Poprzednie częściZagadka o czkaniu

Zagadka, wciąż zagadka

„Kobieto, boski diable” –

tkwi w wieszcza rymach siła

i chociaż mu cenzura

na „puch marny” zmieniła,

 

jednak oryginał

przetrwał „ku pamięci”,

bliższy prawdzie bowiem,

że wie, jak zanęcić.

 

Raz anioł, raz diabeł.

Dwoisty charakter.

Chłop zaś wciąż w rozterce:

„Nie zmieni się raptem”?

 

I tak od wiek wieków,

gatunku powstania…

Czego w niej jest więcej?

Ku czemu się skłania?

 

Lecz „Ona jest jak zdrowie.

Czy trzeba było cenić?” –

się dowie, kto ją stracił.

Mierz siły, by nie wnerwić…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Roma 3 miesiące temu

    Cudnie :)

  • Zdzisław B. 3 miesiące temu

    Roma - i prawdziwie ;)

  • Sokrates 3 miesiące temu

    Najlepsze i celne zakończenie. Całość również dobra.

  • Zdzisław B. 3 miesiące temu

    Sokratesie, o "cenne" jednak trzeba dbać,. Zwłaszcza gdy się nie docenia na co dzień...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania