Zapach zagubionych pragnień
Przedzieram się między płatkami opadającego śniegu.
Idę za zapachem róż…
Dwunasty…
Czternasty…
Luty, to bardzo długi miesiąc.
Tamtego dnia też sypało,
a w kinie grali Awatara,
gdy przyszedłem oddać ci serce w temblaku ze srebra.
Ono nie mogło wyjechać,
pękłoby znowu na milion kawałków.
Dziś,
kiedy wychodziłem z kwiaciarni,
spotkaliśmy się znowu przypadkiem.
Ty szłaś pod rękę z innym mężczyzną,
ja z bukietem dla innej kobiety.
Na szyi miałaś wisior,
moje serce,
wciąż w temblaku ze srebra.
Następne części: Zapach ofiary
Komentarze (55)
Zapach róż na śniegu, w lutym? Czy to ona pachniała różami?
Wyrzuć parę ''to'' i ogólnie dopracuj, bo nie głupia myśl, gorzej z wykonaniem. Nożyczki do ręki i działaj trochę.
Ocenia nie ode mnie. Ja dopiero po poprawce.
Spoko, dzięki za koment.
Królowa myśli, jak pachną zagubione pragnienia...
Może panią Walewską... (fuj)
Może mydełkiem Fa... (ładnie)
?
Królowa Tautogramów odpowiedzi nigdy nie są tak ważne, jak właściwie postawione pytania :)
Dzięki za aromatyczny komentarz :)
"Luty, to bardzo długi to miesiąc." - na prawdę?...chyba, że TEN właśnie luty był długim miesiącem.
Serce w temblaku ze srebra podoba mi się :), ale ta, jak i czwarta strofa moim zdaniem jest z nadsłowiem.
Pozdrawiam. 4!
Dzięki za komentarz i ocenę, przyjrzę się wskazaniom.
Pozdrawiam.
Dawne uczucia, zapachy kwiatow i śnieg. Ładne zestawienie. Niektórzy ludzie spotykają się za wcześnie...
Na moje amatorskie oko trochę przegadane, ale podoba mi się ten zimowy obraz.
Pozdrawiam
To oko nie takie znowu bardzo amatorskie:)
Nuria już mnie ukierunkowała będą zmiany, dzięki za Twoje słowo Jostysio :)
Kłaniam się!
Serce na temblaku. A więc - wcześniej - złamane.
"Na temblaku" bardziej mi pasuje niż "w temblaku". Nie spotkałam się dotąd z określeniem "w temblaku".
"W" jest całkiem obrazowe. Ten temblak jest jednocześnie jak podpora i otulina.
Temblak jest kołem, uszkodzoną kończynę trzyma się wewnątrz tego koła, owalu czy jak to zwał. Moim zdaniem „na temblaku” jeśli jest używane, to jest to potoczne określenie i zdaje mi się nie do końca poprawnie, w tym wypadku w każdym razie zdecydowanie „w” :)
Dzięki za spostrzeżenia, zawsze warto pomyśleć o czymś dwa razy.
Ach, sprawdziłam. Jednak nie masz racji, Maurycy. "Na" jest poprawne, a 'w" - bardzo rzadko używane.
"Narodowy Korpus Języka Polskiego prezentuje 79 zdań z wyrażeniem na temblaku i zaledwie 1 przykład użycia w temblaku.
WSPP podaje jeden tylko przykład: Mieć rękę na temblaku. Podobnie Inny słownik języka polskiego (przy okazji zachęcam do lektury, bo rzecz jest dobra i ważna), w którym czytamy: Kilka tygodni chodziłem z ręką na temblaku.
A zatem nawet przeciwnicy argumentów ad korpusum, jak je żartobliwie nazywam, mogą być pewni, że na temblaku to poprawne wyrażenie przyimkowe".
żródło:
https://www.ekorekta24.pl/na-temblaku-czy-w-temblaku/
Z tego samego źródła:
"Co z formą rzadszą?
W temblaku nie wydaje się jednak błędem: brzmi całkiem logicznie, a przykłady użycia, choć wprawdzie nieliczne (co nieco znalazłam jeszcze w Google Książki), nie pozwalają tego wariantu przekreślić. Myślę, że przyimek w często będzie towarzyszyć rzeczownikowi temblak, gdy ten pojawi się w bierniku – na przykład włożyć w temblak".
W Twoim wierszu to "w" jest więc częściowo usprawiedliwione, bo, jak piszesz, było to srebrne kółko, w które jubiler włożył serce. Kółko jako przewieszka. kółko mogło być potraktowane jako temblak. ale - wisiało też na łańcuszku. Czy tym temblakiem był łańcuszek, czy kółko? Jeśli łańcuszek, to jednak - na temblaku.
Masz dwie postaci do wyobrażenia:
- serce w temblaku ze srebra
- wisior (na szyi), czarne serce ze srebra
Mnie spodobało się to, że serce nie zostało wyrzucone, chociaż dwoje ludzi już się rozeszło, związało z innymi.
A w ogóle - najlepiej ten temblak potraktować metaforycznie. Bo na łańcuszku wisi przewieszka z oczkiem, łańcuszek nie jest dla tego kółka "temblakiem". Jest przez oczko przepleciony. Maurycy, przepraszam za to rozpatrywanie użycia tego jednego słowa. Wiersz poprawisz, cos się zmieni, problem pewnie się rozwieje.
Nie ma za co przepraszać, ja tam się cieszę, że ujawniają się spostrzeżenia o których nawet nie pomyślałem, inne punkty widzenia mile widziane. Nawet jak się z jakimiś nie będę zgadał nie znaczy, że to ja muszę mieć rację.
Także zawsze śmiało pisz co widzisz, ja jestem otwarty na inne punkty widzenia.
Płatki śniegu, płatki róż... i Walentynki.
Czarny medalion serca pozostał. I pytanie: co byłoby, gdyby podmiot nie wyjechał, gdyby zapach róży związał mimo oddalenia.
Historia niekontynuowanego uczucia w tym wierszu nastraja melancholijnie, refleksyjnie...
Jak to się mówi: co ma być to będzie. Nie byli sobie pisani.
Ładna metafora z sercem w temblaku... no i pani go nosi. To ważne.
Pozdrawiam serdecznie!
Wrotycz jak miło wiedzieć twój komentarz tą bazgraniną :)
Wcześniej była jeszcze jedna zwrotka, która mówiła więcej o powodach rozstania, została uznana za przegadanie tematu, co ja z kolei uznałem za zasadne, więc wyleciała.
Ale powiem, że pomimo mniejszej ilości danych, Ty chyba najwiecej wyczytałaś z tego tekściku, jestem pod ciężkim wrażeniem takiej przenikliwości!
Dziękuję i
pozdrawiam serdecznie!
Maurycy, miło o sobie przeczytać. Dziękuję :)
Wrotycz przyjemność po mojej stronie :)
Czarne serce usłane krwistymi płatkami.
Jeśli je nosi, to tak nie do końca się rozstali. ?
Coś tam ich jeszcze łączy?
Maurycy Lesniewski Czasami ta łączność nigdy się nie jest w stanie zerwać. ?
00.00 czasami nie :)
Godziny i dni mijają w różnej prędkości.
Tylko od nas zależy w jakim to odbędzie się rytmie.
Pozdrawiam
Czasu nie uda się cofnąć, ale możemy mieć wpływ jak i z kim go spędzimy.
Dzięki za komentarz.
Czas ma różny wymiar, ale pointa zaskakująca i smutna. Podoba mi się. Pozdrowienia!
Różnie toczą się ludzkie losy, a podjętych decyzji przeważnie nie da się cofnąć po czasie.
Dziękuję Bożeno za podzielenie się odczuciami.
Pozdrawiam ciepło!
ML↔Już pierwszy wers ciekawy. Przedzieranie się przez coś delikatnego, jakby zamiast śniegu, płatki róż szybowały. Serce złamane w jakiś sposób, że aż najkrótszy miesiąc, jest najdłuższy we wspomnieniach. A na końcu wiersza, czerń i srebro, co mnie się kojarzy z czymś ostatecznym, czego cofnąć i zmienić, już nie można.
Takie subiektywne odczucia me:)↔%
P.S↔Tytuł ładny.Na tytuł filmu by pasował:)
Dd wow Twoje subiektywne odczucia, jakże trafione!
Całość, chociaż nie ma złych interpretacji, odczytałeś wręcz znakomicie.
Bardzo dzięki za wizytę i komentarz!
Jest klimat i oryginalność opisu zdarzeń.
Co mi technicznie przeszkadza.
Niedalekie zaimki ci - ciebie - cię.
Nie wiem po co jest drugie "to" w ostatnim wersie pierwszej strofoidy.
Nad ostatnim wersem bym się zastanowił.
Raz, że niepotrzebne wydaje mi się "ode mnie". Jest wcześniej, że to od ciebie.
I dwa - trochę dziwne jest "czarne serce ze srebra". Nielogiczne, a nawet metafory muszą mieć jakiś sens.
Pansowa takie komentarze cenniejsze niż złoto. To „to” faktycznie nie wiem jak się tam uchowało, z tymi zaimkami też masz racje, może coś poradzę i przyjrzę się innym wskazaniom.
„Czarne serce ze srebra” było faktem wiec tego nie będę raczej zmieniał ale pomyślę, może da się to jakoś zapisać dyskretniej.
Dzięki bardzo za komentarz.
Cenię!
Maurycy Lesniewski Jeśli coś zrobić z zaimkami to najlepiej przemyśleć środkowy.
Wtedy dwa pozostałe stają się odległe.
pansowa na razie nie mam pomysłu ale będę myślał.
Za to końcówkę przerychtowałem :)
Maurycy Lesniewski Idę na drugą dawkę.
Luknę później :|)
pansowa ja już po, miłego kłucia :)
Maurycy Lesniewski No to tak, gdybym ja to pisał.
Wywaliłbym wers "z dala od ciebie" Niepotrzebne dopowiedzenie i znika problem zaimka.
No i po co jest moje serce? Serce nie wystarczy?
Czytelnik nie jest głupi i będzie wiedział o czyje chodzi.
pansowa przetrawiemmm :)
Maurycy Lesniewski Powodzonka :)
pansowa już widzę zasadność twoich słów, dzięki :)
Maurycy Lesniewski To nie pisz o tym jak nie chcesz mieć zaciekłych wrogów!
pansowa paru wrogów trzeba zawsze mieć, człowiek bez ani jednego to chyba na cmentarzu leży, ale tego też nie jestem pewny :)
Bardzo ciekawy tytuł, no i sam wiersz ?
"Luty, to bardzo długi to miesiąc."
Jedno "to" warto wyrzucić. Piątak ?
To „to” już wyleciało, Bóg jeden wie jak się tam przemyciło ?
Dzięki bardzo za komentarz i podpowiedź.
Pozdrawiam.
Przedzieram się między płatkami opadającego śniegu.
Idę za zapachem róż… dwunasty, czternasty.
Luty, to bardzo długi miesiąc.
Tamtego dnia też sypało, a w kinie grali Awatara,
gdy przyszedłem oddać ci serce w temblaku ze srebra.
Nie mogło wyjechać od ciebie,
pękłoby znowu na milion kawałków.
Dziś wychodząc z kwiaciarni, spotkałem cię przypadkiem.
Szłaś pod rękę z mężczyzną, ja trzymałem bukiet
dla innej.
Na szyi miałaś wisior,
moje serce,
wciąż w temblaku ze srebra.
Ja bym tak zapisała. Zrezygnowałabym jeszcze z wcześniejszego ''temblaku ze srebra'', bo na końcu jest to nakreślone.
Dzięki za sugestie, pomyślę o nich.
Wiszące na szyi
Moje serce
Cięcie ?
Ooo widzisz :)
Zmiany, póki co, zostają wstrzymane do ostygnięcia kory mózgowej, bo grozi mi przepalenie styków :)
Maurycy Lesniewski Może się jeszcze coś Tobie utworzy z tego zupełnie innego. ?
00.00 już praktycznie się utworzyło ??
Zapraszamy do zabawy ze słowami. Piszemy jednen wiersz na tematy:
- . Coś na sen.
- Okrągła rzecz.
Może być na jeden, albo na drugi, albo połączyć dwa w jednym.
Czas do 16 sierpnia.
Liczymy na ciebie!!!
Literkowa
Myślę zawzięcie. Dzięki za zaproszenie :)
Czasem po latach szczegół potrafi przywołać bolesne wspomnienia. Serce w temblaku było na swoim miejscu a jednak nie znaczyło już to samo... chociaż niewiadome czy nie wtopiło siew jej wnętrze. Takie znaczenia są nie do ogarnięcia i pewnie zostają w pamięci. Bardzo lubię takie tajemnicze metafory.
Pozdrawiam
Bardzo dziękuję Pasjo za wizytę i podzielenie się odczuciami.
Kłaniam się bardzo nisko!
Oglądałem kiedyś piękny czeski film Miłość między kroplami deszczu. Ty zapewne nie.
Bardzo ciekawy wiersz, pewnie mnie tu zakrzyczą, ale jeszcze do obróbki, choćby takiej
Przedzieram się między opadającymi płatkami śniegu
za zapachem róż.
Luty to długi miesiąc z przestępnym czternastym
Tamtego dnia też sypało, w kinie grali Awatara,
przyszedłem oddać ci serce w puzderku ze srebra.
Ono nie mogło wyjechać, pękając znowu na milion kawałków.
Dziś spotkałem cię znowu przypadkiem pod tą samą kwiaciarnią.
z bukietem dla innej kobiety. Szłaś po rękę z innym mężczyzną.
Na szyi miałaś wisior, moje serce, jeszcze w tamtym temblaku.
Oczywiście twój wiersz ma prawdziwe emocje, jest autentyczny
Przedzieram się między opadającymi płatkami śniegu
za zapachem róż.
Luty to długi miesiąc z przestępnym czternastym
Tamtego dnia też sypało, w kinie grali Awatara,
przyszedłem oddać ci serce w puzderku ze srebra.
Mogło wyjechać, pęknięte na milion kawałków.
Dziś spotkałem cię znowu przypadkiem pod tą samą kwiaciarnią.
z bukietem dla mojej kobiety. Szłaś po rękę z innym mężczyzną.
W tym samym temblaku z łańcuszka biło moje serce.
Propozycje ciekawe, dzięki za nie i za komentarz.
Kłaniam się
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania