ZATRUTA PRZYZIEMNOŚĆ, CZYLI RZECZ O ZNOSZENIU GRANIC MIEDZY BYTEM, A DOTYKIEM
dotknij mnie
pozwól mi poczuć
jak znika odległość
kurczy się zelektryzowana
kąsana Twoim oddechem
zatruj przyziemność
rozpuść ją w skórze
niech spłynie po mnie
jak światło, które nigdy
nie pyta o zgodę
jak noc, która zawsze
wchodzi bez pukania
i zostaje do rana
zerwij pomarańcze
i połóż je na parapecie
żeby pachniały jak obietnica
ta, która raz dana
trwa w nieskończoność
pozostaje pod skórą
drżąc z lęku przed
codziennością nie zatrutą
Komentarze (21)
Pomarańcze dojrzewają ciałem i słońcem...
Uwielbiam ten wiersz.
Dziękuję... Pomarańcze w koszu dostarczyć powinienem ❤️
AlexHalley, w Barcelonie prosto z drzewa...
... wyobrażam sobie
Dusza_boli ja toże.
Eee.. ta pionowość zapisu jest bez sensu, i te tytuły wielką literą.
Twoje uwagi są bardzo cenne, ale powiem szczerze mam na nie wyjebane. Tytuły pisze dużymi literami od ponad 40 lat, a "pionowości zapisu" nie pojmuje i jest mi z tym po prostu wspaniale.
Chciałbym tak samo, mieć wyjebane na wszystko.
il cuore ale ja absolutnie nie mam wyjebane na wszystko. Skąd taka myśl?
Więc dziwny jesteś, bo powinieneś.
il cuore wniosek z tego taki, że mamy różne standardy empatii i dziwności.
il cuore czepiasz się kwestii wielkości liter, bądź układu pionowego, zamiast skrytykować rzeczowo i konstruktywnie. Przyłożyć pomiędzy oczy, lub powiedzieć, że Co się podoba.
il cuore Cenię sobie krytykę, nawet mocną i dosadną, a wręcz jej potrzebuje, ale nie widzę sensu w uwagach z Twojej strony. Stąd podziękowanie i otwarte stwierdzenie, że mam na nie wyjebane.
"z lęku przed codziennością nie zatrutą..."
Strachy na lachy - póki co nie istnieje codzienność niezatruta.. Zapewne wymysł jakiegoś niedouka.
Byt to wszechogarniający zbiór, uporządkowany całokształt materialnych warunków istnienia.
Silenie się na znoszenie granic czegokolwiek i w ogóle równe jest zamiarowi tworzenia wszechświata. A ro jest oczywista oczywistość, bełkot.
Tutaj wystarczy zmienić tytuł choćby na - twój dotyk
Banalny, ale koresponduje z podobnie banalną treścią o niczym
'jak noc, która zawsze
wchodzi bez pukania
i zostaje do rana'
Oryginalne porównanie. W Internecie nie piszemy wiekimi bukwami, bo wielkie bukwy oznaczają krzyk, a publiczny krzyk to burzenie spokoju innych, a wielu kocha święty spokój ¬‿¬
Rozumiem tę zacną ideę, dlatego krzyczę u siebie, w miejscu które jest moje, a nie w cudzym.
AlexHalley
Portal należy do administratora, a on nam łaskawie go użyczył. Twój to może być ewentualnie blog ¯\_(ツ)_/¯
Szpilka użycza nam miejsce, w którym możemy publikować przez co czesc tego serwicu jest nasza. Tak ja to widzę. Ktoś widzi to inaczej, ja nie ma z tym żadnego problemu. Ktoś, komu się nie podobają duże litery w tytułach, może po prostu omijać moje wypociny.
Duster
Jak sobie życzysz, skoro uważasz, że już wszystko o języku wiesz i potrafisz się nim świetnie posługiwać, to moja obecność pod Twoimi tekstami jest zbędna ¬‿¬
Wiersz mi się podoba, ma nastrój i tajemnicę ale tytuł może bym zmienił. Chyba, że chodzi o to aby intrygowa, wzbudzał zainteresowanie?
Dziękuję
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania