Zupa (limeryk)
Młodej żony spod Zamościa,
ślubny zupę chciał na kościach.
Archeolog-żona,
nie była strapiona.
Miała je w dużych ilościach.
Następne części: Zupa
Młodej żony spod Zamościa,
ślubny zupę chciał na kościach.
Archeolog-żona,
nie była strapiona.
Miała je w dużych ilościach.
Komentarze (18)
bravissimo :)
Też uważam ten limeryk za jeden z moich lepszych :)
Bardzo fajny wiersz. Limeryki trzeba umieć pisać. 5
Aż tak źle nie jest, jeżeli zachowuje się podstawowe reguły. Oraz, oczywiście, mieć pomysł i w miarę zaskakującą puentę.
Ah, czyli nie tylko mój limeryk tak wygląda :)
Widocznie nie podróżniku
Joker, niezbyt zrozumiałem, co napisałeś. Że mój jest podobny w zapisie do Twojego?
Ciekawiło mnie, czy napisałem poprawnie. Ty nie napisałbyś źle, a formę mamy taką samą, więc chyba mam poprawnie.
Jokerze, zaglądnąłem pod Twój limeryk "Wyzwania". Jak na pierwszą próbę całkiem zgrabnie. Są niedociągnięcia, ale niewielkie. W komentarzu pod "Wyzwania" skrótowo napisałem podstawowe zasady tworzenia limeryków. Jeżeli choć z części skorzystasz, przynajmniej będę wiedział, że nie zmarnowałem na próżno pół godziny :)
Zdzisław B. Skromnością to ty nie grzeszysz ale to cecha ludzi wielkich i takich co nie muszą nic nikomu udowadniać. Mam rację mądralo?
akwamen Skończyłeś? Bez odbioru.
5 Zdzisiu
piąteczka
:) Ok.
Był czas, że bawiliśmy się na Opowi w pisanie limeryków, miło to wspominam, 5 :)
Lubię, Karolo. Więc... limeryki będą ;)
Zgrabniutko : ) 5
Jeżeli zgrabniutko, to nie wnoszę sprzeciwu ;)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania