Zagadka o czkaniu
W gardle z rańca połechtało,
tak, że czkać mi się zachciało.
Odkaszlnąłem gromko nagle
(ledwiem wstrzymał to, co zjadłem).
.
Lecz wieczorem, gdy mnie łechta,
nawet lubię, choć to znów czka…
Cóż to jest za dziwna stwora?
Z rańca – nie chcę, chcę – z wieczora?
Następne części: Zagadka, wciąż zagadka
Komentarze (5)
/Cóż to jest za dziwna stwora?
Z rańca – nie chcę, chcę – z wieczora?/ – zastanawiam się czy znaki diakrytyczne (ostatni wers) są tutaj właściwe...
Właściwe - w potocznej wypowiedzi i tak to proszę traktować.
W słowie pisanym w poprawnej polszczyźnie byłoby: "za dziwny stwór" i "z wieczoru".
PS. Znaki diakrytyczne ("ę")? - tak, są właściwe.
Tak, miałem na myśli (ę), bo równie dobrze mogłoby być; Z rańca – nie chce, chce – z wieczora? 🥴
il cuore Jednak "chcę" gdyż to kontynuacja z 1. strofy ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania