Zanim

jestem kokonem

w oczekiwaniu

na wiosny odnowę

uśpioną czarną ziemią

ledwie pulsującą

pod gnijącą warstwą

trwale obolałą

pod wyschniętą skorupą

 

uśpiona

w trybie przetrwania

 

jestem doszczętnie suchym

zeszłorocznym źdźbłem trawy

zastygłym ruchem

krzykiem bez głosu

 

czekam na bolesne ścięcie

by móc wchłonąć ciepły deszcz

kojące promienie

wypełnić korzenie

wyrosnąć z chmur

Średnia ocena: 3.9  Głosów: 9

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Sokrates godzinę temu
    Bardzo ciekawie oddany stan oczekiwania na ...
  • Dusza_boli
    Dziękuję
  • Hubert Marianowicz godzinę temu
    Piękny, nieco tajemniczy i chwyta za serce... Pozdrawiam
  • Dusza_boli
    Dziękuję
  • piliery
    Nie wiem co tu ma "chwytać za serce" (po co pisać takie androny?). Nie wiem też, czy zamierzony, czy nie -pralelizm psychofizyczny pcha się nie tylko w oczy. Dla mnie, trochę wydumane.
  • Dusza_boli
    Dziękuję za podzielenie się odczuciem. Rozumiem, że taki sposób mówienia może być odbierany jako wydumany. Przyjmuję to jako różnicę doświadczeń i wrażliwości.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania