wytłumaczę ci dlaczego
mój pies nie jest psem
ale kocham go
w każdej możliwej postaci
nie jestem nie byłam i nie będę idealną opiekunką
ale mój pies to ignoruje
nie wiem kiedy nasze role
odwróciły się
może zbyt mocno kochamy
aby wciąż pamiętać kto do kogo należy
Następne części: wytłumaczę ci dlaczego
Komentarze (2)
Często denerwują mnie opiekowacze, mało który potrafi to robić, zwierzaki są przesadnie rozpieszczone – w parkach masowo spuszczane ze smyczy, gonią wszystko co żywe.
Onegdaj zwróciłem pani uwagę, pędziły jej dwa charty i jeden capnął wiewiórkę, wkurwiło mnie: /ona na to, że przecież taki mają instynkt, więc trudno.../ to ja: /no dobra, więc jeśli zachowam się teraz instynktownie wobec pani, także będzie wszystko wporzo?
Zabrała futra do samochodu.
cul8r
Masz rację czasem w miłości przekraczamy pewne granice. Ponoć miłość jest bezgraniczna i odbiera nam rozum. Ale tak można mówić bez końca i nadal w akcie miłosnego uniesienia będziemy wszystko usprawiedliwiać uważając innych za głupich bo nas nie rozumieją. Jednak czasem warto stracić głowę rozum. Tylko pozostaje kwestia ceny jaką trzeba później zapłacić. To musiało być okropne patrzeć jak umiera wiewiórka. Ale gdyby upolował inne stworzenie, które mniej kochamy może miałbyś inne odczucia 🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania