Za wcześnie odeszłaś, Mamo!
Jakże mi bliska i jak ukochana
I choć już nie ma Cię tyle lat
Wciaż czuję, że jesteś w moich łzach,
W szeleście liści, w ciszy bez dna,
W dotyku mych włosów i w Twoich słowach:
"Nie zrywaj kwiatów, nie nadłam gałęzi - to boli..."
"Nie rań zranionych już więzi".
Za wcześnie odeszłaś...
Non omnis moriar? Prawda?
Jak mi zrozumieć, że Ciebie tu nie ma?
Za wcześnie odeszłaś...
Tęsknota moja - nadal niewyjaśniona
Spotkamy się tam, gdzie nie ma już smutku,
Gdzie słowo "trwam" oznacza trwanie
Gdzie życie nie kończy się śmiercia i wolnym konaniem,
Gdzie nie ma żalu po kolejnym dniu,
Za wcześnie odeszłaś, Mamo...
Komentarze (7)
Łza się w oku kręci po przeczytaniu tego wzruszającego wyznania.
List zatrzymuje i bez względu na kontekst nie miałbym się do czego przyczepić.
Dziekuje!
Czuć tą więź, która was łączyła :( Pięknie, napisane prosto z serca
Nooo... Moja mama miała 86 lat, gdy odeszła. Zdecydowanie za wcześnie! 5 to za mało...
Napisane w sposób poruszający, mimo że moja mama żyje na chwilę czułam to co czuje podmiot liryczny❤️
Dzieki serdeczne!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania