zaprzeszłość
wiatr jak słabe światło
to tylko zawroty głowy
odwrócona odwaga
nie widzę nawet śladów stóp
zapach pozostał gdzieś w oddali
uprzątnę drogę do domu
z zaschniętej krwi
mija mnie głos
metal i plastik na drodze
w jednej pętli gdy zamykam oczy
jesteś tylko zapisem
a ja wciąż czekam
Komentarze (3)
Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego mi się podoba. Po prostu tak jest i tyle.
Pozdrawiam.
A ja w przeciwieństwie do Angeli wiem dlaczego mi się podoba.
Kiedy napływają fala za falą kolejne wspomnienia, zwłaszcza te „zakazane” , lub „nieproszone” często zapadam się i tkwię między światami. Nie ma mnie tu i jednocześnie nie jestem tam...
Podoba mi się nostalgiczny posmak tego wiersza.
Ja też nie potrafię, ale znóów wracam do niego kilka razy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania