Znikanie

Tekst powstał w 20 minut w ramach spotkań Piastów Pisze Prozę.

 

* * *

 

– Koniciła – przywitałem klienta.

– Koniciła – odpowiedział. – Chcę zniknąć.

– To fantastycznie, nasza firma się w tym specjalizuje. Ale czy jest pan pewien?

– Najzupełniej w świecie.

– Ale to jest wbrew obowiązującym trendom mody.

– To nic, chcę zniknąć, i już!

– Tak… Jak mówiłem w tym się specjalizujemy, ale w swoim statucie mamy napisane zgodnie z modą, która przyszła z Zachodu: „not be evil”, więc jestem zmuszony przedstawić panu wszystkie przeciw,

– Ok, w pełni pana rozumiem, sam pewnie zrobiłbym to samo. Nawet powiem panu, że dziwi mnie własna chęć zniknięcia.

– Dziwi? – spytałem.

– Tak. Byłem z tym, zgodnie z panującą modą, u psychoterapeuty, który stwierdził, że takie zniknięcie mi się po prostu należy.

– Należy, powiada pan?

– Tak, płacę składki zdrowotne, emerytalne, więc należy mi się pomoc w zniknięciu, a potem stosowna renta.

– Przykro mi, drogi panie, ale my takiej renty zapewnić nie możemy. Specjalizujemy się jedynie w znikaniu.

– Ach tak. To ja nie chcę tak zniknąć.

– Czemu?

– Bo nie będę miał z czego żyć.

– Nie, nie, nie, drogi panie. Pan nas źle zrozumiał. My pomagamy znikać na dobre.

– A ja myślałem, że na dobre i na złe.

– Nie, drogi panie. To dobry serial, ale naszą dewizą jest przecież: „not be evil”.

– Ach, faktycznie.

– No.

– Na czym miałoby polegać takie zniknięcie? Mogę poznać szczegóły?

– Niestety, to tajemnica.

– Tajemnica? Dla mnie? Dla klienta?

– Oczywiście. Bo mógłby pan się upić i komuś to wyjawić.

– Rzeczywiście.

– No, pomyśleliśmy o wszystkim, prawda?

– Tak… tylko w tej sytuacji to ja się boję.

– Naprawdę?

– Tak, aż mnie poty oblewają.

– To niech pan podejdzie.

– A po co?

– Muszę pana powąchać.

– Powąchać?

– Tak. A nie słyszał pan, że strach da się wyczuć węchem?

– Coś mi świta.

Klient podszedł.

– Drogi panie, pachnie pan przednio, ale nie możemy pana obsłużyć.

– Czemu?

– Bo cała nasza praca pójdzie na marne.

– Dlaczego?

– Ponieważ właśnie wyczułem, że umrze pan w ciągu trzech tygodni.

– O, nie!

– O, tak!

– A nie mógł pan tego przede mną zataić?

– Niestety, drogi panie, nie. Gdybym to zataił, stałbym się zły, a naszą dewizą jest…?

– Faktycznie, „not be evil”.

– W takim razie żegnam pana i niech panu ziemia lekką będzie.

– Dziękuję! Napiszę o was dobrą opinię w internecie!

Średnia ocena: 3.2  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Onyx miesiąc temu
    Hahahaha, tekst w 20 minut napisany, a jak dobrze!
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Dzięki, Ox, a wiesz, w czyim stylu to starałem się napisać?
  • Onyx miesiąc temu
    Antoni Grycuk przypuszczenia są ;)))
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Onyx
    śmiało!
  • Onyx miesiąc temu
    Antoni Grycuk
    Ja to ostatnio wszędzie widzę Liska, Lisełka, więc na niego stawiam 😂😂😂
    Choć pewna nie jestem 😂
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Onyx
    no, nie tym razem. Nie będę na razie zdradzał, może ktoś zgadnie.
  • Shogun miesiąc temu
    "not be evil" - gdyby każdy tak myślał, to byłoby fajnie.
    No, jak na 20 minut, to dobrze wyszło :)
    Ooo, widzę, że ktoś wszędzie Liska widzi haha :D
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Dzięki, Shogi.
    Pozdrawiam
  • Bożena Joanna miesiąc temu
    Jakie usługi świadczy ta firma "znikanie" czy unicestwianie? Znany motyw w kryminałach, ale ciekawie opisane.
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Niestety nie mogę tego powiedzieć, to tajemnica ;)

    Dzięki i pozdrawiam.
  • Marian miesiąc temu
    Grunt to dobra opinia w Internecie.
    Zatem wystawiam Ci takową.
    Pozdrawiam.
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Dziękuję, Marianie.

    Pozdrawiam
  • Szpilka miesiąc temu
    Przewrotne z zaskakującą puentą, wydaje mi się, że ten styl przypomina pisanie Dekaosa 😉
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Tak jest, pisałem to, próbując naśladować Dekosia.

    Pozdrawim
  • Tjeri miesiąc temu
    Hej! Na 20 minut, to faktycznie niezła robota!
    Pytasz w komencie w czyim stylu. Ja tu widzę dialogi DD. :)
  • Tjeri miesiąc temu
    Aa, Szpilka mnie ubiegła :)
  • Antoni Grycuk miesiąc temu
    Tjeri
    dzięki. Osobiście jestem zadowolony z tego tekstu, owszem, pewnie przydałoby się poprawić co nieco, ale jak na 20 minut jest dobry, tak uważam. Ale powiem Ci, że tak dobrych tekstów w 20 minut to napisałem nie więcej niż 10-15 na jakieś 70 spotkań, w których uczestniczyłem. Ale częstotliwość popełniania niezłych zwiększa się, więc widać, że spotkania działają.
    A Dekosia naśladowałem specjalnie ;)
    Pozdrawiam.
  • Tjeri miesiąc temu
    Antoni Grycuk, tak, no właśnie przeczytałam, że starałeś się napisać w jego stylu :).
    Takie spotkania na pewno fajnie działają. W ogóle rozpisanie swoje robi.
    Pisanie pod presją czasu nie jest łatwo, ale wena czasem lepiej działa, jak jej się pistolet do głowy przystawi :)).

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania