Zupa mleczna
czuję się
jak zupa mleczna
biała może trochę blada
gdybyś mnie zjadła
chociażby odrobinkę
o łyżkę mógłbym się potknąć
bo czuję się jak zupa mleczna
nie ta domowa
lecz jak ta szpitalna
czuję się
jak zupa mleczna
biała może trochę blada
gdybyś mnie zjadła
chociażby odrobinkę
o łyżkę mógłbym się potknąć
bo czuję się jak zupa mleczna
nie ta domowa
lecz jak ta szpitalna
Komentarze (12)
Uwielbiam zupy mleczne
Te szpitalne o tyle były chujowe, że mleko chrzcili wodą - kucharki ewidentnie kradły produkty, ale i tak spoko
Tak czy owak. Ta metafora Ciebie w postaci zupki mlecznej, wydaje mi się raczej chybiona ;)
Chyba że jako chrzczona.
Podoba mi się, nawet się uśmiechnęłam, a to największy plus :) nikt nie chce się czuć jak zupa szpitalna, lepiej być domowym, pysznym schabowym.
Stanowcze nie. Jakoś nie przemówiła do mnie próba metaforyzowania pod postacią zupy mlecznej ;p
Bo nikomu normalnemu nie przemówiła.
Nawet z uśmiechem... plusowym i schabowym.
A pamiętasz jak smakowała taka prawdziwa zupa mleczna w barze mlecznym? Ja pamietam !
Ja pamiętam jak smakowała w szpitalu, tfu nigdy więcej
Ale wiersza, to Ty z tych wspomnień nie zrobiłeś.
Też mi się tak wydaje, a myśli ostatnio aż nadto. Najwięcej by przestać ranić oczy i skończyć z pisaniem. Nie warto chyba być zbrodniarzem.
Warto próbować i się uczyć.
Myśleć.
Na desperados zawsze jest czas,
Nie mam za bardzo zdania, Dejfit. No nie mam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania