Argumenty z d...urszlaka (1)
Mam… dość spore doświadczenie (jak na mój wiek) w utarczkach słownych z innymi ludźmi. Oraz w obserwacji i czytaniu takowych. Stąd zebrałam trochę zwrotów, które, zasłyszane w tego typu sytuacjach, od razu zapalają mi w mózgu „czerwoną lampkę”.
WAŻNE: To tylko i wyłącznie moje subiektywne doświadczenia i przemyślenia. Jeśli ktoś się nie zgadza albo chce coś dodać – proszę bardzo, m. in. dlatego publikuję.
*
„TO NIE TO SAMO”
Kto nie słyszał i sam tego nie powiedział, niech pierwszy rzuci kamieniem… Co więcej – te słowa same w sobie mogą być słuszne. W spokojnej rozmowie. Kiedy druga strona faktycznie nie ma wszystkich informacji albo dopisała sobie coś, czego nie ma. Wtedy tak.
Ale wykrzyczane w ogniu kłótni? Albo wypowiedziane ponurym, „zaciętym” tonem? (Założę się, że większości z Was przyszła w tej chwili na myśl osoba, która używa właśnie takiego tonu…) Użyte w najbardziej niedorzeczny sposób, kiedy „to” ewidentnie JEST to samo – albo da się zauważyć wyraźne podobieństwo X do Y? A ów zwrot poprzedza ciszę lub wypowiedź, której autor ewidentnie wykręca, jak może, byle tylko wyszło na jego?
Wtedy słyszę już właściwie jedynie „zabrakło mi argumentów, ale się zacietrzewiłem/łam i brnę dalej”. Oraz „nie da się ze mną prowadzić merytorycznej dyskusji, ponieważ nie potrafię przegrywać”.
Komentarze (15)
Pogadamy jak dorośniesz!
Stawiam 5
😆 👍
Dzięki :)
za młoda jesteś i nie rozumiesz
Pozdrawiam
No. Żeby cokolwiek, co powiem się liczyło, muszę odczekać jeszcze co najmniej 70 lat...
Dzięki, pozdrawiam też :)
Jak ktos nie potrafi zrozumiec ze odbior rzeczywistosci jest czesto subiektywny i mysli ze jego postrzeganie jest jedyne prawdziwe to jest zwyklym matołem i relacja prosto do kasacji. Szkoda energii.
Chciałabym się tu idealistycznie posprzeczać, ale... obawiam się, że bardziej masz rację niż jej nie masz.
Dzięki za komentarz :)
Czasem warto nauczyć się odpuszczać,
W moim przypadu wiem kto próbuje mnie oszukać. To czuć i widać nie da się tego ukryć.
Najważniejsze jest to, aby mieć swoje zdanie i odpuścić w odpowiednim momencie.
Waląc głową w mur, głowa zacznie w końu krwawić a mur nie zrozumie dlaczego w niego walisz.
To jest lekcja, której zrozumienie zajęło mi trochę i zdążyłam się trochę poranić, ale od jakiegoś czasu częściej stosuję ją w życiu.
Dzięki :)
droga_we_mgle proszę 🥰
Dobry pomysł na serię! Ale mam sugestię :) Wydaje mi się, że warto dawać konkretne przykłady do tych powiedzonek, dla lepszego zobrazowania, oraz dla zaspokojenia ciekawości czytającego :))
Dziękuję za komentarz, mam w planach się zastosować :)
Droga_we_mgle↔Bo chyba człowiek ma coś takiego w sobie... żeby wyszło na moje, a jeszcze lepiej,
by stanowiło "punkt kończący"
Masz racje. Spokojna rozmowa, jest zazwyczaj bardziej konstruktywną,
gdyż nie ma w niej, skrajnie emocjonalnych zasie ków.
Inna sprawa, czy już "lecący kamień" można zawrócić. No raczej nie.
Oczywiście zniszczenie wszystkich kamieni na świecie, sprawy nie załatwi.
Przecież dla chcącego nie ma nic trudnego. Może rzucić w bliźniego, czymkolwiek
Im więcej takich tekstów, tym lepiej. Zastanawiają:)↔Pozdrawiam🤠:)
Moja racja jest mojsza niż twojsza, co?😆
Dzięki za komentarz, DD. Cieszę się, że ilość tekstów ostatnio nie przytłacza, powiedzmy, że potrzebuję tego teraz🙃 Pozdrawiam też :)
W rodzinie mam ekspertów od popularnych tematów. Pewnego razu dyskutowaliśmy o klimatyzacji w pojazdach. Dla mnie klimatyzacja to urządzenie które ma zapewnić komfort cieplny w sezonie letnim. Oczywiście zostałem skorygowany, że jest klimatyzacja dwustrefowa, taka, owaka i jeszcze jakaś inna. Oczywiście ton wypowiedzi sugerował jakobym był człowiekiem niższej kategorii.
Trudno się na wszystkim znać, być ekspertem od spraw które nie mają większego znaczenia w życiu codziennym.
No, trudno. Dlatego dobrze jest umieć się kulturalnie porozumiewać i szanować siebie nawzajem w rozmowach. Tłumaczenie komuś rzeczy jako pretekst do pokazania swojej rzekomej wyższości jest naprawdę słabe.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania