z tej samej gliny

bądź

 

ty który scalasz w jedno rozbite dzbany

napełnij jeden z nich

 

niech się przeleje

przez brzeg wyszczerbioną strugą

goryczka

zaleje brzask purpurą

 

to nie mój wstyd

i nie moje ręce rozbiły naczynie

z którego czerpał

 

nigdy niewypowiedziane słowa

palcami formując wzory i kształt

aż do zbytku

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Pan Buczybór 7 miesięcy temu
    nawet niezłe
  • dziewczyna z sąsiedztwa 7 miesięcy temu
    Dziękuję.
  • piliery 7 miesięcy temu
    Udany wiersz. Wieloznaczny - można go odczytać na co najmniej dwa sposoby. I to mi go psuje. To jednak moja subiektywna ocena. Formalnie 5.
  • dziewczyna z sąsiedztwa 7 miesięcy temu
    Dziękuję za opinię.
  • laura123 7 miesięcy temu
    Piliery ma rację, to dobry wiersz. Posiada głębię i to jest jego największym walorem. Przeczytałam z zainteresowaniem.
    Zostawiam 5.
  • Angela 7 miesięcy temu
    Interesujący, dobrze napisany. Podoba się.
  • JamCi 7 miesięcy temu
    Pięknie, na bogato. W tajemnicy serca.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania