Czy mu powiedzieć??

Rozdział 1

Chłopak z Facebooka

 

Każdy z nas ma dobre i złe dni. Każdy ma dzień który chciał by wymazać z pamięci. Ale czy da się? Czy warto żałować jakiegokolwiek dnia? Czy to my nadajemy dniu sens? Na każde pytanie będzie wyjątkowa opinia od każdego z nas. Jestem osobą która nie do końca wie jak czytać sens życia. Ale może trzeba zacząć od początku. Jeszcze przez ostatnie dni myślałam że to co robimy ma jakiś sens. Ale nie do końca tak jest. Jestem Luna. Mam 20 lat. Skończyłam właśnie szkole i kolejny nie udany związek. Alexa poznałam przez Facebooka. Był osobą która napisała do mnie jako pierwsza. Spotkałam się z nim po 2 msc korespondowania. Kto by pomyślał, że jakiś tak facet może się popisywać tym że ma firmę. Zbytnio mnie on nie interesował. Zależało mi o tym by zapomnieć o byłym. A ja dla niego byłam tylko panna na jedną noc. No cóż tak sobie tylko mógł myśleć. Nie jestem z tych co od razu wskakują faceta do łóżka.

Spotykaliśmy się raz na tydzień. Alexa kumpel ciągle go się wypytywał gdzie jeździ i czy już zaliczył. Ciągle od Marka leciały pytania czy już mnie zaliczył i kiedy w końcu pojadą do innej. On na początku kręcił że już nie długo aż spotkania ze mną zaczęły się zdążać częściej. Wiadomo większość czasu pisaliśmy o głupotach . Aż pewnego dnia jadąc do mnie powiedział że mam się ubrać wyjątkowo. Ja dresiara pod hasłem wyjątkowo nie widziałam różnicy święto czy dzień normalny ale żeby dał spokój założyłam obcisłą czerwoną sukienkę. Gdy podjechał widać było że go zamurowało. A ja myślałam że wyglądam jak pajac. Gdy wsiedliśmy do auta nie powiedział mi gdzie jedziemy. Jechaliśmy jakąś godzinę . Miałam przeróżne myśli. Były chwilę że żałowałam że się zgodziłam. Stanęliśmy przy jakimś budynku i weszliśmy. Kurcze okazało się że jego znajomi mieli jakąś imprezę. Po pewnym czasie dowiedziałam się że były to urodziny Maxa. W ta noc poznałam wiele osób. Nawet jego brata. I właśnie on sprawił, że chciałam szybko stamtąd uciekać. Gdy wyszłam na dwór zajarać podszedł do mnie i zapytał jak się bawię.

-super. Tylko za dużo po prostu osób. Imion do zapamiętania. Sam wiesz.

- oj nie martw się dasz radę ich zapamiętać. Chodź zatańczymy.

No weszliśmy i zaczęliśmy tańczyć. Po krótkiej chwili poczułam jak jego ręce zsuwają się ku mojemu tyłkowi. Zbliżyłam się żeby mu powiedzieć żeby nie przesadzał ale on odebrał to inaczej i zbliżył swoje usta do moich i mnie pocałował. Szybko go odepchłam i poszłam na dwór. Był taki tłum że nikt nawet tego nie zauważył. Na dworzu był Alex poprosiłam go abyśmy już wracali. Zgodził się tylko poleciał się pożegnać. Gdy wracaliśmy wiele razy miałam ochotę mu powiedzieć co się stało ale cały czas sobie przypominałam że to jego brat a my się znamy tylko parę miesięcy. Gdy jechaliśmy poczułam jego rękę na kolanie. Spojrzał się na mnie i zapytał czy może. Mi nie przeszkadzała ona a nawet coraz bardziej mi się on podobał. Był taki wyjątkowy. Miał coś w sobie co sprawiło że zaczynałam mu ulegać. Położyłam ręką na jego bez żadnego słowa i tylko podarowałam w jego kierunku uśmiech. Siedzieliśmy w ciszy dłuży czas drogi aż on zaczął mówić;

- wiesz w tej sukience wyglądasz wyjątkowo. Każdy chłopak mi zazdrościł ciebie. A ja jak facet nie mogłem się już opanować patrzeć na ciebie.

- oj nie przesadzaj

- nie przesadzam. Cały czas mam ochotę cię pocałować. Przez ten czas co się spotykamy ciągle myślę czy mogę to zrobić. I czy nazywać cię swoją dziewczyną czy tylko dupą.

Poczułam jak się zatrzymał na poboczu byliśmy już nie daleko mojego domu więc się nie bałam. Spojrzałam w jego oczy i podarowałam go znowu uśmiechem. Zbliżyłam usta i go pocałowałam. Był to wyjątkowy pocałunek a po nim odrzekłam.

- czas na mnie odwieziesz mnie pod dom czy mam sobie dojść?

- jasne że cię odwiozę.

Gdy byliśmy u mnie pod domem dałam mu tylko buziaka w policzka i wychodząc rzuciłam obojętne pa.

Cały wieczór myślałam co mam zrobić. Pisał do mnie a ja mu nie odpisywałam. Ostatnia wiadomość która mi wysłał była; MAM NADZIEJĘ, ŻE MÓJ SKARB BĘDZIE SŁODKO SPAŁ I ŻE BĘDZIESZ TYLKO MOJA. Uśmiechnął się i poszłam spać

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania