Lustro Twardowskiego

Zachęcam do zwiedzania Węgrowa. Klimatyczne miasteczko należące przed laty do Bogusława Radziwiłła. Tak, tego Radziwiłła, zdrajcy z "Potopu". Ale dla Litwinów jest bohaterem. Dlaczego? Trudno wyczuć.

Byłem w Węgrowie przed kilkunastoma dniami i z czystym sercem polecam. Leży niecałe dziewięćdziesiąt kilometrów na wschód od Warszawy. Ciekawostą jest przechowywane w zakrystii tamtejszej barokowej Bazyliki Mariackiej słynne lustro Twardowskiego.

Jest to metalowe lustro ważące niemal osiemnaście kilogramów, uchodzące za magiczne. Jego zwierciadło wykonane jest ze stopu różnych metali. Należało do legendarnego mistrza czarnej i białej magii Jana Twardowskiego, postaci na pół legendarnej. To on z pomocą lustra wywoływał ducha Barbary Radziwiłłówny, zmarłej małżonki ostatniego Jagiellona króla Zygmunta Augusta.

Zwierciadło otacza masywna rama, na której wyryty jest łaciński napis. W polskim tłumaczeniu brzmi on następująco: „Zabawiał się tym lustrem Twardowski magiczne sztuki ukazując, lecz na służbę Bożą obrócone to jest”.

Ławeczka Twardowskiego z siedzącym na niej magiem trzymającym w prawej ręce replikę słynnego lustra stoi na płycie węgrowskiego rynku obok kościoła. Zwierciadło wykorzystywano także do przepowiadania przyszłości. Według legendy widoczne na nim pęknięcia są skutkiem uderzenia w lustro przez Napoleona Bonaparte, ponieważ ukazało mu klęskę w Rosji. Według innej wersji przejrzał się w nim pewien ksiądz, który zamiast własnej podobizny ujrzał twarz szatana.

Ławeczkę wykonała podobno węgrowska Odlewnia Dzwonów Braci Kruszewskich. Więc pakujcie się i jedźcie, żeby lustro i wszystkie inne zabytki obejrzeć. Przeglądajcie się w magicznym lustrze, w którym zobaczycie swoją prawdziwą twarz. Ja skorzystałem i nic złego nie zauważyłem. Lustro nie gryzie, ani nie kopie. Nie wydziela też magicznego dymu.

Nie. Żartowałem. Nawet nie próbowałem na nie patrzeć. Jeszcze by co złego pokazało.

Tekst nie zawiera lokowania produktu, ani podprogowej reklamy. Możecie więc go czytać nawet po raz wtóry bez uszczerbku dla życia i zdrowia. Ahoj.

Średnia ocena: 3.1  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Hagar 2 godz. temu

    Zamiast ducha Radziwiłłówny odbijała się w tym lustrze postać Barbary Giżanki, w której ramionach Zygmunt August znalazł pocieszenie. Po śmierci króla ona z kolei pocieszenie znalazła w małzenstwie z kniaziem Woronieckim, który przysposobił nieślubne dziecko Zygmunta Augusta i Giżanki. Ona sama wzięła też udział w grabieży królewskiego majątku po śmierci króla. Oszustwo, ale z legendą.

  • Sucre 2 godz. temu

    Dzięki za profesjonalny komentarz. Najprawodopodobniej tak było jak piszesz. Twardowski zabronił królowi wstawać podczas seansu pod jakimś tam pozorem, żeby nie odkrył mistyfikacji. To prawdopodobne. Nie wiem tylko w jaki sposób lustro znalazło się własnością kościoła w Węgrowie na Mazowszu.

  • Sucre godzinę temu

    ERR. Nie wiem tylko w jaki sposób lustro stało się własnością kościoła w Węgrowie na Mazowszu.

  • realista 2 godz. temu

    Sucre;**Tak, tego Radziwiłła, zdrajcy z "Potopu". Ale dla Litwinów jest bohaterem. Dlaczego? Trudno wyczuć.**
    Jak poznasz ichniejszą OLN zwaną SZULISI na wzór OUN , to bez 'wyczucia' poznasz prawdę nazi.
    **W masowych dołach w Ponarach zamordowano od 80 do 100 tysięcy ludzi. Byli to głównie Żydzi, ale także tysiące Polaków (w tym inteligencja, młodzież i żołnierze AK), Romowie, Białorusini oraz jeńcy sowieccy..
    , formacje te walczyły z polskim podziemiem niepodległościowym, w tym z oddziałami Armii Krajowej na Wileńszczyźnie. ** • Cykl dyskusyjny „Kresy”: Zbrodnia w Ponarach w latach 1941–1944
    Jaką rolę odegrali „ – „szaulisi"? Czy sprawcy tej zbrodni zostali osądzeni? Czy Litwini przyznali się do swojego holokaustu na innych nacjach?.. Temat drażliwy dla sojuszników, więc lepsza zasłona milczenia.

  • Sucre godzinę temu

    Słusznie piszesz realisto, Palmiry przy Ponarach to maleńka zbrodnia. A mimo to na temat podwileńskich Ponar świat milczy. To wszystko jest bardzo dziwne. Nawet nie bardzo wiadomo kto tam zginął, jaka była struktura poszczególnych narodowości. Nawet nie wiem, czy jakieś ekshumacje tam robiono. Muszę o tym poczytać. Zbrodnie Szaulisów na ludności cywilnej, które zaczęły eskalować podobnie jak zbrodnie UPA na Ukrainie, powstrzymał dopiero Łupaszko pacyfikując dwie czysto litewskie wsie według tego samego wzoru, jak robili to Szaulisi. Starł się też ich oddziałem bezpośrednio a schwytanych puścił nago do Wilna. Od tego momentu nie wychylali już łbów z miasta i zaprzestali zbrodni.

  • realista godzinę temu

    Sucre. Rzecz w tym, że Kresy z tzw. międzywojnia były terytorium II RP, odzyskanym po 2 rozbiorze, jako zwycięstwo nad Bolszewikami i ZURL, oraz akcją Wileńską, wbrew ustaleniom Angielskiego lorda Curzona, który widział Polskę w granicach Kongresówki, czyli Księstwa Warszawskiego. Z tych terenów ze sztucznie podsycanymi waśniami, tylko Białorusini deklarowali przyjaźń braterską .'My budiem drużyt'sia z Mazurami'.

  • Sucre godzinę temu

    realista problem kolaboracji Litwinów z III Rzeszą jest podobny jak ten Radziwiłła ze Szwedami. Udało mu się wówczas ocalić Węgrów przed spustoszeniem, a Szwedzi splądrowali pobliski Liw leżący na lewym brzegu Liwca.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania