Za zakrętem
W polu za miastem,
na dróg rozstaju,
gdzie się krzyżują
ścieżki ludzkich snów,
tam dobre duszki,
dzień, noc czuwają,
więc może kiedyś,
spotkam ciebie tu.
Zniknę za miastem,
na piątym biegu,
w lasy przepastne,
w biel przebiśniegów,
śladów nie zatrę,
gdzie drżące płatki,
szarpane wiatrem,
tulą się do śniegu.
Komentarze (2)
w lasy przepastne, w biel przebiśniegów''
Ten fragment świetny, końcówka, ostatni wers odstaje od reszty...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania