Poprzednie części:  Zatracenie

Zatracenie

W nurt zatracenia wpadłam,

Porywistym prądem mnie targał,

Gdy rozgałęzienie myśli

Tworzyło zawiły, nowy pejzaż.

 

Wśród sennych nurtów błądziłam,

Gdy wzrok zwróciłam ku oczom wzgórz

Biały pył zlepionych nadziei

Kwitł niczym łąka podniebna.

 

Wraz z przetartą powieką

Otoczenie w zgliszczach ustało,

Skurczyło się w znikomej przestrzeni,

Ucichnął też złoty szmer.

 

A myśli, myśli blade,

Tańczą walca z mym losem.

Czyż zatraciłam swą postać?

Sen życiem, a życie snem.

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania