Poprzednie części: zmierzch
zmierzch
ślepy wróżbita szuka pływów
z odwróconej łodzi na piasku
przez wszystkie ścieżki żył
gdy krew krwiopijcom krzepnie
w wygiętych kącikach ust
a dzieci mkną ku nowym lądom
na falach wprost ze wspólnych snów
dach świata jest najbliżej
gdy śladem własnej czerwieni
szukamy bliskich proroctw
które niczego nie powiedzą
nam o nas wsiąkając w piach
Komentarze (4)
Całkiem niezły wiersz
Bardzo ładny, obrazowy utwór. Trafił do mnie.
Pozdrawiam.
Te dzieciaki mknące na falach wprost ze wspólnych snów... tym obrazem wiersz mnie zachwycił.
Strasznie dużo treści w 1. strofie, jedno wypowiedzenie, które się rośnie i rośnie... trochę dla mnie za szybko :)
podobało
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania