LBnR - 60 Wieczorna modlitwa

słone słowa modlitwy

zraszają przywiędłe wyrzuty sumienia

zaklęte w grzesznym pytaniu

czy jesteś

 

proszę tylko o ciszę pod niebem

i suchy kąt na brzegu koła

o proste pozwolenie na siebie

 

wybacz że modlę się o niemodlenie

gdy bez sił padam na kolana

prosząc o łaskę niewiary

Średnia ocena: 4.6  Głosów: 12

Zaloguj się, aby ocenić opowiadanie

Komentarze

  • Keraj 3 miesiące temu
    W tych kilku piękne napisanych słowach widać człowieka z jego słabościami, modlitwa klepana w paciezu, nieumiejętność rozmawiania z twórcą. Przynajmniej ja tak to zrozumiałem, pewnie się myliłem. Pozdrawiam 4
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Keraj, dzieki za przemyslenia i nocna wizyte :) pozdrawiam!
  • Pan Buczybór 3 miesiące temu
    "wybacz że modlę się o niemodlenie" - bardzo lubię takie przeciwstawne zestawienia.
    Wiersz, tak jak zwykle, świetny.
  • Justyska 3 miesiące temu
    Dziekuje Panie B :)
    Pozdrawiam i milej nocy!
  • Adam T 3 miesiące temu
    Witaj. Środkows strofoida! Tak, tak i jeszcze raz "tak"! Pamiętam mòj pierwszy kontakt z Twoim drablem. Wtedy gdzieś bardz głęboko w dobie poczułem Twoje myślenie i to było fantastyczne uczucie. Dziŝ jest podobnie. Te trzy wersy to jest właśnie taka głębokość.
    Pozdrawiam ;)
  • Adam T 3 miesiące temu
    Ejjj... panie Adam T. Środkowa tam na początku miała być...
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Adamie, potrafisz dodać skrzydeł, dziękuję Ci pięknie z rumieńcem:)
  • kalaallisut 3 miesiące temu
    Pięknie Justyś.
  • Justyska 3 miesiące temu
    Dziękuję kalaallisut i pozdrawiam!
  • Literkowa Bitwa na Rymy™ 3 miesiące temu
    Witamy w Bitwie I życzymy wygranej.
    Prosimy o link!
  • Dekaos Dondi 3 miesiące temu
    Sorry, że tak późno, ale byłem trochę na ''spadzie''
    Justysko→Tekst jak zwykle bardzo myślowy. Ostatni wers→Jeżeli w Ciebie uwierzę, to muszę przyjąć z pokorą wszystko.Nawet cierpienie.
    A zatem pozwól mi odpocząć. Mieć trochę czasu dla siebie. Pierwszy wers→łzy są słone→''suchy kąt na brzegu koła'' - można by pomyśleć, że chodzi o: oko, bez łzy w kącie. Ale może przesadnie kombinuję. Tak czy siak - póki co mam faworyta. Pozdrawiam→5
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Dekaosie. Po pierwsze jakie sorry, wiadomo komentarz i wizyta zawsze super mile, ale zycie to zycie, bez cisnienia:)) dziekuje za odczytanie wiersza, masz troche racji :)
    Pozdrawiam!
  • Maurycy Lesniewski 3 miesiące temu
    Wszystko w punkt i nie mam nawet cienia szansy na próbę dyskusji bo moim zdaniem czepić się nie ma szansy do niczego.
    Piękny, uczuciowy, delikatnie skomponowany wiersz, tak bym to „jednym” słowem określił.
    Kłaniam się nisko szanownej autorce :)
  • Justyska 3 miesiące temu
    Ojej Maurucy to ja sie odklaniam lekko zmieszana. Dziekuje i pozdrawiam!
  • pasja 3 miesiące temu
    Witam
    Mocne strofy proszące o tak niewiele... pozwolenie na istnienie na Ziemi i ciszę na niebie. Zastanawiamy się nad grzechem niewiary, kiedy nie przychodzi na czas wybawienie. Kiedy cierpienia tyle dokoła i biedy. Czy można w modlitwie dokonać rozgrzeszenia siebie?
    Bardzo osobiste zawachanie wiary.
    Pozdrawiam pieknie
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Pasjo. Tak sobie pomyslam jak to jest prosic o wybaczenie niewiary kiedy nie chce sie wierzyc.. takie bledne kolo. Dziekuje Ci za ciekawy komentarz. Pozdrawiam serdecznie!
  • Adelajda 3 miesiące temu
    Ładny i ciekawy wiersz, bo ile razy w głowie tworzymy niewypowiedziane modlitwy. Takie modlitwy do samego siebie, nie wiadomo do kogo.
    "wybacz że modlę się o niemodlenie" - to bardzo ładne, jednak również zrozumiałe, modląc się prosimy o coś, a podmiot liryczny prosi o niemodlenie, aby nie musiał już się modlić i o coś prosić, niemodlenie równa się ze spełnieniem
    Pięknie, jednak zarazem smutno.
    Pozdrawiam.
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Adelajdo. Bardzo dziękuję za spostrzezenia. Jak prosic o wybaczenie kogos w kogo nie chcemy wierzyć?
    Pozdrawiam!
  • TseCylia 3 miesiące temu
    Jest głęboko, jest ciekawie.
    Nie gniewaj się, ale pierwsza mi nie...
    Zostawiłabym drugą i trzecią, jako piękną, mocną, spójną całość.
    Ale i tak daję 5 - za cudny "suchy kąt na brzegu koła", za "modlitwę o niemodlenie", "łaskę niewiary".

    Pozdrawiam
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj TseCylio, jak moglabym sie gniewać :) milo mi że cos sie spodobało i dobrze, ze mowisz szczerze. O to chodzi. Dziekuje Ci pieknie za wizyte i pozdrawiam!
  • Leotie 3 miesiące temu
    Krótki, ale tresciwy. Cała esencja przekazu mieści się w dwóch wersach. Bardzo dobry wiersz. Ciekawe metafory.
  • Justyska 3 miesiące temu
    Dziekuje Leotie, bardzo mi milo :) pozdrawiam!
  • Literkowa Bitwa na Rymy™ 3 miesiące temu
    Na Forum rozpoczęto głosowanie. Zapraszamy Autorkę. Obowiązkowo!
  • Margerita 3 miesiące temu
    pięć bardzo ładna modlitwa
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Mar, dziękuję i pozdrawiam:)
  • Agnieszka Gu 3 miesiące temu
    Witam,
    Ciekawe poszukiwania jakby własnej tożsamości?
    Choć przedstawione z formie modlitewnej.
    Przyjemne w odbiorze.
    Pozdrawiam :)
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Agnieszko, to takie tam "zabawy w berka".
    Dziękuję Ci za wizytę i pozostawione słowo.
  • Ritha 3 miesiące temu
    "proszę tylko o ciszę pod niebem
    i suchy kąt na brzegu koła
    o proste pozwolenie na siebie" <3

    Cały przepiekny.
  • Justyska 3 miesiące temu
    Witaj Ritho... dziękuję z rumieńcem:)
    Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania