Zaczarowana *1
Pewnego poranka Lili usłyszała pukanie do drzwi ,pomyślała że to jej tata który wrócił z pracy.Zza drzwi ukazał się mężczyzna o ciemnych włosach i błękitnych oczach z raną na oku, na początek przestraszyła się i jak najszybciej zamkneła drzwi z przestraszeniem w oczach i krzykneła
-CO TO DO CHOLERY JASNEJ JEST !!!!!
Obudziła się jej młodsza siostra Anabel pytając co się stało Lili nic jej nie odpowiedziała i poszły spać
Następnego ranka komandosi w parowali do jej domu jak przestraszeni
-wybuchła epidemia zmobie uciekajcie krzyknął komandos Sobota
Lili z przestraszeniem nie mogła w to uwierzyć poszła do sypialni rodziców by ich obudzić zastała tam zombie wstające z łóżka nagle w ostatniej chwili komandos Hydra uratował Lili i jej siostrę
-Widzieliście coś niepokojącego co mogło być blisko was albo waszego domu spytał komandos sobota
-yyyy Nie znaczy tak jakiś mężczyzna o ciemnych włosach i błękitnych oczach
-A coś przydatnego spytał sobota
-Miał ranę kuta obok oka
-Phy skąd wiesz że to rana kuta pisnął Dragon
-Może pracowałam jako pielęgniarka w pobliskim szpitalu Lili
-Teraz może pójdziesz odpocząć ran czeka cię ciężki trening ,będziesz miała namiot z komandosem hydrą
Lili odmaszerowała do namiotu i postanowiła pójść spać obudził ją hałas dochodzący z sąsiedniego namiotu
-Halo czy ktoś tam jest ?
Z namiotu wyskoczył na nią zombie który przedarł się przez mury
-Proszę niech mi ktoś pomoże
W tym momencie pojawił się ten sam chłopak co przez jej drzwiami i uratował naszą Lili
-Nic ci nie jest spytał
-yyy kim ty
-A no tak nie przedstawiłem się jestem Kuba
-yyyyyy Hydraaa komandosie hydraaa !!!
-Y co jest ?
Zaspany Hydra podszedł do Lili i zapytał o co chodzi
-Kto to jest
POLSAT CZAS NA REKLAMY WIDZIMY SIĘ W 2 CZĘŚCI
Komentarze (22)
Mar chyba jeszcze bardziej mnie znienawidzisz, bo to jest bardzo słabe, a błędów jak grzybów po deszczu...
Mar? To przecież nie ona
Nuncjusz, no nie ona, ale sam tekst jest do korekty pod każdym możliwym względem
Canulas z tym nie polemizowałem
Canulas styl ten sam, błędy też... ogólnie, to fajnie mieć swój rozpoznawalny styl, tak mają najlepsi, ale to inna bajka.
No właśnie styl całkiem inny
Bardziej mi tu pasuje np detektyw prawdy
Nuncjusz no tak trochę detekywa troche margerity. ogólnie bardzo chaotyczne.
Mar, jak się pojawi, wszystko wyjaśni. Według mnie, to nie jest dzieło Margerity.
W sumie, to byłbym zachwycony, jakby Mar wyskoczyła ze swojej koleiny i napisała coś takiego. Przecież ona wszystko pisze tak doskonale na jedno kopyto, że pomylić się jest nie sposób i w tym względzie, fakt, jest bardzo rozpoznawalna. Aż za bardzo nawet ;)
Może to nowa metamorfoza? Ale coś jest inaczej... Niech Mar przybędzie i rozwieje wątpliwości!
Violet czy to takie ważne, to tylko moje skojarzenia, a mogę się mylić jak każdy.. mnie się skojarzyło z Mar, jeśli nie jej to utwór, będę zdziwiona. Tylko tyle...
betti A tak troszkę zrobiła się z tego zagadka :) Przyznam, że mocno sie zastanawiam, czy to Mar, czy ktoś inny zrobił psikusa :) Odkąd przeczytałam, nie daje mi to spokoju.
Violet aż dałem pięc z tego podekscytowania :)
Nuncjusz rozrzutny jesteś ;)
Violet nic mi nie ubyło, a poza tym, nie zawsze warstat jest najważniejszy xd dla mnie liczy się też nieskrępowany galop myśli i tu to chyba jest :)
Nuncjusz przekonałeś mnie moim własnym argumentem :)
Wydawało mi się, że Mar się trochę poprawiła i byłabym bardzo rozczarowana, gdyby ten tekst wyszedł z pod Jej klawiatury.
Morze to ktoś zainspirowany Jej wczesną twórczością? : )
CO TO DO CHOLERY JASNEJ JEST !!!!!
Kurczę, fajnie, że tekst sam się komentuje
CO TO DO CHOLERY JASNEJ JEST !!!!!
TO NIE JA STOJĘ ZA TYM TEKSTEM
No wiadomo Marg, ale jak ich przekonać? XD
Nuncjusz
nie wiem po pierwsze ja wżyciu bym nie założyła konta pod nazwą idealna
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania