Zanim zaśnie
Siedzi dzidzia na nocniku i przed spaniem robi siku,
Mówi przy tym do mamusi, że coś jeszcze zrobić musi.
Całość w Zeszycie czwartym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Następne części: Zanim zaczęła się bać
Siedzi dzidzia na nocniku i przed spaniem robi siku,
Mówi przy tym do mamusi, że coś jeszcze zrobić musi.
Całość w Zeszycie czwartym mojej książki Opowiadania z zakładką :)
Komentarze (11)
Po tytule sądziłam, że to będzie coś smutnego, a tu takie coś ;) bardzo przyjemne ;) 5
Przesłodki wierszyk : ) 5
Świetny wierszyk, wręcz nazwała bym go "uroczym" :) Fakt, tytuł mógł zmylić. Ode mnie 5.
Bardzo lekki i przyjemny,
czytać mogłabym do reszty
Gratulację e się należą
za te słowa niczym u Kochanowskiego
Dziękuję za wszystkie komentarze :)
Mi się również podoba, dobrze się czyta :)
Zgadzam się z powyższymi opiniami; 5:)
No taka dzidzia to majątek, zero problemów wychowawczych. Sama się urządziła w swoim dziecięcym świecie, poruszając się w nim z pełną świadomością, co do prawidłowości swych decyzji. I trzeba przyznać, że jej mama może być z niej dumna, bo potrafi zadbać o swoje przybrane dzieci. Taka trochę mała uzurpatorka ustawiła misia i laleczkę, ale kto w tym wieku nie chce mieć władzy, to przecież normalna sprawa, jeśli można znaleźć kogoś, kto się da przestawiać. Ale to dobrze, w dzisiejszych czasach trzeba umieć się rozpychać, powalczyć o swoje, więc czym skórka za młodu…Przebywanie z takim dzieckiem w domu nie nastręcza trudności, a wręcz sprawia przyjemność, zerka się na nią dla pocieszenia oka. Pośpiewa, naopowiada niestworzonych bajek, do spania nie trzeba nakłaniać, jakby jeszcze gotować umiała… Nie wiem jak z myciem, ale choćby miała obiekcje, to można i tak uznać, że udała się rodzicom. Gdyby wszystkie dzieci takie były, to czuję, że więcej by się osób zdecydowało na kolejnego potomka. Jak tej mamusi jeszcze małżonek się dobrze prowadzi, to można ją uznać za szczęściarę. Choć co ja piszę, wszyscy się przecież dobrze prowadzą. Pozdrawiam.
Tak, przyjemnie spoglądać na takie rezolutne dziecko :) Aż buzia się sama cieszy :) Ale lubię też urwisy, te w dobrym słowa znaczeniu. Co to po drzewach łażą i taplają się w kałużach i wracają do domu umorusane po pachy :) W ogóle lubię dzieci :) Dziękuję i pozdrawiam :)
Śliczne, prawdziwe i nieprawdziwe, wymarzona dzidzia, ale i takie są. Bezapelacyjne 555555555555555
Dziękuję, że zajrzałeś do mnie. Fajnie, że trafiłeś na coś, co się spodobało. Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania