Z pamiętników złodzieja

Jak co jakiś czas, stałem pod domem, w którym światło od dawna nie wykazywało aktywności. A więc podszedłem do okna i pomyślałem: „Pff, amatorka — nawet okien antywłamaniowych nie mają.”

 

Po wejściu do domu, poprzez podważenie okna śrubokrętem, zapaliłem telewizor i wziąłem się do roboty. Zacząłem swoje poszukiwania od szafek w sypialni. Ku mojemu zdziwieniu, jedyne, co tam zastałem, to „zabawki”, więc udałem się do jakiegoś małego pokoju wyglądającego na gabinet w planie domu.

 

Po wejściu do tego pokoju dolary zaświeciły mi się w oczach. Większy przepych niż w przeciętnym kościele, tylko Maybacha na podjeździe za oknem brakowało.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • il cuore 4 miesiące temu
    Eeech. Gdybyśmy byli razem, jaka szkoda.
  • zsrrknight 4 miesiące temu
    ok

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania