PoG2ds→drabble→Wyszedł
Lubię pisać absurdalne teksty.
A ta zabawa, to ułatwia
Poddać się – dobiega wrzeszczenie niczym groźba.
Czyściusienki, kilkakrotny, logarytmiczny wrzask.
Za czorta, nie można ów, melodyjnie skonkretyzować.
A skąd dobiega?
Z leśnej polany.
Stoi tam airstream, wielka jak stodoła,
Niczym bursa, dla zdesperowanych dźwięków,
sprzedany przez ladaco sprzedawców.
A to co?
Spokojnie!
To tylko smutny, papierowy wąsaty,
wychodzi z origami na kółkach.
Pragnie w ten sposób,
zaawizować celulozowy umysł, w tekście.
Psychicznie biskwitować, dla wytrzymałości,
na wszystko, w dalszych zdaniach.
Wyfiszbinować zatwardzenie charakteru.
W pewnym sensie zaszyfrować.
Dlatego ma tajemniczy maswerk,
ortogonalny do zgniecenia.
No jakbym wykrakał!
Mógł się pomiarkować i smyrnąć.
Przed pięciopalczastym, chichotem losu.
Nie zostałby pogniecioną kulką,
Komentarze (1)
A Ty już przesadziłeś pozytywnie. 😁
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania