Znakomity tytuł i dozowanie zanęty w postaci alkoholu, zauroczenia chwili. Zluzowani, szukamy winy, a może zemsty za istnienie. Zazwyczaj nęcimy swoje umysły codziennie i przelewamy swój grzech pierworodny na drugich. Grzech pierworodny pozostaje w nas na całe życie. Chrzest tylko gładzi go, nie niweluje jednak jego konsekwencji.
Wiary coraz mniej /Czechy się zateizowały/ i dzięki Bogu ?
Anonim16.03.2021
Tak... bez własnej winy. Taką mamy teraz cywilizację, która pragnęłaby żyć bez żadnych win własnych. a najgorsze, że duża część psychologów to potwierdza...
A potem faktycznie sufit wali się na łeb, a przywalony powtarza z uporem maniaka, że świat się na niego uwziął.
A ja powtarzam od dawna -- poczucie winy bardzo łatwo zmienia się w nienawiść i zemstę.
Podoba mi się. Ale ni byłby sobą, gdybym nie powiedział, że te końcówki z niewłaściwym akcentem to bardziej pasują do wiersza żartobliwego.
Ale tematyka i treść świetna.
Antoni, pewnie u niektórych się zmienia w nienawiść, u normalnych wywołuje moralniaka, ale są też tacy, którzy nic nie czują ? Wina jak wina, trzeba sobie wybaczyć i starać się nie żyć jak przysłowiowa świnia. O!
Dziękuję za świetne, rym męski składany tak ma, że z akcentem się gryzie, taki jego urok. Zabrzmiało żartobliwie? Hm, tak mi się napisało, nic na to nie poradzę ?
Smutne, Szpilko bardzo. Uwikłanie.
Jak w domu źle, to w życiu źle, często powtarzamy błędy rodziców.
Dużo pracy i szczęścia trzeba, by to zmienić.
Rymowanie – górna półka.
Tjeri, ano, celnie spostrzegłaś - uwikłanie, bo nie tak łatwo zacząć od nowa, gdy dzieci na świecie i jeszcze bardzo znaczący czynnik ekonomiczny dochodzi.
Tak, często powtarzamy błędy rodziców, bo nie potrafimy inaczej żyć, ten wzorzec nam wprasowano w dzieciństwie. Pamiętam, jak się publicznie Eminem zapierał, że nie powieli błędów rodziców i powielił, a nasz rodzimy czerwonowłosy? Wiśniewski alkoholik jak mama i tata, dzieci narobił i dalej pstro w głowie.
Ja dlatego kategorycznie nikogo nie oceniam, bo wiem, że to krzywdzące, gdy się dogłębnie podłoża pewnych zachowań nie zna, jedynie czemu się sprzeciwiam, to zakładaniu rodziny, gdy się wie, że się zamierza własne życie przepić.
Gdy nic więcej nie łączy, tylko wspólnie zaciągnięty kredyt do spłacenia, to na pewno jakiś ból. A co Ci się w brzuchu nie podoba? Samo życie, tym się kończą skoki w bok, a skaczą i panowie i panie.
Brzuch i luz? Nie ma tu chaosu, tu jest rym składany i to męski, zwany też kusym, którgo mało w polskiej poezji, bo akcentowo nie pasuje do naszego, czyli paroksytonicznego, męski oparty na oksytonicznym.
Wskoczyli do łóżka po alkoholu i jej brzuch urósł nieplanowany, ja tu nie widzę chaosu ?
Szpilko↔Ot. Ludzkie ''rozterki''↔ bardzo oględnie mówiąc. Z tekstu można sobie wiele dopowiedzieć.
Jeno w sensie tech, brakuje mi zrymowania na końcu. Ale "elegancko" jest 2x10 / 5 / 2x10... no i rymy!
mimo że na łeb
sufit zleciał też
„oboje byli po alkoholu” — introdukcja biblijnych proporcji, przywodzi na myśl skosztowanie owocu zakazanego. Dalszy ciąg to jedynie konsekwencja tego żałosnego czynu: awantury, moralny kac, zrzucanie winy na drugiego człowieka... Sam początek wart pięć. A picie alkoholu to ciężki grzech.
Wiersz jest o ludziach, którym nie wyszło, stąd skoki w bok i przypadkowy brzuch. Nie potępiam, rozwieść się zbyt trudno, gdy dzieci i wspólny kredyt do spłacenia, i się tak trwa w zawieszeniu ?
Szpilka A jeśli tak, to się zgadzam. Rozwody są kosztowne, małżeństwo niczemu nie stoi na przeszkodzie, a jeśli raz nie wyszło, tym bardziej nie ma powodu, żenić się lub wychodzić za mąż ponownie.
Komentarze (38)
Znakomity tytuł i dozowanie zanęty w postaci alkoholu, zauroczenia chwili. Zluzowani, szukamy winy, a może zemsty za istnienie. Zazwyczaj nęcimy swoje umysły codziennie i przelewamy swój grzech pierworodny na drugich. Grzech pierworodny pozostaje w nas na całe życie. Chrzest tylko gładzi go, nie niweluje jednak jego konsekwencji.
Miłego dnia
Pasja, a z huk z tym grzechem i zbiorową odpowiedzialnością ?
Pięknie dziękuję za wizytę ?
*a huk
Szpilka huk ale dla wiary chrześcijańskiej jest to bardzo mocny argument, aby wstąpić do kościoła i postępować według dekalogu.
Pasja
Wiary coraz mniej /Czechy się zateizowały/ i dzięki Bogu ?
Tak... bez własnej winy. Taką mamy teraz cywilizację, która pragnęłaby żyć bez żadnych win własnych. a najgorsze, że duża część psychologów to potwierdza...
A potem faktycznie sufit wali się na łeb, a przywalony powtarza z uporem maniaka, że świat się na niego uwziął.
A ja powtarzam od dawna -- poczucie winy bardzo łatwo zmienia się w nienawiść i zemstę.
Podoba mi się. Ale ni byłby sobą, gdybym nie powiedział, że te końcówki z niewłaściwym akcentem to bardziej pasują do wiersza żartobliwego.
Ale tematyka i treść świetna.
Pozdrawiam
Antoni, pewnie u niektórych się zmienia w nienawiść, u normalnych wywołuje moralniaka, ale są też tacy, którzy nic nie czują ? Wina jak wina, trzeba sobie wybaczyć i starać się nie żyć jak przysłowiowa świnia. O!
Dziękuję za świetne, rym męski składany tak ma, że z akcentem się gryzie, taki jego urok. Zabrzmiało żartobliwie? Hm, tak mi się napisało, nic na to nie poradzę ?
Smutne, Szpilko bardzo. Uwikłanie.
Jak w domu źle, to w życiu źle, często powtarzamy błędy rodziców.
Dużo pracy i szczęścia trzeba, by to zmienić.
Rymowanie – górna półka.
Tjeri, ano, celnie spostrzegłaś - uwikłanie, bo nie tak łatwo zacząć od nowa, gdy dzieci na świecie i jeszcze bardzo znaczący czynnik ekonomiczny dochodzi.
Tak, często powtarzamy błędy rodziców, bo nie potrafimy inaczej żyć, ten wzorzec nam wprasowano w dzieciństwie. Pamiętam, jak się publicznie Eminem zapierał, że nie powieli błędów rodziców i powielił, a nasz rodzimy czerwonowłosy? Wiśniewski alkoholik jak mama i tata, dzieci narobił i dalej pstro w głowie.
Ja dlatego kategorycznie nikogo nie oceniam, bo wiem, że to krzywdzące, gdy się dogłębnie podłoża pewnych zachowań nie zna, jedynie czemu się sprzeciwiam, to zakładaniu rodziny, gdy się wie, że się zamierza własne życie przepić.
Dziękuję za komplement ?
Ja osobiście intepretowałbym to jako opis niemożności dostrzeżenia ludzkiego cierpienia. Wiersz ciekawy, chociaż początek zmieniłbym. Pozdrawiam 4
Marek
Gdy nic więcej nie łączy, tylko wspólnie zaciągnięty kredyt do spłacenia, to na pewno jakiś ból. A co Ci się w brzuchu nie podoba? Samo życie, tym się kończą skoki w bok, a skaczą i panowie i panie.
Dziękuję za ciekawy i ocenę ?
Szpilka doprecyzuje. Jeśli chodzi o początek to fabuła jest ok, ale sposób opisu nieco chaotyczny. Pozdrawiam
Marek
Brzuch i luz? Nie ma tu chaosu, tu jest rym składany i to męski, zwany też kusym, którgo mało w polskiej poezji, bo akcentowo nie pasuje do naszego, czyli paroksytonicznego, męski oparty na oksytonicznym.
Wskoczyli do łóżka po alkoholu i jej brzuch urósł nieplanowany, ja tu nie widzę chaosu ?
Szpilka Może słabo się znam na nowoczesnej poezji.
Marek
Hmmm, rymowane jeszcze nie tak wcale dawno były w niełasce na portalach, królowały wolne, dobrze, że klasyk wrócił.
Ja też w nowoczesnej mocna nie jestem ?
Szpilko↔Ot. Ludzkie ''rozterki''↔ bardzo oględnie mówiąc. Z tekstu można sobie wiele dopowiedzieć.
Jeno w sensie tech, brakuje mi zrymowania na końcu. Ale "elegancko" jest 2x10 / 5 / 2x10... no i rymy!
mimo że na łeb
sufit zleciał też
Dekaos, dzięki za elegancko, ależ jest rym - wcale z na łeb ?
Szpilko↔No faktycznie. Jeszcze nie jarzę zupełnie. Wcale nałeb:)↔Trza "razem" czytać:)
Dekaos, ano ?
Ja tutaj z przyjemnością stawiam pięć. Można wczuć się w emocje bohaterów - peelów wiersza, przeżywać tę toksykę razem z nimi.
Morus, ano, w związku nie tylko miodek się spija. Dzięki ?
Trochę straszny ten wiersz, chyba dlatego, że można się wczuć i pomyśleć nad życiem.
Jest w nim coś, co włazi pod skórę.
Pozdrawiam
Angala, życie też bywa poprzetykane strasznym. Dziękuję za wizytę ?
*Angela, sorry ?
Dobry - tak w treści jak i w formie.
Kikimora, dziękuję za dobry ?
„oboje byli po alkoholu” — introdukcja biblijnych proporcji, przywodzi na myśl skosztowanie owocu zakazanego. Dalszy ciąg to jedynie konsekwencja tego żałosnego czynu: awantury, moralny kac, zrzucanie winy na drugiego człowieka... Sam początek wart pięć. A picie alkoholu to ciężki grzech.
Narrator, a kto by się grzechem przejmował? Luzu nam trzeba. O! Dziękuję za komentarz ?
Szpilka Luzu? I kto to pisze? Boże, ale czasy...
Narrator
No ja piszę, czy ja jakiś raróg, że się pytasz kto?
Tak, luzu, niekoniecznie trzeba wskakiwać do obcego łóżka, ale co złego w zakrapianym party, hę?
Czasy, jak to czasy, boordele mają się dobrze, udawanie ślepego niczego nie zmieni ?
Szpilka Co złego? Przecież o tym napisałaś ten wiersz... A teraz tak zamąciłaś, że nic z tego nie rozumiem.
Narrator
Wiersz jest o ludziach, którym nie wyszło, stąd skoki w bok i przypadkowy brzuch. Nie potępiam, rozwieść się zbyt trudno, gdy dzieci i wspólny kredyt do spłacenia, i się tak trwa w zawieszeniu ?
Szpilka A jeśli tak, to się zgadzam. Rozwody są kosztowne, małżeństwo niczemu nie stoi na przeszkodzie, a jeśli raz nie wyszło, tym bardziej nie ma powodu, żenić się lub wychodzić za mąż ponownie.
Narrator
Często nie wychodzi, bo ludzie zbyt młodzi się wiążą, dobrze, że ten trend mija powoli, kobitki bardziej do wiedzy ciągną, niż do zakładania rodziny ?
Szpilka Dlatego biała rasa wymrze... Europejki będą się uczyć, zamrażać jajka na świętego Nigdy, a dzieci będą rodzić Afrykanki i Azjatki :)
Narrator
Straszna wizja, dobrze, że nie dożyję ?
Szpilka Ja również... Po nas choćby Potop! ?
Narrator
Hahahhaha, to się nazywa zdrowy egoizm, ja plastikiem Matki Ziemi nie zaśmieciłam, powietrza też nie zatrułam. O! ?
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania