ŻÓŁTA PIŁECZKA

Rok zaczęła gdzieś w piwnicy,

co najwyżej pod schodami,

a dziś, gdy się kończy sezon,

wraz z innymi lśni gwiazdami.

 

Nic nie wskazywało na to,

że gdzieś tak pod koniec maja,

pnąc się w górę, jak po schodach,

da nam znać o sobie… Maja.

 

Wszystko po to, by jesienią,

z cierpliwością czarnej mrówki,

dać nam koncert na rakietę,

lobów sto i trzy sznurówki.

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Barmaria godzinę temu

    zwykła,żólta piłeczka a może dać fajny koncert😀

  • Sucre

    Kolejna chwalińskomania:))) Zamiast chleba igrzyska i wszystko gra i buczy.

  • Grisza

    Czemu "zamiast"? Ja w trakcie trzeciego seta jadłem obiad... ;))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania