Ropucha zawsze znajdzie sposób, by wyleźć z księcia.- baja
Ścierwo było tak szybkie, żeu dało mu się je ubić ścierwo dopiero za trzecim razem. -zdanko do poprawy
Tego akurat się nie bał, bo z tym liczeniem, to była stara śpiewka. Jeden i dwa to szybciutko, ale potem? Te wszystkie dwa i pół, dwa i trzy czwarte, dwa i osiem dziesiątych i różne takie. Miał minimum trzy minuty, by coś wymyślić. - a to zaje - roześmiałam się.
No, jakąś nadzieję dajesz, tylko nie wiem, czy to nie pułapka
Pozdrówka
"Ścierwo było tak szybkie, żeu dało mu się je ubić ścierwo dopiero za trzecim razem. -zdanko do poprawy" - o boszzzzeee, przerabiałem te zdanie już na portalu i coś pojebałem. Gupi ja. Dzienks.
Kurde, pfeee. Następna ;) Czy u mnie siekiedyś źle skończyło coś?
Umarnął kto, kiedy?
"Coś, od czego wywracają ci się flaki na lewą stronę" - nie lubie zwrotów do czytelnika, takich w drugiej osobie, dlatego wywaliłabym "ci", ale to taki niuans jedynie. Niuansik-fabnaberia.
"W końcu ten świrus trzymał ją ciągle przy życiu. Nienaruszoną.
Ostatnia myśl ją zmroziła" - 2x "ją"
"W końcu ten świrus trzymał ją ciągle przy życiu. Nienaruszoną" - nienaruszoną robi tu dobrą robotę
Spoczi opis faceta. W ogole umiesz opisywać ludków, kilka zdań, pełen obraz.
"pogięta lustrzana rama, w której resztki szkieł wystawały jak zęby" - git porównanie, trafne, niestandardowe
"Siedziała więc w ten charakterystyczny dla sierot sposób (...)
Została sama" - i ten fragment dobry
Wierszyk cudny! Pasuje idealnie.
"czy osobisty notatnik" - może pamiętnik? Male dziewczynki mają pamiętniczki, nie notatniki.
"Zamiast usiąść, spytała, czemu usmażył kota?" - jest tyle innych zwierząt na świecie... Powiesz, ze koty ludzie w domach mają. Powiesz, że kot jest popularnym zwierzątkiem. Powiesz dużo, taaa. Wiemy, wiemy signore Canulaso z polskich Włoch. Ale wiesz jak to -> "usmażył kota" <- się nazywa w Twoim przypadku?
Recydywa! ;P
"Jej umysł, serce, czy co tam w człowieku decyduje, kiedy to ma się bać, a kiedy nie, chyba także doszło do wniosku, że już po wszystkim, bo cały strach z niej uleciał" - git z perspektywy malej dziewczynki
"Po ich upływie otworzyły się drzwi" - napięcie, wyodrębnienie, i przeskok do innych scen, wiadomo, że aprobuję
"Danka ciągle pytała, co się dzieje?" - nie wiem, czy tu ten pytajnik... Brzmi jak zdanie twierdzące. Chyba, że by tam myślinik wrzucić. Obadaj.
"Następnie zgodnie ustalili, że ten, co przykopał Dance, na pewno nosił podkowę" - lepiej, zeby tego Elołapki nie przeczytala ;p Ale Cie opierdzieli :D
Ok, fajna część, myśle, że dziad dobry jednak, więc element zaskoczenia, dziwocha (jeszcze) cała. Polubilam te dzieciaki. Wojtusia najbardziej.
Gwiazdy i pozdrowionka :)
""Coś, od czego wywracają ci się flaki na lewą stronę" - nie lubie zwrotów do czytelnika, takich w drugiej osobie, dlatego wywaliłabym "ci", ale to taki niuans jedynie. Niuansik-fabnaberia.
"W końcu ten świrus trzymał ją ciągle przy życiu. Nienaruszoną.
Ostatnia myśl ją zmroziła" - 2x "ją"" - masz dwa razy rację. Zmienię.
""Zamiast usiąść, spytała, czemu usmażył kota?" - jest tyle innych zwierząt na świecie... Powiesz, ze koty ludzie w domach mają. Powiesz, że kot jest popularnym zwierzątkiem. Powiesz dużo, taaa. Wiemy, wiemy signore Canulaso z polskich Włoch. Ale wiesz jak to -> "usmażył kota" <- się nazywa w Twoim przypadku?
Recydywa! ;P" - eh, noo, jak się nie zgodzi?
""Danka ciągle pytała, co się dzieje?" - nie wiem, czy tu ten pytajnik... Brzmi jak zdanie twierdzące. Chyba, że by tam myślinik wrzucić. Obadaj." - znów racja. Zmienię.
""Następnie zgodnie ustalili, że ten, co przykopał Dance, na pewno nosił podkowę" - lepiej, zeby tego Elołapki nie przeczytala ;p Ale Cie opierdzieli :D" - czemu?
A w ogóle, to moze taka misja po cichu. Moze namów Elołapki, żeby WYobraźnię" przeczytała :)
Tylko Ciiiii
Bo ona wrażliwa na zestawianie dzieci z zakapiorami/duchami/przemocą/końskim kopytem itp :D
Żartuję przeważnie oczywiście.
Dobra, namówię ją po cichu.
(Typu Hop hop E......Hop hop! xd)
Dżołk. Bydzie zalatwione ;)
Cholera, jak czytam o dzieciach i na końcu, że te szmaty się już ruszają...brrr.
No mięczak jestem jak diabli w tej materii.
Cześć super.
Pozdrowionka
PS. Dzięki żeś zareagował na odzew ;)
A, nie spodziewałam się sąsiada, bardziej jakiegoś psychola jedzącego żywcem dzieci. :)'
To długie z robactwa to Skolopendra. :)
Wierszyk znam, pamiętam i tak sobie zajrzałam jeszcze do oryginału. :)
Biedna Iza mogę sobie wyobrazić, co ona teraz musi przeżywać w rękach tego bydlaka no proszę ma jeszcze odwagę powiedzieć mu, że jest potworem brawo piąteczka
Komentarze (15)
Ropucha zawsze znajdzie sposób, by wyleźć z księcia.- baja
Ścierwo było tak szybkie, żeu dało mu się je ubić ścierwo dopiero za trzecim razem. -zdanko do poprawy
Tego akurat się nie bał, bo z tym liczeniem, to była stara śpiewka. Jeden i dwa to szybciutko, ale potem? Te wszystkie dwa i pół, dwa i trzy czwarte, dwa i osiem dziesiątych i różne takie. Miał minimum trzy minuty, by coś wymyślić. - a to zaje - roześmiałam się.
No, jakąś nadzieję dajesz, tylko nie wiem, czy to nie pułapka
Pozdrówka
"Ścierwo było tak szybkie, żeu dało mu się je ubić ścierwo dopiero za trzecim razem. -zdanko do poprawy" - o boszzzzeee, przerabiałem te zdanie już na portalu i coś pojebałem. Gupi ja. Dzienks.
Kurde, pfeee. Następna ;) Czy u mnie siekiedyś źle skończyło coś?
Umarnął kto, kiedy?
Pozdrox
Ok lecim :)
"Coś, od czego wywracają ci się flaki na lewą stronę" - nie lubie zwrotów do czytelnika, takich w drugiej osobie, dlatego wywaliłabym "ci", ale to taki niuans jedynie. Niuansik-fabnaberia.
"W końcu ten świrus trzymał ją ciągle przy życiu. Nienaruszoną.
Ostatnia myśl ją zmroziła" - 2x "ją"
"W końcu ten świrus trzymał ją ciągle przy życiu. Nienaruszoną" - nienaruszoną robi tu dobrą robotę
Spoczi opis faceta. W ogole umiesz opisywać ludków, kilka zdań, pełen obraz.
"pogięta lustrzana rama, w której resztki szkieł wystawały jak zęby" - git porównanie, trafne, niestandardowe
"Siedziała więc w ten charakterystyczny dla sierot sposób (...)
Została sama" - i ten fragment dobry
Wierszyk cudny! Pasuje idealnie.
"czy osobisty notatnik" - może pamiętnik? Male dziewczynki mają pamiętniczki, nie notatniki.
"Zamiast usiąść, spytała, czemu usmażył kota?" - jest tyle innych zwierząt na świecie... Powiesz, ze koty ludzie w domach mają. Powiesz, że kot jest popularnym zwierzątkiem. Powiesz dużo, taaa. Wiemy, wiemy signore Canulaso z polskich Włoch. Ale wiesz jak to -> "usmażył kota" <- się nazywa w Twoim przypadku?
Recydywa! ;P
"Jej umysł, serce, czy co tam w człowieku decyduje, kiedy to ma się bać, a kiedy nie, chyba także doszło do wniosku, że już po wszystkim, bo cały strach z niej uleciał" - git z perspektywy malej dziewczynki
"Po ich upływie otworzyły się drzwi" - napięcie, wyodrębnienie, i przeskok do innych scen, wiadomo, że aprobuję
"Danka ciągle pytała, co się dzieje?" - nie wiem, czy tu ten pytajnik... Brzmi jak zdanie twierdzące. Chyba, że by tam myślinik wrzucić. Obadaj.
"Następnie zgodnie ustalili, że ten, co przykopał Dance, na pewno nosił podkowę" - lepiej, zeby tego Elołapki nie przeczytala ;p Ale Cie opierdzieli :D
Ok, fajna część, myśle, że dziad dobry jednak, więc element zaskoczenia, dziwocha (jeszcze) cała. Polubilam te dzieciaki. Wojtusia najbardziej.
Gwiazdy i pozdrowionka :)
""Coś, od czego wywracają ci się flaki na lewą stronę" - nie lubie zwrotów do czytelnika, takich w drugiej osobie, dlatego wywaliłabym "ci", ale to taki niuans jedynie. Niuansik-fabnaberia.
"W końcu ten świrus trzymał ją ciągle przy życiu. Nienaruszoną.
Ostatnia myśl ją zmroziła" - 2x "ją"" - masz dwa razy rację. Zmienię.
""Zamiast usiąść, spytała, czemu usmażył kota?" - jest tyle innych zwierząt na świecie... Powiesz, ze koty ludzie w domach mają. Powiesz, że kot jest popularnym zwierzątkiem. Powiesz dużo, taaa. Wiemy, wiemy signore Canulaso z polskich Włoch. Ale wiesz jak to -> "usmażył kota" <- się nazywa w Twoim przypadku?
Recydywa! ;P" - eh, noo, jak się nie zgodzi?
""Danka ciągle pytała, co się dzieje?" - nie wiem, czy tu ten pytajnik... Brzmi jak zdanie twierdzące. Chyba, że by tam myślinik wrzucić. Obadaj." - znów racja. Zmienię.
""Następnie zgodnie ustalili, że ten, co przykopał Dance, na pewno nosił podkowę" - lepiej, zeby tego Elołapki nie przeczytala ;p Ale Cie opierdzieli :D" - czemu?
A w ogóle, to moze taka misja po cichu. Moze namów Elołapki, żeby WYobraźnię" przeczytała :)
Tylko Ciiiii
No i, bo żem się zakręcił, standardowe - piękne dzięki.
Bo ona wrażliwa na zestawianie dzieci z zakapiorami/duchami/przemocą/końskim kopytem itp :D
Żartuję przeważnie oczywiście.
Dobra, namówię ją po cichu.
(Typu Hop hop E......Hop hop! xd)
Dżołk. Bydzie zalatwione ;)
Ritha ok, Ciiii
Hej,
Zaznaczam sobie... jutro podlecem..
Pytanko: Jestem ciekawa twojego zdania na temat tego: http://www.opowi.pl/tajemnica-a41175/
Proszę mi się tu zaraz wypowiedzieć... ;)
Pozdrowionka
Mission completed, miss A.Gu
Cholera, jak czytam o dzieciach i na końcu, że te szmaty się już ruszają...brrr.
No mięczak jestem jak diabli w tej materii.
Cześć super.
Pozdrowionka
PS. Dzięki żeś zareagował na odzew ;)
Zawsze zareaguje na batmani ???? znak. Rozświetlaj do woli.
Korzonek jest... jaki jest.
Pozdro
Tak gdzie są 4znaki zapytania powinien być znak. Już nie kombinuje.
A, nie spodziewałam się sąsiada, bardziej jakiegoś psychola jedzącego żywcem dzieci. :)'
To długie z robactwa to Skolopendra. :)
Wierszyk znam, pamiętam i tak sobie zajrzałam jeszcze do oryginału. :)
Dzięki serdeczne, miss Szu.
Pozdrówka.
Biedna Iza mogę sobie wyobrazić, co ona teraz musi przeżywać w rękach tego bydlaka no proszę ma jeszcze odwagę powiedzieć mu, że jest potworem brawo piąteczka
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania