z tej samej gliny

bądź

 

ty który scalasz w jedno rozbite dzbany

napełnij jeden z nich

 

niech się przeleje

przez brzeg wyszczerbioną strugą

goryczka

zaleje brzask purpurą

 

to nie mój wstyd

i nie moje ręce rozbiły naczynie

z którego czerpał

 

nigdy niewypowiedziane słowa

palcami formując wzory i kształt

aż do zbytku

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Pan Buczybór 08.06.2020

    nawet niezłe

  • Dziękuję.

  • piliery 09.06.2020

    Udany wiersz. Wieloznaczny - można go odczytać na co najmniej dwa sposoby. I to mi go psuje. To jednak moja subiektywna ocena. Formalnie 5.

  • Dziękuję za opinię.

  • laura123 09.06.2020

    Piliery ma rację, to dobry wiersz. Posiada głębię i to jest jego największym walorem. Przeczytałam z zainteresowaniem.
    Zostawiam 5.

  • Angela 09.06.2020

    Interesujący, dobrze napisany. Podoba się.

  • JamCi 09.06.2020

    Pięknie, na bogato. W tajemnicy serca.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania