Marok-autobiografia
Pamiętam jak mieszkał jeszcze w małej wsi pod Radzikowem. Mała Wieś się nazywała ta wieś. Poznałem go jeszcze zanim stał się sławnym pisarzem. Wtedy dorabiał jako sprzedawca puszek. Kiespko zarabiał, więc zabrał się za pisanie. Tak długo pisał, że prawie przyrósł do krzesła, a ręka mu odpadła. Nie wstawał nawet, żeby się odlać. Tak słyszałem. I wtedy napisał powieść swojego życia, magnum opus sunt servanta, czy coś. Był to horror "Kot w kuwecie". Jakie to było straszne... w pozytywnym sensie. Prawdziwa awangarda, perła grozy, coś czego nikt wcześniej nie czytał. Nowatorskie, niezwykłe. Świat oszalał na jego punkcie. Od tego czasu zaczął wytyczać ścieżki dla mainstreamu. Co? Jak się nazywam? Nie znam żadnego Fanthomasa.
Komentarze (24)
Trochę krótkie. Czuję niedosyt
Eksperyment
Krótkie bo długich nikt nie czyta ;)
Muszę wrócić do krótkich form na początek bo ostatnio miałem mały zastój
Toś się rozgadał. Widać, że wróciłeś do formy
Trzeba zapytać, czy Wikipedia przyjmie.
Marok autobiografia? xD
Wrócę tu
Ritha mam nadzieję :)
Taka z tego autobiografia, jak z koziej dupy trąba. Według mnie w tytule jest błąd :)
Tytuł niekoniecznie musi odzwierciedlać zawartość
jestem sobie w stanie wyobrazić trąbę z koziej dupy ;)
Czytałem na dwa razy. Dobry pomysł z duża dawką humoru. Pozdrowienia dla głównego bohatera jak i autora :)
Dobre, ale mało, czekam na ciąg dalszy.
Pozdrawiam
Fanthomas, oto Twój zestaw:
Postać: Blond maszynistka
Zdarzenie: Wyścig traktorów
Gatunek (do wyboru): Fantasy/dark fantasy lub Pamiętnik/dziennik/retrospekcja lub Horror i pochodne
Czas na pisanie: 9 czerwca (niedziela) godz. 19.00
Powodzenia :)
będzie więcej autobiografii? Wyszło całkiem spoko
Jedna miała być na fantomaroku ale średnia z tego autobiografia wyszła.
marok, "fantomaroku" - gdzie to leży?
Bucz może będzie więcej ale to zależy od wielu czynników ;)
Bardzo optymistycznie nastraja, wpędza w radość - czyli jak ktoś z boku spojrzy to powie, że czytającego ogłupiło, ale czytający jest pełen radości, w trakcie i po.
Bliskie takie czytelnikowi, jakby już się zetknął ze szczątkami pierwowzoru, w komentarzach i forum, jakby ludzie o tym mówili - pisali i mieli potrzebę tak ubrane w słowa przeczytać - to jest wyjście z treścią pożądaną naprzeciw oczekiwań.
"Kiespko zarabiał" - jak?
Eeeee, taaa, co na to Marok?
Załatwiam dobrą, ostrą siekierę
marok tak myślałam :)
Ritha, to i tak ulgowa opcja
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania