Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Apokalipsa (sen)

Widziałem to wszystko wyraźnie, jak na dłoni z wysokości swojego balkonu.

I własnym oczom nie mogłem uwierzyć...

Patrzyłem na niezliczoną ilość spadających gwiazd. Z każdej, jaka rozbiła się o ziemię natychmiast wykluwał się przerażający, humanoidalny smok. Skrzydlata bestia od razu po swych narodzinach wzbijała się wysoko w górę, zionąc obficie ogniem i tym sposobem paląc okoliczne domostwa oraz lasy.

Wulkany wybuchały jeden po drugim z donośnym hukiem. Wydobywała się z nich żrąca lawa, zaś z dymu formowały się dziwaczne, surrealistyczne zjawy, które ścigały ludzi po ulicach, doprowadzając ich do obłędu. Kiedy tylko udało im się dopaść jakiegoś nieszczęśnika, wysysały z niego duszę, po czym ruszały na dalsze łowy.

Powierzchnię księżyca pokryła siatka pęknięć, a z jego kraterów zaczęła wydobywać się gęsta krew, która spłynęła obficie do mórz i oceanów, uśmiercając przy tym wszystkie stworzenia w nich żyjące. Na całej planecie nie było już ani jednej kropli wody zdatnej do picia.

W ziemi powstało mnóstwo szczelin, z których zaczęły wypełzać gigantyczne, budzące odrazę czerwie o wielkich pyskach, do których zasysały ludzi, pożerając ich żywcem. Kiedy tylko najadły się do syta pękały niczym balon przekłuty igłą, pozostawiając po sobie jedynie krwawą miazgę.

Niektórzy w przypływie kompletnej rozpaczy wydrapywali sobie oczy, by nie oglądać już tych wszystkich strasznych zjawisk. Inni z kolei postanowili zakończyć swój żywot za pomocą stryczka, zwisając z drzew niczym bombki na świątecznej choince. Pewien człowiek chciał dokonać aktu samobójczego przystawiając sobie pistolet do skroni. Nie zdążył jednak, bowiem znienacka zaatakował go smok, przeszywając jego ciało na wylot za pomocą ostrych jak brzytwa szponów.

Lecz ja wytrwałem do samego końca, bowiem widziałem już ten obraz tak wiele razy...

W swoich snach...

 

c. d. n.

 

PS. Zachęcam do lektury mego koronnego dzieła pt. "Wywiad z Werterem" oraz innych dzieł mojego autorstwa.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • laura123 2 miesiące temu
    Po przeczytaniu nasuwa mi się myśl o przepowiedni Sybilli, moja babcia miała tę książkę, ale nie pozwoliła mi jej przeczytać, tylko opowiedziała małe co nieco. Niemniej jakoś podobnie brzmiało do Twojego opka.
    Wywiad z Werterem, to majstersztyk, tutaj trochę mi zabrakło tamtej iskry, no i tematyka inna, może dlatego.

    Pozdrawiam.
  • Jordan Tomczyk 2 miesiące temu
    Szczerze mówiąc po raz pierwszy słyszę o przepowiedni Sybilli, jednak z chęcią zapoznam się z tym tematem. Fakt, w porównaniu do Wywiadu z Werterem wypada nieco blado, jednak nad tym dziełem pracowałem jakieś dwa dni, a nad Werterem blisko dwa miesiące, więc różnica musi być widoczna. Dziękuję bardzo za pozytywną ocenę oraz komentarz, czekając na kolejne Twoje dzieła ;)
  • 00.00 2 miesiące temu
    Streszczenie z zagłady.
    Krwawy księży najlepszy.
  • Jordan Tomczyk 2 miesiące temu
    Dziękuję i pozdrawiam ;)
  • Literackie Horyzonty 2 miesiące temu
    Pomysł ciekawy, jednak trochę mało wykorzystany jego potencjał. Sam tekst jest niezły, ale możnaby więcej z niego "wyciągnąć", bardziej rozwinąć treść. Gdyż czytelnik chce po przeczytaniu więcej - czuje niedosyt.

    P.S: Zapraszamy do wzięcia udziału w naszej nowej zabawie literackiej – Literackich Horyzontach! Wszystkie informacje znajdziesz tu – https://www.opowi.pl/konkursy/literackie-horyzonty/
    Liczymy na Ciebie!
  • Jordan Tomczyk 2 miesiące temu
    Dziękuję uprzejmie za komentarz oraz pozytywna ocenę. Co prawda, nie planowałem kontynuacji tej historii, jednakże nie mogę przejść obojętnie obok takiej zachęty i dlatego zmieniam tytuł pierwowzoru, dodając w nawiasie (Sen) i niezwłocznie publikuję kolejną część Apokalipsy (Po przebudzeniu). Pozdrawiam ;)
  • Bożena Joanna 2 miesiące temu
    Akcja "Apokalipsy" rozwija się niezwykle dynamicznie, chociaż opisywane sceny nie nastrajają optymistycznie. Przepowiednia jak w wizji Św. Jana. Przypomniały mi się gobeliny z Francji o tej tematyce. Senne widziadła straszą, ale byli tacy jak główny bohater, którzy odkryli tę prawdę. Nie chciałabym być w jego skórze.

    Pozdrowienia!
  • Jordan Tomczyk 2 dni temu
    Dziękuję za pozytywny komentarz, w wolnej chwili poczytam Pani dzieła. Pozdrawiam :)
  • Veni miesiąc temu
    Świetny tekst, niesamowicie wciąga od samego początku do końca.
    Życzę dużo weny na przyszłość i 5 gwiazdek ode mnie.
    Pozdrawiam :)
  • Jordan Tomczyk 2 dni temu
    Dziękuję za komentarz, cieszy mnie, że mój tekst się podoba :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania