Za zakrętem

W polu za miastem,

na dróg rozstaju,

gdzie się krzyżują

ścieżki ludzkich snów,

tam dobre duszki,

dzień, noc czuwają,

więc może kiedyś,

spotkam ciebie tu.

 

Zniknę za miastem,

na piątym biegu,

w lasy przepastne,

w biel przebiśniegów,

śladów nie zatrę,

gdzie drżące płatki,

szarpane wiatrem,

tulą się do śniegu.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grafomanka godzinę temu
    ''Zniknę za miastem, na piątym biegu,
    w lasy przepastne, w biel przebiśniegów''

    Ten fragment świetny, końcówka, ostatni wers odstaje od reszty...
  • Sucre godzinę temu
    Jutro nad tym pomyślę, dziś już padam z nóg.dziękuję za komentarz, kolorowych snów.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania