"Teraz siedziała, i czekała, aż Ślimak powie to, co oboje i tak myśleli od jakiegoś czasu." - o czym oboje myśleli lub co oboje wiedzieli.
"-Zgadzam się. - powtórzyła Mary Ann." - A se wyjmę, żebyś nie myślał, że nic nie robię. Pierwsza kropka out.
"Tymczasem na wyspie kolejne rozczochrane postaci wychodziły z dziury w dole pełnym czaszek. Zbierały się w grupkę i szykowały do naziemnej podróży, której celem jest obóz wydobywczy." - celem był obóz wydobywczy (chyba)
Komentarze (6)
Coś coraz mniej te twoje rozdziały mają objętości :(
Tussenvoegsel się zarumienił, hihihi... Rozdział może i krotki, ale zakończenie łooo!
Ciekawe, co to wylazło z tej dziury? I dlaczego kieruje się do obozu wydobywczego ? Piątka i gonimy dalej :))
"Teraz siedziała, i czekała, aż Ślimak powie to, co oboje i tak myśleli od jakiegoś czasu." - o czym oboje myśleli lub co oboje wiedzieli.
"-Zgadzam się. - powtórzyła Mary Ann." - A se wyjmę, żebyś nie myślał, że nic nie robię. Pierwsza kropka out.
"Tymczasem na wyspie kolejne rozczochrane postaci wychodziły z dziury w dole pełnym czaszek. Zbierały się w grupkę i szykowały do naziemnej podróży, której celem jest obóz wydobywczy." - celem był obóz wydobywczy (chyba)
Mi zależy na wsparciu od strony merytorycznej, najbardziej, stylistycznej - kropki i kreski to korekta wyrwie, wiesz
Witam,
"Tussenvoegsel, choć Oxley nigdy by tego nie przyznał, lekko się zarumienił." - dobre ;)))
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania