.

 

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (28)

  • comboometga 28.02.2016

    Jeju! Ta część...
    No brak mi słów po prostu.
    Była taka miła, ciepła, pozytywna... Życiowa, strasznie prawdziwa. Opowiedziany w skrócie kawałek historii dał wspaniałe światło na to wszystko, co działo się w życiu Jeffa i jeszcze będzie. Jestem okropnie ciekawa, jak to wszystko dalej się potoczy :3
    A tej osobie, która dała Ci 1 na wstępie, mocno dałabym w twarz. Tak, by ślad się zabliźnił.
    Pozdrawiam :>

  • Rasia 28.02.2016

    Dziękuję bardzo za przeuroczy i motywujący komentarz :) Cieszę się, że się ta część podobała, martwiłam się, żeby z nią za bardzo nie przesadzić. Pozdrawiam cieplutko :)

  • levi 28.02.2016

    wiem że dawno mnie tu nie było ale przeczytałam wszystkie części i jestem szczeże zachwycona, każda zasługuje na wielkie 5
    twoje opowiadania i ta cała historia mi bardzo pomaga oderwać się od problemów dziękuje ci za to :)
    a bardzo bardzo podobała mi się przemowa na rowerku, była taka w stylu Jeff… trochę słodyczy, torche brutalności, trochę zepsuta no świetna :)
    prowadz dalej tak wspaniale swoją historie a Rasiu zostaniesz sławną pisarką a ja z dumą będę mówiła że cie znałam zanim wydałaś swoje bezcelery :)

  • Rasia 28.02.2016

    Levi! Cieszę się bardzo, że znowu się u mnie pojawiłaś. Jeju, dziękuję za Twój komentarz, chociaż trochę jest nieogarnięty :) Brakowało mi tego w każdym razie i dzięki za te przemiłe słowa, troszkę mnie jednak speszyły, bo jakieś tam marzenia mam, ale aż tak mocno w siebie na razie nie wierzę ;p

  • levi 28.02.2016

    Rasia nieogarnięty tak samo jak ja :P

  • Rasia 28.02.2016

    Może dlatego sprawiał wrażenie takiego uroczego :D

  • Neli 28.02.2016

    Przesłodki, przeuroczy i przemiły rozdział! Czytałam z uśmiechem na twarzy. Jeffy był takim romantykiem aaaw :) zaniepokoiły mnie ostatnie słowa i jak wszędzie mi się podobały, tak tutaj ich nie lubię. To jest zbyt piękne, żeby mogło się zepsuć!

  • Neli 28.02.2016

    A gdy Jeff wspomniał, że uczył się swojej przemowy to aż się wzruszyłam. To prawda, że łobuz kocha najbardziej. :)

  • Rasia 28.02.2016

    Ach, Neli się rozpływa xD Przepraszam za te ostatnie słowa ;p To słodkie, że zachwyciłaś się Jeffem :D No i cieszę się, że się podobało :)

  • Marzycielka29 29.02.2016

    Przeczytałam wczoraj, ale nie miałam czasu na komentarz - urodziny tesciowej :p Rozdział jak zawsze świetnt, takie zwolnienie akcji. Tekst z lodzikiem mnie rozwalił na łopatki. Ahhhh te nasze kobiece sztuczki hahaha. 5

  • Rasia 29.02.2016

    Widzę, że urodziny były porywające, skoro wzięłaś się za Zapałki xD Cieszę się, że udało mi się Ciebie rozbawić. No wiadomo! Tylko kobieta ma takie asy w rękawie, hehe :)

  • Jan Potfforny 29.02.2016

    5!
    Pozdrawiam!
    JP

  • Rasia 29.02.2016

    Dziękuję :)

  • Angela 29.02.2016

    Poza cichutkim "oj" nic nie przychodzi mi do głowy : D 5

  • Rasia 29.02.2016

    Dziękuję Ci bardzo :)

  • Lucinda 02.03.2016

    No i w końcu dotarłam :D Wybacz, że tak późno, oczywiście widziałam, że wstawiłaś i naprawdę musiałam się mocno powstrzymywać, żeby nie zacząć czytać, bo na pewno nie wyrobiłabym się z matmą, i tak już nią, mówiąc brzydko, rzygałam:/ Nie będę się tu rozpisywać. Po prostu bardzo przyjemnie czyta się o tym, jak wszystko im się układa, choć czekam oczywiście na jakieś załamanie tego stanu, bo z pewnością nastąpi, czego dodatkowym dowodem mogą być ostatnie słowa treści. Piękne były te oświadczyny i chyba Jeff zawarł w nich wszystko. Aż trudno uwierzyć, że to ten sam facet co w poprzednich seriach :D
    ,,Żadnych państwowym konfliktów" - ,,państwowych";
    ,,W jej oczach od razy odczytałem" - ,,od razu";
    ,,Jeszcze chyba nigdy nie powiedziałeś mi tylu okropnych i uroczych rzeczy na raz" - zastanawiam się, czy ,,na raz" pisane oddzielnie jest tu specjalnie. Ja bym pomyślała, że chodzi o powiedzenie jednych i drugich słów w tym samym czasie, ale wtedy powinno być łącznie. Zostawiam oczywiście 5:)

  • Rasia 02.03.2016

    Ojeju, pisanie tekstów na szybko z braku czasu nie wychodzi dobrze, pewnie dlatego teraz nie próbuję nic pisać, ale dziękuję za korektę i już zmieniam :) Cieszę się jak zwykle z Twoich odwiedzin i dziękuję bardzo. Cieszę się, że mogłam oderwać Cię od nauki :)

  • KarolaKorman 03.03.2016

    Tak zakończyłaś, że zasiałaś ziarenko lęku, co wydarzy się dalej, 5 :)

  • Rasia 03.03.2016

    Tak miało być, Karola, tak miało być! :D

  • No i stało się! Jestem na bieżąco :) Bardzo przyjemnie tu być i prosić o kolejne kąski:) Pozdrawiam :)

  • Rasia 03.03.2016

    Niezmiernie mnie to cieszy, strasznie szybko się uwinęłaś, ale domyślam się, ile to opowiadanie pochłonęło Twojego czasu pomimo wszystko. Dziękuję jeszcze raz i cieszę się, że już na bieżąco możesz obserwować postępy :)

  • Rasia Dziękuję również, bo był to dla mnie doskonały czas na tę właśnie historię :)

  • Rasia 03.03.2016

    Och, czuję się mile zawstydzona :)

  • Morelia 06.03.2016

    Cudnie, cudnie... A mimo, że cudnie to nie mogę się doczekać, kiedy ta sielanka się skończy, a Ty Rasiu znów ukażesz swoje prawdziwe oblicze ;) Mknę dalej, a ocenę chyba znasz ( 1 oczywiście, jakbyś miała wątpliwości^^)

  • Rasia 06.03.2016

    Morelia, jedna w tą, jedna w tamtą, co za różnica? System oceniania i tak bez znaczenia :D Pomimo to dzięki za starania, doceniam te jedynki :) Ps. Czemu zaraz prawdziwe? xD

  • Lotta 06.03.2016

    Morelia wróciła, niesamowite O_o

  • Billie 28.03.2016

    Taki spokój i szczęście, że aż mi szkoda, bo przypuszczam, że to się skończy... Jak zwykle nie pozwolisz czytelnikowi się nudzić :) Nie spodziewałam się zaręczyn do samego końca :) zostawiam 5 :)

  • Rasia 28.03.2016

    Dziękuję bardzo :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania