Złoczyńca
Złoczyńca cudzych dóbr. Ich powolnego, małego zarobku i strumieniem rwącego potoku. Wszystko chce wiedzieć, wszystkim zarządzać, do wszystkiego mieć wgląd. Chce mnie ubezwłasnowolnić. Zły, niedobry Pan. A z mojego brzucha wylatują dukaty. Ilość minimalna. Poskręcane ciało śni. Ileż to dni zapadło w sen. Nie straszną mu rzeczą poranki, południa, wieczory. To ciało ciągle śni. Już pościel wraz z nim poskręcana. Można wstrząsnąć, zatłuc a ono w tym śnie ani drgnie.
Nikczemnik przychodzi w mało znanej mi chwili i wystrzela prawdy jak z karabinu. Nie chcę go słuchać. Nie chcę by mówił. To moje wyrzuty sumienia budzą się wraz z jego strzałem. Jakby niedostosowanie w codziennej walce o byt. Jakby odstąpienie od cichej, melodyjnej treści. Tylko wrzask, agresja. Tylko igły w dużej ilości przebijające wodę. A ja wodą się stałam. Imię moje nie istnieje. Przepływam teraz jak w labiryncie, wszelkimi skrętami. Chcę ominąć złowieszczych ludzi. Nie chcę by krzyczeli. To sprawia mi ból. To podnoszenie głosu. Strach gdzieś gnieździ się na tyłach głowy. Odkłada się i wlepia mocno w neurony. Wszystko rozdrażnione. Rozwleczone. Do czerwoności rozpalone. Nie chcę się tak czuć. Ta kawa, ta piosenka tego nie uładzi, choć próbuję z całych sił.
Złowieszcze togi nikogo nie ominą. Uśmiechną się, przytakną, ale tylko w ich sprawie. Reszta może spaść w otchłanie. Potłuc się. Rozkojarzona głowa niczego się nie spodziewa. Tych armatek i tych broni. Tego nagminnego, że brak monet serwuje brak zakupu. Tylko o to toczy się bitwa. O to rozdzierane są zdania. A ja z winą przypisaną sprawiedliwie, siedzę. I słucham. I muszę przesłuchać całość. Od najmniej dotkliwego dźwięku do najbardziej mnie pochłaniającego. Na zewnątrz, wydaje się, by dzień nie miał nic wspólnego z wrogością. I tylko w ścianach pokoju niechęć, animozja, destrukcja. Choć jest ciepło czuję jak ten gorąc mnie przydusza. Za oknem zimno i wiatr. Wciąż pozostaję wewnątrz. Nie liczę już ataków. Może zamkną swoje miejsca dla dusz delikatnych.
Komentarze (1)
Przeczytałem tylko raz – choć rozumiem, że osobisty przekaz jest ważny.
🌺
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania