ZBYTEK SAMOBÓJCZY
ZBYTEK SAMOBÓJCZY
Mrok drogi, jak wstęga się
wlecze...gapiący na swego
gościa, co człapie łapami ,
a czarny, obślizgły, w ciemni
zlewając się błądzi.
Celem to drzewo, tło szare,
a ciemna roślina nieżywa,
dać wiarę...gałęzi-celem
do śmierci zwieszonej, jak
on, rozpada się nić.
Doczłapać nie może, bo droga,
co mostem, zdechła, błagając
i Boga, istota nie gałąź
zerwana, jedynie przepaść
może do rana...
Komentarze (1)
Dosyć specyficzny i ciekawy utwór.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania