Astralni podróżnicy, poniedziałek, 10.08.2026
Strasznie mi Ciebie brakuje. Okropnie, jest jeszcze poniedziałek, właśnie się kończy. Jutro szukam przeprowadzki, na czwartek. Z Mehofera, wszystko się przedłuża, ale mam czas, biorę całą garść leków, słabo sypiam, zawsze tak miałem, koszmary, nerwowe życie. Teraz bez proszków nie zasnę w ogóle. Nie piję, za dużo pogrzebów . Wystarczy na razie. Robię montaż , jak za starych dobrych czasów, fajnie się z Tobą pracowało. Byliśmy zgrana ekipą , wiem, że też lubiłeś to całe skręcanie, wiercenie wertowanie schematów. Kończę w środę, jest miejsce „ królu złoty ’’ – zawsze się z tego śmieliśmy z tych dziwnych, buńczucznych powiedzonek pra majstrów, lubię to wspominać, miłe, mocne wspomnienie.
Wezmę kiedyś Twój składany fotel, flaszkę i usiądę gdzieś w fajnym miejscu i powiem tak jak Ty – o tu jest ładnie, rozsiądę się wygodnie i popatrzę na gwiazdy.
Komentarze (1)
Dziennik, pamiętnik czy jak?
Znaczy; wiertarkę i gips żeby dziury po kołkach mogę pożyczyć?🪑🛵
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania