Metempsychoza
Spadałam, każdego dnia niżej. Nie wystarczyło ukryć się w dymie z papierosa, zawsze mnie znalazłeś i ciągnąłeś w dół. Patrzyłam, jak wciąż mnie mniej i mniej.
A wszystko... bo rozmieniłeś nas na drobne.
Ulicą szli wyzwoleni, krzyczeli, że miłość niejedno ma imię. Wypatrywałam na sztandarach ciebie.
Od kolorów mieniło się w oczach, od nienawiści spadały maski, każda mogła być moją. Na zakręcie odbiłam od chaosu. Usiadłam pod krzyżem i po raz pierwszy - zapłakałam.
Spływały z twarzy wszystkie brudy, znaczyły ślady rozpuszczonym tuszem.
Wracałam, teraz już lekkim krokiem.
Czekałeś.
Nie miałam jednak słów.
Zaczęłam właśnie zbierać siebie z resztek.
Komentarze (35)
Betti, kropka w tytule
Dzięki, Okropny, usunęłam.
Od połowy ok. Obnażające, więc niejako niewygodne, a stąd tylko krok do takiej ludzkiej uczciwości oraz świadomości ograniczeń.
Zapis lekko kuleje na początku. 2x się zdanie po zdaniu zwraca na siebie uwagę.
Kropka z tytułu też raczej out.
Chwilowo nie mam zdania, ale do odbioru intymności trzeba mieć jakąś empatyczną otwartość, której mam obecnie niedomiar, więc nie jestem obiektywnym odbiorcą.
Dzięki, Can. Pracuję jeszcze nad tym. Ostatnio wstawiam od razu, a później dopiero likwiduję usterki, dlatego każda sugestia na wagę złota.
betti pracuj, pracuj, daleka droga przed tobą
Gregory mam inne zdanie na ten temat.
betti każdemu wolno mieć własne zdanie, uczysz się złotko
Hm. Tytuł jest w ogóle ckliwie banalny. Reszta jest, hm, w miarę ok. Troche taka soja - zapychacz jak dla mnie, a ja żądna treści-mięcha. Ale Ty chyba masz taki styl, więc ok.
Ritha, tytuły - to dla mnie dramat. Jeszcze nad nim myślę.
betti zanikanie, atrofia, rozrzucona, do Ciebie, hm, nie wiem, coś chwytliwego, podsumowującego
Ritha dzięki wielkie, poszłam za Twoją myślą.
betti noo, lepi
"Zaczęłam przecież zbierać siebie z resztek" - a tu "przecież' jest potrzebne? serio pytam, bo nie wim, a ja bym u siebie wywaliła
Ritha to miał być upiększacz, a wyszedł zapychasz. Wyrzucam.
Kolejne ''dziękuję'' leci w Twoją stronę...
betti proszę :D
Kochany betonku gdzie twoja zasada? Tekst musi odleżyć i dopiero trzeba go dać czytelnikowi. Oj ty! Nie szanujesz czytelnika. Wstawiasz bylejakość
Nie, ja szanuję czytelnia, do tego nawet stopnia, że pozwalam na ingerencję w tekst.
betti oj jaka zmiana
Idź stąd, bo przeszkadzasz. Mnie zależy na inteligentnym podejściu...
Co do formy ciężko mi się wypowiadać, alle przekaz, treść zacna. Jakos tak do mnie przemawia jak trzeba. Nie ja tu decyduję, ale dla mnie "przecież" uzasadnione tak, jak ja rozumiem Twój tekst. 5
Czytałam już 4 razy, ale lubię jak mnie coś woła na kolejne.
JamCi bardzo Ci dziękuję, że czytasz i wracasz. Spójrz teraz, nie lepiej bez ''przecież''?
To Twój tekst :-) dla mnie było ok ale ja to lubię właśnie najbardziej, że ile osób tyle opinii i znaczeń. Wzbogaca się przez to :-) Poza tym ja zwykle lubię małło słłów i odchudzam wszystko na maksa, wiec odchudzanie przeszkadzać mi nie może :-)
JamCi ja też lubię minimalizm. Chociaż zachwycam się, kiedy ktoś pięknie ''leje wodę'', to sztuka.
jeśli to ma być wiersz -to literatura chyba zacznie umierać na moich oczach
a jeśli to opowiadanie to jak dla mnie jest za krótkie
jak dla mnie to jest taka miniatura prozatorska
w dzisiejszej literaturze faktycznie coraz trudniej odróżnić wiersz od prozy
zanika pisanie wierszy klasycznych
coraz rzadziej się rymuje
Misiu, tak, to jest miniatura prozatorska i to żadne odkrycie, przecież nie wstawiłam w kategorii ''wiersze''
Nie robi wrażenia.
jestem tego samego zdania
Przeżyję... może.
Dobrze się czytało, subtelne, a za razem poruszające. Ostatnie 6 wersów najbardziej mi podeszło.
Dziękuję, Berkas.
Fajne Betii.
Dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania