Znów jestem młoda

Uwielbiam twoje czułe,

choć już troszeczkę zakurzone słowa.

Każdym z nich się cieszę,

i dzięki nim codziennie rodzę się od nowa.

I dzień za dniem z ufnością błogą

staram się wierzyć w twoje słowa,

że tak do twarzy mi we wszystkim

i że wciąż jestem kolorowa.

Lubię gdy mi swym czułym szeptem mówisz,

że czas, to rzeźbiarz co zmarszczką

hojnie nas obdarzył.

Błogie są dla mnie twoje słowa

że każda na mej twarzy jest dla ciebie piękna

i że nadal wciąż jestem kolorowa.

Udaję z trudem, że nie widzisz

jak mój niesforny lok swą starą dłonią

codziennie niezdarnie układam,

i chwile kiedy z grymasem bólu obok ciebie siadam.

Nie wiem jednak czy skutecznie ukrywam mej starości ślady,

i nie wiem ile jeszcze wspólnych dni i nocy przed nami.

Jednak drżę, by ich było całe morze

i choć to pewnie śmieszne pragnę bezkresnej z tobą dali.

Wiem jednak, że to mrzonki i śmieszne są te pragnienia,

tak samo jak chęć bycia dla ciebie wciąż piękną

jak Wenus, która od wieków się nie zmienia.

Wszystko jednak odmienia twe czułe spojrzenie,

dotyk twych zmęczonych dłoni i twe przytulenie.

Uśmiech ci posyłam, wtulam się w ramiona

słyszę twoje serce i znów jestem młoda.

(Maroszek)

Średnia ocena: 3.4  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Sokrates 3 godz. temu
    Pięknie ukazane uczucia na 5
  • Jimmy 2 godz. temu
    Ja niestety dałbym max 2
  • Sucre godzinę temu
    Ładne, nawet bardzo.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania