Żegnam
Trucizna ust twoich, ukradkiem,
pocałunkiem wtłoczona w krwiobieg,
dociera do serca, ginę, ja.
Oddech, przemocą z płuc wyciśnięty,
szlochem co drga, wibruje gdzieś wewnątrz,
odbiera świadomość, odpływam, ja.
Krew jest spokojna, odpływa powoli,
do miski przy wannie, by nie pobrudzić
białych kafli, żegnam się sennie, ja.
Komentarze (14)
Grrr, aż mnie ciarki przeszły :( Przeraziłaś mnie tą wanną, miską i krwią. Tym wyciskanym na siłę oddechem. Jak miałaś taki zamiar, to ci się udało. Pozdrawiam :)
Nie było to moim zamiarem, ale cieszy mnie, że wiersz wywołał emocje. Pozdrawiam :)
"płuc". Nie wiem jak to ocenić. Mam nadzieję, że to podmiot liryczny
Oczywiście że podmiot liryczny, sama zbyt mało osób w życiu wkurzyłam, by żegnać się z tym światem : D
Dziękuję za odwiedziny : )
Nie jest to "wycacany" wiersz, ale bardzo prawdziwy. Szczęśliwi ci co nie mieli takich myśli. Daje do myślenia. Bardzo głęboki, bardzo wzruszajacy, bardzo przerażający, bardzo... bardzo... bardzo... to jest wiersz który jeśli ma się podobać to musi to być jego okrutna prawdziwość. Wiec ja cenie tę szczerość i prawdziwość. Bardzo!
"Wycacany" w żadnym razie, takowych pisać nie potrafię, jednak zawsze mnie cieszy, kiedy uda mi się
dotrzeć do czytelnika. Dziękuję : )
Angela i dotarłas to pewne :)
Wrrrr, aż mnie przeszły ciarki. Niech Bogu będą wdzięczni ci, którzy ani przez chwilę tak nie pomyśleli. Zostawiam... Tak, zostawiam pięć. *****
Dziękuję serdecznie ; )
Aż miałam gęsią skórkę. Ta wizja wanny, krwi i śmierci jest straszna.
5 pozdrawiam
Oj tam, od razu straszna : ) Dziękuję : )
W sumie to nie wiem czy te przecinki są w ogóle potrzebne. Wiersz mógłby się obejść bez nich. Utwór bardzo spoko; na 5 bym rzekł.
Przecinki miały określone zadanie - rwać wypowiedź podmiotu na strzępki.
Cieszę się, że spoko. Dziękuję : )
Aż mnie ciarki przeszły, szkoda że krótki.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania