Patrz ale się nie przyglądaj
Czego możecie się po mnie spodziewać?
Czego ode mnie oczekujecie?
Jaką mnie widzicie?
Jakie macie wobec mnie plany?
Jestem w rozsypce,
jestem okaleczana,
jestem bita i poniżana.
Wychodzę w sztucznej masce szczęścia i uśmiechu na twarzy.
Ja nigdy nic nie powiem, nie mam odwagi.
Zasłaniam się życzliwością,
zasłaniam się włosami,
zasłaniam prawdziwą siebie.
Ulegam presji otoczenia, rodziny, znajomych, przyjaciół.
We własnym ciele nie czuję się sobą.
Potrzebuję pomocy, woła moja dusza by ktoś ją ratował, ciało objęło kontrole, zawarli pakt z umysłem chcą przetrwać za wszelką cenę.
Nikt nie widzi, ja nie chce by mnie widzieli.
Chyba wolę żyć i pozostać w torturach, niż patrzeć na twarze które spoglądają, szepczą i współczują.
Proszę nie lituj się...
Orchid.Solma
Komentarze (49)
A co z tym ciałem jest nie tak?
Betuś podsunęłaś mi tytuł, szukałam go w głowie ale nie wszystkie były odpowiednie. Dziękuje :)
Dobrze, będę patrzyła bez przyglądania... to idę czytać wiersz.
Smutny i piękny
Chyba dziękuje...
Jako krzyk rozpaczy, mocno na mnie działa, aż chciałoby się potrząsnąć podmiotem lirycznym, żeby się obudził już bez kompleksów, bez tego ''jestem mało wartościowa''. Nie wiem co wpłynęło na taką opinię o sobie, ale krzywdzi przede wszystkim pod lir.
Teraz warsztat: przegadanie na maksa, dopowiedzenia chwilami wręcz denerwują, nie zostawiasz czytelnikowi nic w domyśle, nie pozwalasz wyobraźni zobaczyć obrazu - podajesz wszystko na tacy. Ja tego nie lubię.
Niemniej po sensolowemu powtarzam ''coś ma'' tylko trzeba nad nim popracować.
Pozdrawiam.
Wiesz Betti jak jest z przemocą w rodzinie. Nie zależnie od tego czy to kobieta, mężczyzna, dziecko. Nikt nic nie mówi, okej czasem z wyjątkiem dzieci one potrafią rysunkami opowiadać historie, dzięki temu oko nauczyciela może wychwycić najdrobniejszy mankament. Inaczej jest z dorosłymi ofiary przemocy nic nie mówią, duszą to w sobie krzyczą w umyśle, przybierają maski i trwają w nich w nadziei, może ktoś zauważy. Jednak co się stanie gdy ktoś zauważy, zwykle takie osoby odmawiają pomocy bo boja się zmian. W takich sytuacjach, nie umiem napisac domyślcie się co czuję, bo jaki to miało by sens...
Ale dzięki za opinię.
Ja również ciebie pozdrawiam
Orchid.Solma Wyjaśnienie - do zrozumienia. Formę wiersza zmień na prozę. Pewnie wtedy będzie git.
Wytrzymam jeszcze trochę...
...do czasu.
No ja nie mogę czytać bez interpretowania...
Podmiotowi lirycznemu raczej życzyłabym, żeby przestał myśleć o innych i to co oni pomyślą, i czy szukać pomocy u innych – też nie, podmiotowi życzyłbym żeby w końcu pęknął, by granica bólu została przekroczona, by podmiotem coś wstrząsnęło na tyle, by w końcu cała ta maska popękała i przez szczelinę zaczął wychodzić i się bronić.
Polecam francuski film "zabiłam aby żyć".
Nie raz zmiany wydają się tak oczywiste a wcale takie nie są. Ofiary zwykle żyją w przeświadczeniu że to jest własnie życie, nie znają innego. Oczywiście widzą związki innych ale nie patrzą na to w ten sposób nie zazdroszczą... Kochają tyrana i gdy on by odszedł życie stanowiło by czarną dziurę...
To jak uzależnienie od narkotyków, narkoman wie że to źle chce się od tego czasem oderwać, ale sprawia mu to chorą przyjemność, i walczy ale i tak przegrywa, nieliczni wychodzą z nałogów..
Dziekuje za obfity kom. Miłego
Emfaza dobija tekst.
2-
Odgrom emocji jest tutaj, dzięki temu czytelnik może się zżyć z bohaterką tego tekstu, zarazem uświadomić sobie jej traumatyczną sytuacje. Wywoływanie emocji nie jest łatwą sztuką.
Pozdrawiam :)
Chyba dziękuję :)
Przypomina mi to lajlę w miniaturze.
Fakt. Tylko, czemu to wierszem pisane?
betti wierszem to raczej nie jest chociaż ma wersy. Przypomina raczej krzyk rozpaczy. Wypisz wymaluj lajla 2.0. Inna spawa czy peel i aktorka to postacie tożsame?
Autorka
Hej wam, nie znam Lajli 2.0 więc nie wiem jaki ma styl. Nie potwierdzam takich spekulacji.
Dziękuję za uwagę.
Orchid to nie chodzi o styl, ale o identyczną tematykę.
Bogumił Ahh.. to widzisz moje niezrozumienie
Orchi pomyliłem nick tej autorki, brzmi "leila". Ona pisze na podstawie własnych przeżyć, jak źle traktowane są kobiety przez partnerów. Dlatego tak mi się skojarzyło. Mam nadzieję, że ty na podstawie cudzych doświadczeń.
http://www.opowi.pl/wciaz-zywe-duchy-eks-partnerow-a53517/
To nie moje życie, więc dzięki za troskę. Nie ma się o co martwić ;)
Orchi dzięki za odpowiedź
Coś tu jest znacznie przegięte, a jeszcze kiedy "dusza zaczyna wołać", to się robi całkiem słabo.
Nie rozumiem twojej ostatniej części kom. I nie nie dlatego że nie umiem czytać, ale zwracasz uwagę na duszę?
Chyba zrozumiałam (popraw mnie jeżeli źle) ale sugerujesz że nie ma dusz są tylko ciała... Jak dla mnie jedno nie istnieje bez drugiego, nie można wyzbyć się duszy... Pozdrawiam
Orchid.Solma Coś za głęboko międlisz.
Zwyczajnie pewne słowa (zwroty) - klucze są w poezji passe, jako wyjątkowo zgrane rekwizyty rodem z pamiętniczków.
Tak jest z "krwawiącym sercem", wołającą (tudzież wyjącą) duszą, czy "mokrymi rzęsami", "niemym krzykiem" lub "okruchami pamięci" Itp, itd.
puszczyk
Niemy krzyk
łza
opadła
osiadła
na dłoni drżącej
ze strachu?
rozpaczy...
tylko jedna
tak pełna
bólu
smutku
samotności
rezygnacja miesza się
z bezsilnością
Maja Kwacz
Pozdrawiam. W literaturze nie ma czegoś takiego jak passe. Kwestia umiejętności i użycia.
puszczyk Nie mam ci nie do powiedzenie w tej sprawie... Moim zdaniem nie ma czegoś takiego jak passe chyba że ktoś poleci w staropolski język...
Dziękuję za uwagę
Lakion Powinno mnie nazwisko autorki zwalić z nóg?
W literaturze jest coś takiego jak passe i trendy, i dlatego literatura się zmienia.
Kto zaprzecza takiemu zjawisku niech pisze heksametrem homeryckim.
Lakion Po napisaniu swojego kom przeczytałam twój i zgadzam się w 100%
Orchid.Solma Wasze prawo.
Ja też kiedyś uzasadniałem tak własne słabości.
puszczyk Okej... Nie będę z tobą dyskutować bo każde z nas ma inne poglądy i uważam że to nie ma najmniejszego sensu... Bo ja nie przekonam ciebie, a ty nie wpłyniesz na mnie..
Orchid.Solma Toteż nie zamierzam.
Pozostaniemy przy swoich opiniach.
Orchid.Solma niestety tutaj puszczyk ma akurat rację. Tak się poezji nie pisze, jak starasz się udowodnić. Napisałaś prozę - wierszem. Nie wiem, dlaczego nie potrafisz zrozumieć, że to wygląda jak róża przy kożuchu. Chcesz się uczyć czy nie, bo już nie czaję?
betti wkurzylas mnie i to powiem Ci że ostro...
To że do cholery przeczytałaś wywiad nie znaczy że jesteś specem od mojej głowy... Nie wychylaj się zbytnio i nie uderzaj po niżej pasa. I do CHOLERY nie zasłaniają się tym tekstem "chcesz się uczyc" bo tobie perelko nie będę się tłumaczyć z niczego....
Orchid.Solma a co wywiad ma z tym wspólnego, bo nie rozumiem?
A jeszcze mniej rozumiem, czemu się tak wściekłaś?
betti to wróć do czytania A później pisz mu tu swoje genialne przemyślenie... Nie będę się tu rozwodzić...
Orchid.Solma ja Ci konkretnie o tym tekście, czy naprawdę nie widzisz? Przecież ja żadnej wycieczki osobistej tylko o tekście... nie rozumiem Ciebie.
betti piszesz o tekście nie ma problemu, z nikim się nie kłócę. Jedynie dyskutuje... Ty nie rozumiesz że końcówka mnie wkurzyłas. Przyszłaś mnie uciszyć bo ktoś "wytyka mi bledy" których nie umiem zaakceptować. Trochę hipokryzja lecisz... Ale nie o tym... podkrecasz ze przyszlam się tu uczyc, sama to wymyśliłaś czy ktoś Cię zainspirował? To że przyszłam po opinię nie znaczy że każdemu się będę kłaniać w pas bez żadnego słowa... Nie mam obowiązku się że wszystkimi zgadzać ale o tym moja droga perelko powinnaś sama dobrze wiedzieć..
Orchid.Solma ja sama się uczę, więc wg siebie i innych oceniam. Będę omijała Twoje teksty, bo nie rozumiem Twojej złości i agresji.
Pozdrawiam.
betti wiesz co chyba za ostro zareagowałam. Sama radzę trzymać fona dała podczas nerwów z dala od siebie A sama nie zastosowałem się do własnych rad... Sorry.. I nie mówię tego po to bo się przestraszyłem że będziesz mnie omijać, uważam że nie chce mieć otwartego konfliktu na żadnym z portali, nie potrzebuje tego... zrozumiem gdy mnie ominiesz nie będę mieć tego za zle...
Orchid.Solma przykro mi się zrobiło, nie wiedziałam o co Ci chodzi. Ale to nic, już jest ok.
Brakuje kilku ogonków.
Krzyczysz dźwięcznie. Rusza.
Natomiast odchudziłbym trochę.
Hej, dziękuję za opinię pozwolisz że nie skorzystam tym razem :)
Pozdrowionka
P.S sprawdzę te ogonki
Orchid.Solma - pewnie
Witaj, zdecydowanie wzbudza emocję. Podpinam się jednak pod odchudzenie tekstu, albo odwrotnie, rozbudować i miniaturową prozę.
Pozdrawiam!
Zapomniałam dodać, że świetny tytuł.
Justyska dziękuję może faktycznie razem z Can macie rację. Pomyślę o tym na spokojnie. Dziękuję za wizytę
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania