Za zakrętem
W polu za miastem,
na dróg rozstaju,
gdzie się krzyżują
ścieżki ludzkich snów,
tam dobre duszki,
dzień, noc czuwają,
więc może kiedyś,
spotkam ciebie tu.
Zniknę za miastem,
na piątym biegu,
w lasy przepastne,
w biel przebiśniegów,
śladów nie zatrę,
wślizgnę pod drzewa,
szarpane wiatrem,
gdzie niczego nie ma.
Komentarze (14)
''Zniknę za miastem, na piątym biegu,
w lasy przepastne, w biel przebiśniegów''
Ten fragment świetny, końcówka, ostatni wers odstaje od reszty...
Jutro nad tym pomyślę, dziś już padam z nóg.dziękuję za komentarz, kolorowych snów.
Są sny, jest lirycznie i klimatycznie - piona.
Dziękuję pięknie Beloniuszu. Pozdrówka.
Ładne to jest. Lirycznie i tak wrazeniowo.
Naczytałem się ostatnio wierszy Edwarda Stachury, zawsze mi się bardzo podobały, i spróbował go, aczkolwiek nieudolnie ponaśladować:)))
Może jednak cos jest pod tymi drzewami? Ładny liryczny nastrój wiersza.
Dzięksy Sokratesie, pozdrawiam.
Piosenka mi się przypomniała - za zakrętem stali, rower mu zabrali, chłopcy już się cieszą, żołnierz idzie pieszo ¬‿¬
Fajoski wiersz Ci wyszedł, tak powinieneś pisać ¬‿¬
Dziękuję bardzo, ale mi zawsze bardzo ładne wiersze wychodzą spod klawiatury.
Sucre
epitafium chcącego
tutaj leży zadufany w sobie,
taki napis chciał na grobie ¬‿¬
Szpilka 😂😂😂
Piękny,czuły.5
Dziękuję za wizytę i komentarz. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania