Angela heh, kochana ty moja, no na mnie rowniez ;-) niestety olanie jej moze nie pomoc, sie obawiam... :-/ niektorzy sa zbyt dumni by odejsc...
Napisalam dumni? Sorencjusz, mialo byc durni
Angela Ja, gdy kogoś nienawidzę (gdyż mnie wkurwia), to wyobrażam sobie jego śmierć (w różne sposoby) (oczywiście wszystko zależy od twojego mózgu- czy będzie brutalnie, czy nie? Ja osobiście preferuje Żelazną Dziewicę ;) Od razu się rozluźniam i mam nadzieję, że tego kogoś już więcej nie zobaczę ;) (a jeśli mu to powiesz w twarz, to ucieknie, krzycząc, że jesteś psychopatą
~Kolejna dobra rada wujka Karo (Sprawdzona na sobie)
To nawet nie jest śmieszne, bo mi się płakać chcę. Nawet Masłowska by się popłakała (nie obrażając jej fanów). Po za tym takie olewanie naszych komentarzy to jest już czysta bezczelność po prostu, zwłaszcza po tym jak postarał wybornić Cię Neurotyk. Ludzie poświęcają czas na to, żeby to przeczytać i Ci coś doradzić, więc halo, trochę szacunku się należy!
położyła chłopaka na łóżku i okryła kocem a sama zeszła do kuchni wychodząc zostawiła
uchylone drzwi w razie gdyby się obudził to chciała słyszeć, jak będzie ją wołał
w salonie który był umeblowany w starym stylu czekała Sonia, jak tylko usłyszała kroki to szybko wyskoczyła z pokoju i wciągnęła koleżankę do środka zamykając za sobą drzwi Marysiu musisz mi koniecznie opowiedzieć czego się dowiedziałaś dziś rano, jak byłaś w urzędzie
bo umieram z ciekawości - odparła Sonia. ~to było chyba najdłuższe zdanie, które przeczytałem na Opowi :) Za nie daję Ci 1
Właśnie chodzi o to, że nic nie zrobiłaś... Pod pierwszymi częściami dostałaś wiele rad, które powinnaś wykorzystać, żeby lepiej pisać, a u Ciebie nie widać poprawy...
Racja, dobra myślę, że starczy nam tego. Chyba bardziej dosadnie tego wszystkiego nie da się ująć. Chcesz mieć spokój? Chcesz pisać dalej, tak żeby inni to czytali? To przynajmniej postaraj się zastosować nasze rady, tak żebyśmy nie mieli poczucia, że masz nas kompletnie gdzieś. Tyle z mojej strony, nie warto chyba się dalej trudzić.
Gdzie? Poza tym każdy tekst zaczynamy od Wielkiej litery. Niepotrzebnie przenosisz wyrazy, interpunkcja leży i kwiczy. Ty kompletnie nic nie poprawiłaś
elenawest nie warto, nie warto wstrzynać tu dyskusji. Magda zapewne zdaje sobie już z tego sprawę po naszych poprzednich komentarzach. Proponuję nie kontynuować tematu
Dobra dość. Jakby chciała, to by się zastosowała. Nie chce, nie stosuje się, jej sprawa. Olać te opowiadania i już, bo serio, nie róbmy gównoburzy tam, gdzie nie trzeba...
Nie pierwszy raz taka osoba się pojawia i nie ostatni i nie można za każdym razem robić dokładnie takiej samej dyskusji, która kończy się finalnym bajorem...
Uczmy się na błędach, uczmy, a nie powielajmy ich, bo robimy dokładnie to samo, co autorka. Nie uczymy się i nie wprowadzamy wniosków w życie. A może najwyższy czas zacząć?
Koniec mojej moralizatorskiej mowy, niech każdy zrobi z nią co chce. :)
Ja przeczytałam i powiem tak. Nie dziwię się poprzednikom, że denerwują się patrząc na Twój tekst, który nie zawiera podstawowych praw pisowni jakimi są zdania. Czytając jednak dopatrzyłam się sensu historii i określam go jako niezły kryminał z dwiema komicznymi paniami w roli głównej. Dziewczyny spotykają ciekawe wydarzenia i gdybyś trochę popracowała nad tekstem byłaby z tego niezła opowieść. Nie oceniam, idę do kolejnej części :)
Komentarze (55)
Ja wiem, Ona nas w ten sposób prowokuje.
jak płachta na byka.
Napisalam dumni? Sorencjusz, mialo byc durni
~Kolejna dobra rada wujka Karo (Sprawdzona na sobie)
w sklepie brakło : ) Może dziewczynie się znudzi?
P.S. Mówiłem tutaj o wyobraźni (wyobraź sobie) a nie o realnych torturach, ale skoro chcesz...
uchylone drzwi w razie gdyby się obudził to chciała słyszeć, jak będzie ją wołał
w salonie który był umeblowany w starym stylu czekała Sonia, jak tylko usłyszała kroki to szybko wyskoczyła z pokoju i wciągnęła koleżankę do środka zamykając za sobą drzwi Marysiu musisz mi koniecznie opowiedzieć czego się dowiedziałaś dziś rano, jak byłaś w urzędzie
bo umieram z ciekawości - odparła Sonia. ~to było chyba najdłuższe zdanie, które przeczytałem na Opowi :) Za nie daję Ci 1
To przykre : (
przecież zaczęłam pisać od początku kartki do końca staram się wstawiać przecinki
Nie pierwszy raz taka osoba się pojawia i nie ostatni i nie można za każdym razem robić dokładnie takiej samej dyskusji, która kończy się finalnym bajorem...
Uczmy się na błędach, uczmy, a nie powielajmy ich, bo robimy dokładnie to samo, co autorka. Nie uczymy się i nie wprowadzamy wniosków w życie. A może najwyższy czas zacząć?
Koniec mojej moralizatorskiej mowy, niech każdy zrobi z nią co chce. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania