złoci żniwiarze

gdy księżyc przykryją gęste chmury

nad cichym cmentarzem tuż za wsią

zakradają się łotry z latarnią i łomem

 

rozbijają marmury wyłamują krzyże

szpadlem wymacują wieka trumien

szukają klejnotów i złotych koronek

 

wybudzone duchy jęczą z rozpaczy

wicher wściekle zawodzi w kniejach

ziemia drży pod stopami szubrawców

 

spod płyt nagrobnych słychać łkanie

stłumione szlochy nie dotrą do nieba

ani ich błagania o wiekuisty spokój

 

zanim wzejdzie słońce hieny umkną

z pełnymi portkami i siwym włosem

przemoczeni zimnym potem strachu

 

wrócą na wieść o zbiorowym grobie

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Barmaria

    Indywidua najgorszego pokrojju - hieny cmentarne

  • infelia

    Barmaria - O nich pisał Jan Tomasz Gross.

  • Grisza

    infelia, ale jeśli odnosisz się do "Złotych żniw", to czemu u Ciebie łotry wyłamują krzyże?

  • infelia

    Grisza - Bo to nie jest reportaż. Mowa o zbydlęceniu, które trwa do dziś. Widziałem zdewastowane nagrobki przez półgłówków.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania