Czyli Maria ma nowego przyjaciela :) Dalej nie wiem, po co potrzebne jest jej dziecinne łóżeczko? Czekam jednak cierpliwie na kolejną część :) Nie oceniam, pozdrawiam :)
Gdzie są myślniki przy dialogach? O kropki i przecinki aż boję się pytać.
Nie chcę być nieuprzejma i nie obraź się proszę, ale wydaje mi się, że z tym wiekiem na profilu to ściema. Nie oceniam.
Angela śmiechnęłam jak zobaczyłam ten wiek :-P no chyba, że osoba ta (od razu przepraszam) jest niepełnosprawna intelektualnie tak w stopniu umiarkowanym mniej więcej, to wtedy już inna inszość jest, bo jej wiek umysłowy obliczać możemy na 6-9 lat i mniej więcej z tym bym się zgadzała patrząc na to jakie błędy popełnia i jak w ogóle rozmawia.
elenawest wydaje mi się, że zawyżyła, a nawet jeśli nie to i tak jest nadzieja. Teksty które ja
sam wstawiałam na początku były poniżej wszelkiej krytyki i jak teraz je czytnę to mi wstyd.
Gdyby nie Karola i Natalia to wcale bym nie pisała.
Angela yhm, no rozumiem, no ale kurcze... Dzis mi napisala, ze jej milo jak na nia wreszcie nie krzycze. No odebralam to tak, jakby dziecko mi sie skarzylo
elenawest Napiszę Ci szczerze, że tu czuję się jak w domu. W moim otoczeniu prawie nikt
nie czyta, uważając to zajęcie za stratę czasu, więc nawet nie ma co wspominać, że człowiek
coś tam sobie bazgroli. Nawet męża do czytania moich wyskrobków zmusić nie mogę.
Angela , Miło przeczytać coś takiego, ale myślę, że to Ty sama sprawiłaś, że Twoje teksty są coraz lepsze, a ja teraz, jak i na początku czytam je z ogromną przyjemnością :) Pozdrawiam :)
elenawest spokojnie, skóra z czasem Ci stwardnieje i już będziesz to tylko zlewać. Ja też
kiedyś byłam wrażliwa, ale mi przeszło. Dobra kończmy już dziewczynie spamować : )
Magda, źle zrozumiałaś, albo nie przeczytałaś dokładnie komentarzy, więc przytoczę Ci fragmenty:
". Teksty które ja
sam wstawiałam na początku były poniżej wszelkiej krytyki i jak teraz je czytnę to mi wstyd.
Gdyby nie Karola i Natalia to wcale bym nie pisała."
" Siedzę tu już rok i sporo się nauczyłam.
Myślę, że jeszcze wiele się dowiem i nauczę."
"wydaje mi się, że zawyżyła, a nawet jeśli nie to i tak jest nadzieja"
Jeśli chcesz zerknij do moich pierwszych tekstów ( były bardzo słabe) i do tych ostatnich, nadal nie są
jakoś wybitnie dobre, ale poprawa jest widoczna. Wszystko dzięki OPOWI. Pozdrawiam
Magda ja też jestem początkująca. Mam dla Ciebie radę, napisz sobie najpierw cały tekst w notatniku lub w Wordzie (jeśli piszesz to na komputerze) popraw wszystkie błędy i dopiero wtedy wrzucaj na stronkę.
Ps. Przecież nie musisz wrzucać codziennie tekstów, więc lepiej się trochę nad nimi pomęczyć niż potem robić takie coś. Na razie nie daję oceny, poczekam do następnego opowiadania.
Magda, przykro nie przykro... Prawda jest taka, że jeśli faktycznie jesteś w takim wieku, jaki podałaś, to przepraszam bardzo, ale kto uczył cię polskiego? Tak tragicznie to pisze się mniej więcej mając 11-14 lat lub jakieś poważne zaburzenie niepozwalające na nauczenie się poprawnej pisowni.
No to teraz daję ci poprawiony przeze mnie tekst, wstaw go u siebie i porównaj z tym orginalnym
"W tym samym momencie zadzwonił akurat dzwonek do drzwi. Wstała z fotela, żeby sprawdzić kto to może być. Lekko uchyliwszy drzwi, zobaczyła, że w progu stoi Aleks. Od razu go wpuściła, przepraszając za bałagan.
- Czego się napijesz? Kawa, herbata, a może wolisz coś chłodniejszego - zapytała Maria.
- Jeśli masz w domu piwo, to poproszę - odparł.
Z lodówki wyciągnęła butelkę Żubra, zdjąwszy otwieraczem kapsel i postawiła przed nim. Usiadła obok. Bardzo długo rozmawiali na temat Kuby, co dalej z nim zrobić po jego wyjściu z więzienia i ustalili, że przynajmniej na razie zamieszka z Aleksem, a później się zobaczy.
Maria spojrzała przez okno, a tam było już zupełnie ciemno
i gwiazdy na niebie migotały. Zegar wybił właśnie północ.
- Nie będziesz przecież wracał po nocy do domu. Zostaniesz u mnie na noc, dom jest duży dla mnie to żaden problem, prześpisz się na kanapie - powiedziała i wyszła, zostawiając Aleksa samego. Po chwili wróciła, niosąc poduszkę z kocem i mu je wręczyła. Kiedy już wyszli z kuchni Maria zatrzymała się przy schodach.
- Idę do łóżka, jestem bardzo śpiąca.
- Och, Mario! - wykrzyknął Aleks. - Jest tak wiele do zrobienia."
Magdo, nie chcę cię obrazić, ale czy ty masz jakieś problemy z nauką? Wciąż popełniasz te same błędy, tak jakbyś nawet się nie starała. No i mam takie wrażenie, jakbyś wcześniej nie odebrała prawie w ogóle żadnej edukacji lub niczego nie czytała, żadnych książek i nie masz pojęcia jak pisze się opowiadanie.
Komentarze (43)
Jak Ci się podoba
Nie chcę być nieuprzejma i nie obraź się proszę, ale wydaje mi się, że z tym wiekiem na profilu to ściema. Nie oceniam.
sam wstawiałam na początku były poniżej wszelkiej krytyki i jak teraz je czytnę to mi wstyd.
Gdyby nie Karola i Natalia to wcale bym nie pisała.
Myślę, że jeszcze wiele się dowiem i nauczę.
nie czyta, uważając to zajęcie za stratę czasu, więc nawet nie ma co wspominać, że człowiek
coś tam sobie bazgroli. Nawet męża do czytania moich wyskrobków zmusić nie mogę.
kiedyś byłam wrażliwa, ale mi przeszło. Dobra kończmy już dziewczynie spamować : )
". Teksty które ja
sam wstawiałam na początku były poniżej wszelkiej krytyki i jak teraz je czytnę to mi wstyd.
Gdyby nie Karola i Natalia to wcale bym nie pisała."
" Siedzę tu już rok i sporo się nauczyłam.
Myślę, że jeszcze wiele się dowiem i nauczę."
"wydaje mi się, że zawyżyła, a nawet jeśli nie to i tak jest nadzieja"
Jeśli chcesz zerknij do moich pierwszych tekstów ( były bardzo słabe) i do tych ostatnich, nadal nie są
jakoś wybitnie dobre, ale poprawa jest widoczna. Wszystko dzięki OPOWI. Pozdrawiam
Ps. Przecież nie musisz wrzucać codziennie tekstów, więc lepiej się trochę nad nimi pomęczyć niż potem robić takie coś. Na razie nie daję oceny, poczekam do następnego opowiadania.
To prawda i tak też zrobię, ale nie obiecuję rewelacji
Czy dobrze mam napisane ten jeden dialog i pytam się, już jako osoba dobrała
Tak ma być
"W tym samym momencie zadzwonił akurat dzwonek do drzwi. Wstała z fotela, żeby sprawdzić kto to może być. Lekko uchyliwszy drzwi, zobaczyła, że w progu stoi Aleks. Od razu go wpuściła, przepraszając za bałagan.
- Czego się napijesz? Kawa, herbata, a może wolisz coś chłodniejszego - zapytała Maria.
- Jeśli masz w domu piwo, to poproszę - odparł.
Z lodówki wyciągnęła butelkę Żubra, zdjąwszy otwieraczem kapsel i postawiła przed nim. Usiadła obok. Bardzo długo rozmawiali na temat Kuby, co dalej z nim zrobić po jego wyjściu z więzienia i ustalili, że przynajmniej na razie zamieszka z Aleksem, a później się zobaczy.
Maria spojrzała przez okno, a tam było już zupełnie ciemno
i gwiazdy na niebie migotały. Zegar wybił właśnie północ.
- Nie będziesz przecież wracał po nocy do domu. Zostaniesz u mnie na noc, dom jest duży dla mnie to żaden problem, prześpisz się na kanapie - powiedziała i wyszła, zostawiając Aleksa samego. Po chwili wróciła, niosąc poduszkę z kocem i mu je wręczyła. Kiedy już wyszli z kuchni Maria zatrzymała się przy schodach.
- Idę do łóżka, jestem bardzo śpiąca.
- Och, Mario! - wykrzyknął Aleks. - Jest tak wiele do zrobienia."
Magdo, nie chcę cię obrazić, ale czy ty masz jakieś problemy z nauką? Wciąż popełniasz te same błędy, tak jakbyś nawet się nie starała. No i mam takie wrażenie, jakbyś wcześniej nie odebrała prawie w ogóle żadnej edukacji lub niczego nie czytała, żadnych książek i nie masz pojęcia jak pisze się opowiadanie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania