Zaginiona część - Prolog
Gdyby ktoś parę tygodni temu powiedział mi, że Zakon się zmieni, podupadnie, a w tym miejscu zacznie świecić słońce, zaśmiałbym się. Gdyby powiedział mi, że mój brat nie żyje, wściekłbym się, bo to nie do końca prawda. Co bym czuł, gdyby powiedział, że spotkam się z moimi rodzicami przed śmiercią? Nadal tego nie wiem. Nie wierzyłem też, że ta jedna osoba, bardzo drobna zmieni to miasto.
Jednak dzisiaj wiem, że to możliwe... że to wszystko to nie jest sen. To wszystko zdarzyło się naprawdę, jednak nikt z zewnątrz nie chce nam uwierzyć. Czy kiedykolwiek usłyszymy słowo przepraszam? Nie jestem pewien.
Ludzie już nie chowają się w ruinach domów, lub w podziemiu - wszystko zaczyna się odnawiać, ludzie zaczynają się uśmiechać, a słońce... świeci. Po raz pierwszy ujrzałem blask słońca w wieku szesnastu lat. Tak samo jak uśmiech jednej osoby, która do dziś pozostaje zagadką dla mnie... a przecież znamy się od dawna.
Moje najbliższe wspomnienie, które jest związane z przeszłością nadal mnie męczy. Dlatego opowiem wam historię, którą ludzie powtarzają innym. Jednak oni, mają inny kąt patrzenia na nią. Przecież oni są normalni.
Komentarze (7)
Fajne i interesujące, choć to, co mi przeszkadzało troszkę to powtórzenia. Jednak to tylko taki małe "ale" Na początek 4 :)
Dziękuję :)
Zapomniałam dopowiedzieć, że niektóre były specjalnie.
Podoba mi się zobaczymy co z tego będzie 5 i lecimy >w<
Na razie nie wiem, o co do końca chodzi, ale tak jest zawsze na początku. Przeczytam kolejne części, a najbardziej zachęciło mnie do tego zdanie: "Przecież oni są normalni." 5
Dziękuję ^^
Póki co podoba mi się :) Zostawię piąteczkę i lecę czytać dalej xD
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania