Elenie i Angeli chyba chodzi o to, że wciąż piszesz niepoprawnie, postępu w ogóle nie widać.
Może umów się z kimś, że będziesz mu przesyłać swoje teksty przed publikacją, i niech ci wypisze i poprawi błędy?
MiMi02 tyle, że ona twierdzi, iż pisze poprawnie... No wygląda na to, że nam wszystkim, całemu Opowi popsuły się komputery, skoro my widzimy masę błędów, niepotrzebnych enterów i źle skonstruowanych zdań.
Mnie błędy chyba aż tak nie odrzucają. Owszem, od enterów w środku zdania dostaję wylewu, ale najbardziej drażni mnie zwykły bezsens tego opka.
Bohaterka nie wie jeszcze o co chodzi, nie daje nikomu dojść do słowa, no wie wszystko od jednego słówka! Facet zjadł z nią obiad, bam! oświadcza się jej. Mi to przypomina szalone fantazje dzieci, na temat życia dorosłych.
elenawest może jej się cyferki przekręciły, i 13 miało być?
Cóż, aŁtorka chce być oceniana jako dorosła, dobrowolnie rezygnuje z tej ,,taryfy ulgowej'' przysługującej dzieciom, to proszę bardzo. Tylko niech teraz nie jęczy z powodu krytyki.
"Zaniosła do kuchni dopiwszy herbatę wzięła aparat przewiesiła przez ramię
i poszła zwiedzać Budapeszt robiąc przy tym zdjęcia dotarła do centrum miasta gdzie leżą deptaki zakupowe najpiękniejszym nich jest Andrassyut w szóstej dzielnicy zwiedziła też budynek Opery"
A w tym pokaż gdzie są myślniki przed wypowiedzią postaci (nie licząc dwóch pierwszych)
– Halo!
– Cześć Ada, tu mówi Jurek
wczorajsza noc była cudowna koniecznie musimy ją kiedyś powtórzyć moja tygrysico
Dobrze to weź Jureczku wpadnij dziś piętnasta nie wcześniej przygotuję coś pysznego acha jeszcze jedno nie mam na imię Ada tylko Maria
i się rozłączyła. Zadowolona ze swego planu wstała się ubrała rozejrzawszy się po pokoju stwierdziła
że panuje okropny bałagan była prawie pewna, że sprzątała przed wyjazdem
Ada! Krzyknęła Maria
Jestem w łazience biorę kąpiel odkrzyknęła koleżanka.
Nic mnie to nie obchodzi, że jesteś nago masz w tej chwili tu przyjść! Zaczęła zdenerwowana chodzić.
Cały tekst masz nielogiczny. A to, że przy każdej krytyce rzucasz się jak pchła, to działa na twoją niekorzyść. I jeśli tak będziesz się zachowywać w dalszym ciągu to nikt cię poprawnie nie będzie traktować
A w tym powiedz, dlaczego walisz entery co dwie linijki.
"Rano Maria wstała ubrała się zaraz na dobre opuściła pokój windą zjechała na dół
wszedłszy na stołówkę kelnerka posadziła ją przy dwu osobowym stoliku
gdzie siedział, już dobrze zbudowany mężczyzna po 30-dziestce na imię miał Irek
Maria usiadła na swoim miejscu nalała sobie zupy mlecznej skończywszy jeść.
Zaniosła do kuchni dopiwszy herbatę wzięła aparat przewiesiła przez ramię
i poszła zwiedzać Budapeszt robiąc przy tym zdjęcia dotarła do centrum miasta gdzie leżą deptaki zakupowe najpiękniejszym nich jest Andrassyut w szóstej dzielnicy zwiedziła też budynek Opery
po czym przeszła na plac Bohaterów eleganckie sklepy wiją się niczym perły na sznurku
mając dość spacerowania wróciła do pokoju hotelowego 14,00 kelner przyniósł obiad
wychodząc życzyła smacznego zamknął drzwi to Maria od razu zasiadła do obiadu"
Magda1906 ale problem w tym, że to już 21 część, a od pierwszej mówisz, że zmienisz to co ci wytykamy. Do tej pory gówno z tym zrobiłaś i według mnie gówno jeszcze z tym zrobisz.
Nazareth w tym momencie popieram Elenę, jeśli się dziecko nie nauczy, to w życiu sobie nie poradzi. My robimy to gdyż chcemy jej pomóc, a w życiu nikt takiej łaski jej nie da ;)
Rano Maria wstała ubrała się zaraz na dobre opuściła pokój windą zjechała na dół
wszedłszy na stołówkę kelnerka posadziła ją przy dwu osobowym stoliku
gdzie siedział, już dobrze zbudowany mężczyzna po 30-dziestce na imię miał Irek
Maria usiadła na swoim miejscu nalała sobie zupy mlecznej skończywszy jeść.
Zaniosła do kuchni dopiwszy herbatę wzięła aparat przewiesiła przez ramięi poszła zwiedzać.
Budapeszt robiąc przy tym zdjęcia dotarła do centrum miasta, gdzie leżą deptaki zakupowe najpiękniejszym
z nich jest Andrassyut w szóstej dzielnicy zwiedziła też budynek Opery.
Po czym przeszła na plac Bohaterów eleganckie sklepy wiją się niczym perły na sznurku
mając dość spacerowania wróciła do pokoju hotelowego o14,00 kelner przyniósł obiad
wychodząc życzył smacznego. Zamknął drzwi to Maria od razu zasiadła do obiadu
elenawest żeby wszystko było jasne, nie czepiam się. Sam próbowałem pomóc, wypowiadając się pod kilkoma częściami tej pracy. 2 czy 3 części temu wypisałem elaborat długości opowiadania, w którym starałem się wytłumaczyć autorce dlaczego ludzie reagują na jej twórczość w taki a nie inny sposób i dlaczego ważnym jest by się rozwijać i podążać za radami bardziej doświadczonych kolegów i koleżanek. Nie raczyła odpisać, ani nawet dać znaku, że przyjęła do wiadomości. Więc ja uznaję że ze swojej strony zrobiłem co mogłem i umywam teraz ręce. Chciałem wam oszczędzić niepotrzebnej irytacji, to wszysto.
Nazareth ależ ja cię doskonale rozumiem w tej kwestii. Też już się dawno temu załamałam i nie śledziłam jej opowiadań i zajrzałam do przedostatniego by sprawdzić czy coś się poprawiło. Jak widać nic i pewnie się nic nie poprawi.
Magda1906 nie załamuj mnie, bardzo cię proszę. No właśnie ich u ciebie nie widzę i mówię, że wstawiasz je w miejsca oddzielając czynności wykonywane przez bohaterkę.
Olga Undomiel Chyba o to chodzi w korekcie i opinii. Po to tu wszyscy jesteśmy by stać się lepszymi w pisaniu. Nie dojdzie do tego jeżeli nie będziemy pokazywać sobie nawzajem gdzie popełniamy błędy.
elenawest niech publikuje tutaj, kto jej zabroni? Jak widać są tu ludzie, którym odpowiada ten rodzaj twórczości. Myślę, że jej teksty powinniśmy zostawić do oceny im i tylko im. Czemu to w końcu szkodzi?
Nazareth szkodzi samej autorce. Powinna wiedzieć, nad czym ma popracować, i ulepszać swoje opowiadania. Jeśli teraz nikt jej nie powie, to będzie pisała tak samo za dziesięć lat.
Nazareth może np temu, że inni uznają je za genialne i biorą z nich przykład? Tyle, że to szkoda dla nich no i niestety dla tego serwisu, który obniża swe loty :-/
MiMi02 ale wszyscy już powiedzieli. Nic jej to ie obeszło.
elena raczej wątpię by ktoś uznał to za przebłysk geniuszu. Nie martw się :) Są strony na, których przeprowadza się selekcję, zanim opowiadanie zostanie dodane na główną i jeżeli nie spełi wymogów redakcji zostaje odrzucone. Opowi nie jest jedną z tych stron. Tu każdy ma prawo wrzucać co mu się podoba. Więc myślę, że nie jest to miejsce na martwienie się o niski poziom.
elenawest taka natura tego portalu. Wszystko wolno. Nie widzę możliwości, jak tylko płynąć z prądem. Wiesz dokładnie kto tutaj potrafi pisać, a kto nie. Wiesz kto się przejmuje a kto ma to gdzieś. Pomagaj tym, którzy chcą twojej pomocy i ją doceniają. Jest takich osób tutaj wiele, ze mną włącznie. A osoby takie jak magda i jej fanów zostaw samym sobie. Niech sobie robią co im się podoba, bo opowi jest miejscem dla wszystkich. Dla nich też.
Magda1906 a i bardzo cię proszę. Poza tym ty chyba nie odróżniasz polecenia czy rady od myśli osoby publikującej taki komentarz. Ja to napisałam po pierwsze do nazaretha, nie do ciebie to raz. Dwa to są moje przemyślenia a nie rady dla ciebie.
Dokładnie eleno. Idź mnie coś na przykład poradź, albo Ren. Napewno oboje się posłuchamy i docenimy. Magdę zostaw samej sobie, będzie musiała sobie poradzić bez ciebie :)
elenawest w czym chcesz. W czymkolwiek co napisałem. Jestem zawsze otwarty na konstruktywną krytykę. A żadko do mnie zaglądasz i niedługo chyba do końca osiądę na laurach i uwierzę we własny geniusz bo nikt inny mnie nie chce obsztorcować :)
Mam wymieniać?
To proszę:
1. Facet zjadł z Marią obiad i natychmiast jej się oświadcza? No chyba w Bajlandii takie cuda.
2. Nie wiem czy wiesz, ale z Polski do Węgier wcale nie jest tak daleko, więc lot raczej nie trwał całą noc. Chyba, że w połowie drogi zabrakło paliwa, i musieli się zatrzymać, żeby zatankować :P
3. Irek oświadcza się Maryśce. Po pierwsze, patrz punkt 1. Po drugie, wywód Maryśki - on się jej oświadcza, a ona coś o panienkach, burdelu i seksie, och, pardon, o sexie? Co ma piernik do wiatraka?
4. ,, maszyna wzbiła się powietrze
kiedy doleciała do Budapesztu to udała się do hotelu Charles po znalezieniu
się hotelowym pokoju odprawiwszy tragarza rozpakowała walizkę
wzięła gorącą kąpiel położyła się spać.'' - biedna maszyna, a ktoś jej chociaż pomógł umyć silniki?
Właśnie przeczytałam twój komentarz odnośnie tych braków logicznych. No żem się popłakała ze śmiechu :-P fakt, biedny samolot, jeszcze bagaże musiał ze sobą targać
Droga autorko... Ja naprawdę nie wiem w jakim ty świecie żyjesz, ale takich głupot to już dawno nie czytałam :-P
Komentarze (67)
Może umów się z kimś, że będziesz mu przesyłać swoje teksty przed publikacją, i niech ci wypisze i poprawi błędy?
Bohaterka nie wie jeszcze o co chodzi, nie daje nikomu dojść do słowa, no wie wszystko od jednego słówka! Facet zjadł z nią obiad, bam! oświadcza się jej. Mi to przypomina szalone fantazje dzieci, na temat życia dorosłych.
Cóż, aŁtorka chce być oceniana jako dorosła, dobrowolnie rezygnuje z tej ,,taryfy ulgowej'' przysługującej dzieciom, to proszę bardzo. Tylko niech teraz nie jęczy z powodu krytyki.
"Zaniosła do kuchni dopiwszy herbatę wzięła aparat przewiesiła przez ramię
i poszła zwiedzać Budapeszt robiąc przy tym zdjęcia dotarła do centrum miasta gdzie leżą deptaki zakupowe najpiękniejszym nich jest Andrassyut w szóstej dzielnicy zwiedziła też budynek Opery"
Wskaż w tym fragmencie, gdzie są przecinki.
– Halo!
– Cześć Ada, tu mówi Jurek
wczorajsza noc była cudowna koniecznie musimy ją kiedyś powtórzyć moja tygrysico
Dobrze to weź Jureczku wpadnij dziś piętnasta nie wcześniej przygotuję coś pysznego acha jeszcze jedno nie mam na imię Ada tylko Maria
i się rozłączyła. Zadowolona ze swego planu wstała się ubrała rozejrzawszy się po pokoju stwierdziła
że panuje okropny bałagan była prawie pewna, że sprzątała przed wyjazdem
Ada! Krzyknęła Maria
Jestem w łazience biorę kąpiel odkrzyknęła koleżanka.
Nic mnie to nie obchodzi, że jesteś nago masz w tej chwili tu przyjść! Zaczęła zdenerwowana chodzić.
"Rano Maria wstała ubrała się zaraz na dobre opuściła pokój windą zjechała na dół
wszedłszy na stołówkę kelnerka posadziła ją przy dwu osobowym stoliku
gdzie siedział, już dobrze zbudowany mężczyzna po 30-dziestce na imię miał Irek
Maria usiadła na swoim miejscu nalała sobie zupy mlecznej skończywszy jeść.
Zaniosła do kuchni dopiwszy herbatę wzięła aparat przewiesiła przez ramię
i poszła zwiedzać Budapeszt robiąc przy tym zdjęcia dotarła do centrum miasta gdzie leżą deptaki zakupowe najpiękniejszym nich jest Andrassyut w szóstej dzielnicy zwiedziła też budynek Opery
po czym przeszła na plac Bohaterów eleganckie sklepy wiją się niczym perły na sznurku
mając dość spacerowania wróciła do pokoju hotelowego 14,00 kelner przyniósł obiad
wychodząc życzyła smacznego zamknął drzwi to Maria od razu zasiadła do obiadu"
no nie ma ale postaram się to zmienić
Rano Maria wstała ubrała się zaraz na dobre opuściła pokój windą zjechała na dół
wszedłszy na stołówkę kelnerka posadziła ją przy dwu osobowym stoliku
gdzie siedział, już dobrze zbudowany mężczyzna po 30-dziestce na imię miał Irek
Maria usiadła na swoim miejscu nalała sobie zupy mlecznej skończywszy jeść.
Zaniosła do kuchni dopiwszy herbatę wzięła aparat przewiesiła przez ramięi poszła zwiedzać.
Budapeszt robiąc przy tym zdjęcia dotarła do centrum miasta, gdzie leżą deptaki zakupowe najpiękniejszym
z nich jest Andrassyut w szóstej dzielnicy zwiedziła też budynek Opery.
Po czym przeszła na plac Bohaterów eleganckie sklepy wiją się niczym perły na sznurku
mając dość spacerowania wróciła do pokoju hotelowego o14,00 kelner przyniósł obiad
wychodząc życzył smacznego. Zamknął drzwi to Maria od razu zasiadła do obiadu
Czy teraz jest lepiej napisane
Gdzie Ty widzisz przecinki
Ale Magda wie lepiej, i rady innych dumnie ignoruje.
elena raczej wątpię by ktoś uznał to za przebłysk geniuszu. Nie martw się :) Są strony na, których przeprowadza się selekcję, zanim opowiadanie zostanie dodane na główną i jeżeli nie spełi wymogów redakcji zostaje odrzucone. Opowi nie jest jedną z tych stron. Tu każdy ma prawo wrzucać co mu się podoba. Więc myślę, że nie jest to miejsce na martwienie się o niski poziom.
niech przestanie publikować i niech pisze do szuflady. Wtedy nikt nie przyczepi się do jej stylu Niedoczekanie wasze!
Eleno, naprawdę, nie warto sobie szarpać nerwów, zostaw to :D
Czekam niecierpliwie!
To proszę:
1. Facet zjadł z Marią obiad i natychmiast jej się oświadcza? No chyba w Bajlandii takie cuda.
2. Nie wiem czy wiesz, ale z Polski do Węgier wcale nie jest tak daleko, więc lot raczej nie trwał całą noc. Chyba, że w połowie drogi zabrakło paliwa, i musieli się zatrzymać, żeby zatankować :P
3. Irek oświadcza się Maryśce. Po pierwsze, patrz punkt 1. Po drugie, wywód Maryśki - on się jej oświadcza, a ona coś o panienkach, burdelu i seksie, och, pardon, o sexie? Co ma piernik do wiatraka?
4. ,, maszyna wzbiła się powietrze
kiedy doleciała do Budapesztu to udała się do hotelu Charles po znalezieniu
się hotelowym pokoju odprawiwszy tragarza rozpakowała walizkę
wzięła gorącą kąpiel położyła się spać.'' - biedna maszyna, a ktoś jej chociaż pomógł umyć silniki?
Droga autorko... Ja naprawdę nie wiem w jakim ty świecie żyjesz, ale takich głupot to już dawno nie czytałam :-P
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania