowy to nie przypominasz tego samego gościa.
NinjaC , to wtedy nie jestem ja. To wtedy pisze, któryś z Legionu.
Diable, też tak myślę
najbardziej pociąga nas to co nie odkryte
Lub lepiej, ktoś z Legionu. Dlaczego nie śpisz ?
a chuj cię to obchodzi xd
O, jusz zaczynasz klonie jeden bandycki haha , ci zrobiłem ?
Nie poprawiaj !
Diable, ja nie Miodek
Tylko się kisisz na forum, a miałeś też napisać wuxię, pamiętasz ?
nie pamiętam, i nie wiem co to jest
Wszystko jest na melinie, wszyściuteńko ☝️
jak coś to lubię was pojeby, idę spać bo już ktoś pytał czemu ja nie🖤
Ale dobranoc. Szkoda, że nie zgadłeś w jakim mieście Figa będzie gonił przestępczynię i fanatyczkę pisania z czachy do łapy :)
Diable, wiem ale nie powiem
Diable, melina zakopana, nie odkopuj ;)
NinjaC , i co powiedziałeś ? Na pewno kłamstwo, skłamałeś.
Telefon parzył mnie w rękę. Młody spał. Usłyszałem szelest jedwabnego kimona
Stała i patrzyła bez słowa
Telefon parzył bardziej
...💘
Diable, hehe, coś w tym jest. Elo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania