Z
słowa płyną
obrazowy marszobieg
w takt chemii
sprzeciwu
wyciągana kropka
naiwnie zapalczywa
w takt biologii
oddycha
wolność smagana
igłą bezdroży
za sobą
cień
słowa płyną
obrazowy marszobieg
w takt chemii
sprzeciwu
wyciągana kropka
naiwnie zapalczywa
w takt biologii
oddycha
wolność smagana
igłą bezdroży
za sobą
cień
Komentarze (3)
Gubię się tu. Nie oceniałam, a oceniłam. Przepraszam. Ciebie pierwszego tu czytałam i ceniłam. Więc nie jestem obiektywna.
Dumam nad tytułem i zero skojarzeń poza pozycją z alfabetu. Może nie potrafię powiązać zety z minimalizmem treści.
Ciekawie w tym wierszu, ale smaganie wolności igłą bezdroży wydaje mi się - dziwne. Mam przypuszczenia anatomiczne, ale...
W każdym bądź razie, ktoś, znaczy podmiot, powstrzymuje sie od miłości:)
4 -
Z w tytule jest końcem czegoś i kropka... słowa maszerują nie zawsze w szeregu czasem wymykają się na wolność i błądzą... nieskoordynowanie i strach myśli porzucił zamysł myśli autorki i dlatego nie do końca wiersz jest dobry pozdr
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania