Poprzednie części: z daleka od źródełka
z daleka od świtu
słowa biegały jeszcze po pokoju
przylegały do ścian
malując na nich zwolnienie od życia
od życia które chwilę temu miało w zapisie
nieprzespane noce i ciężkie poranki
dzisiejsza prawda zmywała tamtą rzeczywistość
pozostawiając jedynie przerywaną linię
jakby za jednym wyrokiem szły kolejne
a wszystkie nieludzkie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania