Rodzina z przyszłością
Wychowałam się w przyzwoitej ateistycznej rodzinie. Starzy żyli w konkubinacie i nigdy nie martwili się o formalizację związku. Wzorem naszego ukochanego Tuska, który z Małgosią żył na kocią łapę. Przed wyborami wzięli ślub kościelny. Stary nazwał to zachowanie hipokryzją.
Odkąd sięgam pamięcią, w domu trwały nieustanne awantury, aż w końcu doszło do tragedii. Mamusia nie wytrzymała i pchnęła ojca nożem w brzuch. Bardzo po nim nie płakałam, bo jak był pijany okładał mnie sznurem od żelazka, a gdy nie pił, zawsze próbował mnie zgwałcić. Mówił, że prawo do samorealizacji jest prawem człowieka. Wtedy uciekałam do sąsiadki. Na pogrzebie nie byłam, ale upiłam się z kumpelami na wesoło.
Stara dostała dożywocie, a ja trafiłam do bidula, w którym przekiblowałam do osiemnastki. Obecnie tworzymy z Jankiem nowoczesny związek partnerski. Ogólnie fajny facet, pije niezbyt często, dwa razy w tygodniu, a ostatnio jak był trzeźwy przyniósł mi nawet kwiaty. Ostatnio trochę mnie sprał, ale miał racje, bo przesoliłam zupę.
Komentarze (99)
Czyli chcesz obrzydzić ateizm, pokazując, że każdy ateista to oprawca i gwałciciel? Może do twojego zakutego łebka to nie trafi, ale większość rodzin w Polsce, gdzie dochodzi do przemocy, deklaruje się jako katolickie. Brak ślubu nie oznacza patologii, tak samo, jak noszenie spódnicy przez ofiarę nie tłumaczy gwałciciela.
PS Ci księża, którzy gwałcą dzieci, to też ateiści? A w kościele tacy pobożni. I Bóg ich nie pokarał? Niesamowite!
Sami ateiści pracują na swój wizerunek. Niech każdy wyciągnie wnioski, jakie chce. A o tym, czy ktoś jest katolikiem, można się przekonać po kilku minutach rozmowy, a choćby i po tym, czy uczęszcza na niedzielną mszę świętą. W Polsce jest może 30 procent faktycznych katolików.
Poziom chodnika ta prowokacja
To nie prowokacja tylko odmiana opowiadania o dziewczynie kleptomance :)
Ech.
Morus, a modlący Kurski dostał unieważnienie małżeństwa, ojciec trojga dzieci, to znaczy, że jego dzieci to teraz bękarty?
A była żona może się stać znów dziewicą /hymenoplastyka/ i udawać, że małżeństwa nie skonsumowano, skoro go nie było ?
Nie ma unieważnienia małżeństwa. Albo małżeństwo jest zawarte albo nie. Taki mały szczegół. A jaka jest prawda przed Bogiem ? To już inna historia.
Andi Perry
Śluby kościelne się unieważnia, rozwód to przy ślubie cywilnym ?
Nie znam tej historii Szpilko, choć dla mnie jest intrygująca. Również Cejrowski uzyskał unieważnienie kościelne, później ożenił się z moją znajomą z portalu Fronda. Jak byś czasem znalazła coś na ten temat, to chętnie się zapoznam.
Morus
"Przeszkoda ta pojawia się wtedy, gdy dana osoba w momencie składania przysięgi małżeńskiej nie jest psychicznie zdolna do stworzenia pełnowartościowej wspólnoty małżeńskiej, a zatem – wzięcia na swoje barki wszelkich obowiązków wynikających z zawarcia sakramentu. Niezależnie od tego, czy w przypadku Jacka Kurskiego unieważnienie małżeństwa (stwierdzenie nieważności) mogło dojść do skutku z powodu rozpoznania przez sąd opisywanej przeszkody, praktyka pokazuje, że psychiczna niezdolność jest tytułem, na którym najczęściej opierają się skargi powodowe kierowane do sądów kościelnych w Polsce."
https://adwokatkościelny.pl/rozwod-koscielny-jacek-kurski/
Pierwsze małżeństwo Kurskiego pobłogosławił nasz papież Jan Paweł II ?
Grubymi nićmi szyte, do kolejnego małżenstwa już zdolny psychicznie?
Cejrowski to też dobry ananas, obrońca życia poczętego, ale sam dzieci nie począł, tylko sobie wygodnie żyje.
Szpilko, Cejrowski to jeden z inteligentniejszych ludzi, jakich znam. Dlaczego nie ma dzieci nie wiem. Niemniej poglądy ma zupełnie ok, i kiepełę też, potrafił się ustawić. Obecnie w Teksasie, ale często odwiedza Polskę.
Morus
A powinien mieć dzieci, bogaty, żonę ma uświęconą, ale innym do wyrka chętnie zagląda.
Niedawno w audycji palnął, że Kamala Harris jest głupia, dobre sobie, kobieta z tytułem doktora prawa, która ukończyła Uniwersytet Howarda i Kalifornijski, a Cejrowski nie ukończył żadnych studiów.
No bezczelny jest. O!
Szpilka bo to prawdziwy katolik...
Szpilka Właśnie, chodzi o to że nie można unieważnić ślubu kościelnego. Jeżeli jest zawarty to znaczy że jest i nie można go unieważnić. Można stwierdzić nieważność. Czyli stwierdzić, że go rzeczywiście nie było. To tak jakbym stwierdził, że dana planeta jest planetą. To jak z Plutonem. Albo był zawsze planetą, albo nigdy nie był planetą. Chodzi o to że człowiek nie ma prawa rozwiązać czegoś co było związane przed Bogiem na zawsze.
Akwadar
Na to wygląda, innym dyktować, jak mają żyć, a samemu robić, co się żywnie podoba ?
Andi Perry "co bóg złączył człowiek niech nie rozdziela...."
Szpilka, co do Kamali, to potwierdzam jego opinię. "Te wasze fakultety", cytat z Seksmisji. Te pseudotytuły naukowe nie robią na mnie żadnego wrażenia. Przeciętny baca z Krupówek wie o życiu więcej od niej. Cejrowski ma bardzo celne opinie o ludziach. Skoro ona wierzy w kilkaset płci, to widać, że to zdrowo szurnięte.
Szpilka dlatego ludzie mają już w głębokim poszanowaniu wypalone wartości...
Andi Perry
Ale to by było strasznie nieludzkie, bo jak się okaże, że facet impotent albo ciężko psychicznie chory?
Ja można z takim człowiekiem rodzinę stworzyć, dzieci począć? Nadrzęnym celem rodziny katolickiej jest wychowanie dzieci w duchu katolickim.
Morus
Ale wykształcona jest, a Cejrowski nie i do tego fanatyzmem trąci i kołtunem.
Akwadar
Właśnie! Czynem trzeba wyznawane wartości prezentować, a nie tylko gębować ?
Szpilka, a idź z takim wykształceniem. Pustota. Reymont szkół nie skończył, a powieści piękne pisał.
Morus
Geniuszy niewielu, reszta ma zakuwać i kropka. Paulina Młynarska nic nie skończyła, bo ona córka sławnego taty, no takim myśleniem donikąd nie dojedziemy!
Morus kim ty jesteś, żeby oceniać Kamalę? Co wypracowałeś i co sobą reprezentujesz, by komukolwiek urągać?
Szpilka, Cejrowski cały świat zjeździł, piękne programy robi, książki pisze. A ona? Jakieś ideologiczne kocopoły o lgbt. Fuj.
Morus
Może Ci się jej program polityczny i światopogląd nie podobać, ale to wykształcona kobieta, studiowała prawo, a to ciężkie studia, trzeba mieć dobrą pamięć ?
Mało wiesz... jakbyś mniej czytał tych Faktów i tych... no jak im tam... Imperia czy coś tam oraz filmów przyrodniczych to byś miał jakieś pojęcie o świecie i ludziach.
Szpilka, co mi po jej pamięci, jak to beton.
Morus
A co Ty skończyłeś? Cejrowski kilka tych uniwersytetów zaczynał i wymiękł, czyli cienki Bolek ?
Morus tobie po nic, tak jak innym po tobie. Jesteś nikim dla świata... nawet nie jesteś paprochem na wierzchnim odzieniu Kamali :)
Akwadar Kamala nie jest chyba przedmiotem tego wątku, jak chcesz pogadać o tym o załóż własny i się wypowiem.
Szpilka, ale mądry człek. I dobry biznesmen, aktor i komik. A filmy podróżnicze to wprost miodzio, lepsze od Tomy Halika.
Morus nie muszę ci chyba przypominać, gdzie mam twoje wypowiedzi?
Morus
Nie, najlepszy byl Tony z Elą Dzikowską, aczkolwiek o podróżach Cejrowski ciekawie opowiada, ale do polityki niech on się lepiej nie miesza i ludziom do wyrek też niech nie zagląda ?
Szpilka, ty jeszcze byłaś mała, jak Cejrowski zloty prawicowe na Kociewiu u siebie w puszczach kaszubskich organizował. To były naprawdę fajne zloty. A WC - Kwadrans, to był bomba program, lewacy szału dostawali.
Szpilka a pedzie chcą do dzieci w szkołach się dobierać i do łóżek maluszkom zaglądać, seksu uczyć, to im wolno? Cejrowski wygłasza tylko uwagi ogólne, każdemu wolno swoje poglądy głosić, byle nie demoralizował innych.
Morus
Owszem, ale on taki fanatyczny jakby i do tego macho, feministki mu się nie podobują ? Dlaczego mam siedzieć pod butem byle głupka, tylko dlatego, że ma fiutka a ja nie?
Morus
Dość słabo go znam, szmat czasu już nie mieszkam w Polsce, poza tym mało oglądam TV, bo nie lubię.
Szpilka Tak, masz rację, że są warunki małżeństwa. I wiadomo jest, że trzeba je spełnić. Ale to już jest kwestia religii. Na przykład nie będzie małżeństwa pomiędzy kobietami , albo pomiędzy mężczyznami, nawet jak przebiorą się, czy oszukają księdza, pomimo, że papiery uda się cudem przepchnąć i ceremonia się odbędzie.
Morus " Reymont szkół nie skończył, a powieści piękne pisał."
Reymont skończył szkołę krawiecką. Jego ojcem był organista pochodzenia szwedzkiego. Matka pochodziła ze szlachty. Jego wujkiem był ksiądz ( brat matki). Reymont miał dostęp od dziecka do książek, więc "nie spadł z choinki" jak Janko Muzykant.
Andi Perry
Przeważnie wiara jest powiązana z religią, a rozwody były i są w judaiźmie, w islamie zaś wystarczy, gdy małżonek trzy razy głośno wypowie - rozwodzę się z tobą. Oczywiście, kobieta takiego prawa nie ma, dlatego mnie nie przekonuje niemal żadna religia, bo czuć w niej męską rękę, a nie boską, nieprzychylną kobiecie ?
Współczuję ci takiej rodziny, bo pewnie wiedzę czerpałeś ze swojej doli. Możesz poprosić o pomoc w swojej parafii
To tekst literacki pisany na podstawie wyimków gazetowych o różnych skandalach, zabójstwach, przemocy domowej panującej w związkach partnerskich vel konkubinatach. Pozdrawiam.
A Kaczyńska juniorka rozwodzi się za każdym razem, gdy zmienia rękawiczki... a wuj preferuje koty od małżeństwa... patologia czy przykładna katolicka rodzina?
Akwadar
Tupeciarze i tyle ?
Aha, dałem jeden z plusem, jeden za dziecinne pisanie, plus za skłonienie do przyjrzenia się katolickim związkom po rozwodach (J. Kaczyński nieżonaty podejrzenie o homo, Kuchciński, Gliński, Czarnecki po dwie żony, Terlecki rozwiedziony, podobnie jak katoliczka do bólu Mazurek, zalewska... a i pan sławny Pięta z kochanką u boku) i rozwodom z powołaniem, np: Tymek Szydło (ciekawe co zniechęciło dobrze zapowiadającego się kleryka, że doznał kryzysu wiary... ). No, taka to sama śmietanka katolicka (w skrócie ;) )
A myślisz, że ja dla Kaczyńskiej robię wyjątek?
Morus czyli jest zła, i nie jest katoliczką?
Skoro żyje w konkubinatach, to z pewnością wzorcem moralności z Sevre nie jest.
Ateista który dba o zwierzęta i środowisko, pomaga ludziom i ogólnie jest dobrym człowiekiem, jest lepszy niż katolik chodzący co niedzielę do kościoła i czyniący zło... Takie jest moje zdanie. Poza tym, nie każda katolicka rodzina się kocha, nie każda ateistyczna rodzina z rodzicami w konkubinacie jest nienawistna...
Prowokacja poniżej dna, jeden
Nie można być dobrym człowiekiem i ateistą. To oksymoron.
Morus a ty nie jesteś katolikiem.
To ma być komentarz odnośnie tekstu, czy wściubianie nosa w sprawy osobiste autora? Chyba oczywiste, że Cię nie zaszczycę odpowiedzią na to pytanie.
Morus nie zaszczycaj, nie ma potrzeby, twoje wypowiedzi świadczą o tobie, a odpowiedź jest tylko jedna :)
Morus
Kto tak zdecydował? Ty? Było i jest wielu ateistów, którym rzesza katolików do pięt nie dorasta, jeśli chodzi o czynienie dobra. Okłamuj się dalej, na szczęście młodzież ucieka z kościoła drzwiami i oknami :)
SwanSong czynienie tzw. dobra, a bycie dobrym człowiekiem to dwie różne sprawy. Dla ateisty chlubnym czynem jest wrzucenie piątaka do puszki wulgarnego karła w czerwonych okularach i żółtej koszulce. A to nie ma nic wspólnego z dobrem, bo idzie na złe cele i demoralizację duchową i obywatelską młodzieży.
SwanSong morus to relikt jakiejś odległej ideologii, który nie ma już z kim pogadać (oprócz prowokowania co słabszych nerwowo opowijczyków). Nie ma co se nim głowy zawracać, ani autorytet, ani pisarczyk. Miłej rozmowy z siewcą nienawiści.
Akwadar gdzie tu masz nienawiść. Opisałem tylko przeciętną ateistyczną rodzinę. Jaka rodzina taki tekst.
Morus jaki autor taki tekst. Baw się dobrze, zły człowieku. :)
Tym razem literacko się nie postarałem, przyznaję bez bicia, ale po co miałby się starać. Temat nie zasługuje na wysiłek.
Akwadar czy ty komentujesz tekst, czy oceniasz jego autora?
Tekst już oceniłem na 1, autora oceniam na podstawie komentarzy. Ale jako że jesteś niewiarygodnym autorem: "Tym razem literacko się nie postarałem, przyznaję bez bicia, ale po co miałby się starać. Temat nie zasługuje na wysiłek." uznaję, że jesteś wart tekstu.
Akwadar, chyba nie muszę pisać, gdzie mam te opinie, bo łatwo się domyślić:))
Morus też nie muszę dodawać, że dokładnie tak samo mam z przekazem twojego tekstu.
Akwadar chyba nie kwestionujesz jego prawdziwości. Weź byle wycinek z Faktu lub innego szmatławca i poczytaj się ludzie traktują w konkubinatach. Tam o sakramentalnych związkach nie ma nic. Jak ktoś kogoś pobił, zabił, zgwałcił, to niemalże zawsze w jakichś nieformalnych stadłach.
Morus nie czytam takich szmatławców, gratuluję lektury...
Akwadar, niestety, autor musi się znać na wszystkim, jak tutaj gdzieś ktoś mądrze napisał.
Morus nie na wiele takie "znanie" ci się zdało, ani dobrze, ani mądrze nie napisałeś... Czytaj se dalej ten kit, który wciskają. Ale kuźwa, miałem cię za bystrzejszego....
Akwadar, przecież napisałem, że się nie wysilałem. Znalazłeś jeden słabszy w formie, bo nie w treści, tekst i się cieszysz. Wiele sto razy gorszych już tutaj chwaliłeś, bo znajomi napisali, więc przyjmij do wiadomości, że raz dostosowałem się do ich poziomu. Dla hecy.
Morus tak sobie wmawiaj... jesteś jednym z najsłabszych ogniw na opowi.
Akwadar, już pisałem, gdzie mam Twoje opinie, nie będę się powtarzał:)))
Akwadar on nie jest nawet brakującym ogniwem w teorii Darwina?
Morus równa się do najlepszych, a nie do najsłabszych :)
Też nie muszę ci pisać, gdzie mam twoje tłumaczenia: "...że raz dostosowałem się do ich poziomu. Dla hecy." ?
Akwadar, oczywiście, chciałem zobaczyć, jak to jest raz napisać słaby tekst. A co nie wolno. Mimowolnie oddajesz hołd wszystkim moim poprzednim tekstom. Bardzo mi miło, dziękuję.
"Nie można być dobrym człowiekiem i ateistą"
Kompromitujesz się. I najlepsze jest, że tego nie dostrzegasz :)
Ant, na temat tego zdania napisano już setki rozpraw i jest dokładnie tak jak ja mówię. Jak może być dobrym ateista, który odrzuca pojęcia dobra i zła? W jaki sposób?
Nie odrzuca. Popytaj ludzi. Porozmawiaj z nimi. Ktoś cię zmanipulował lub oszukał
Ant, tam gdzie nie ma wiary, nie ma umiejętności odróżnienia dobra od zła.
Jesteś w błędzie
Ant ja ci dałem argument, że człowiek bez moralności, nie może być dobrym człowiekiem, bo nawet nie wie co jest dobre, a co złe. Ateistę cechuje moralność sytuacyjna, jak go tam np. w telewizji podkręcą propagandą, że dawania Owsiakowi jest dobre, to on tak myśli, bo nie kieruje dekalogiem, ale emocjami i własną głupotą. A ty jaki mi argument przedstawisz? Skąd ateista ma wiedzieć, co jest dobre, a co złe? Chyba, że uważa że jest dobry we własnym mniemaniu.
Morus pisałeś o wierze. Moralność jest niezależna od niej
Morus tak z ciekawości – czyli moralni, są tylko katolicy, czy też istnieje jakaś lista religii/wyznań, w których wierni również odróżniają dobro od zła?
Tjeri według Dekalogu i katechizmu Kościoła niechrześcijanie, to albo poganie, albo bałwochwalcy. Oczywiście wiele narodowości bądź grup społecznych wyznaje określone systemy wartości, jak choćby mahometanie, to oczywiście lepsze moim zdaniem od ateizmu, który jak do tej pory niczego podobnego do Dekalogu się nie dopracował, ale dalece niedoskonałe w porównaniu z religią katolicką.
Słabeńki tekst. Niektóre komentarze jeszcze gorsze. U nas na wsi za gnój się brali wiosną lub na jesień. Każdy miał tzw. gnojownik. I taki sąsiada, przy drodze, uratował życie mojemu kumplowi, który zległ pijany zimową porą. Nawet w mrozy tam nie było śniegu, fermentował.
A jego córka, prawnik specjalizuje się w rozwodach i trzepie kasiorę.
Dziękuję, nie starałem się, przyznaję bez bicia. Dostosowałem tym razem do średniej portalowej.
Nie rozumiem sensu tekstu. Sam autor nie wierzy w totalne uproszczenia jakimi sie posługuje. Dyskusji z tego nie będzie. Chyba ze chodzi o sprowokowanie wymiany inwektyw.
piliery, przez swoją prostotę i naturalizm tekst wywołuje duży odzew. A dyskusja nawet jak na opowi, bardzo kulturalna.
Morus Nie zauwazyłeś że rozmawiacie o formie a nie o treści?
piliery a niech każdy sobie pisze, o czym chce, podobno jest wolność słowa.
Głupol was znowu wciągnął w swój prostacki debilizm, a gadacie, że ja się daję prowokować?
Czego się spodziewaliście po tępym buraku?
Właśnie wyciągnąłem z niego jaką prasę czyta i co ogląda, wierzyć się nie chce...
Akwadar czego się spodziewałeś?
Przecież pisałem, że pacjent obraża zawodówkę i ma kompleks ludzi wykształconych.
pansowa ale fajnie jak sam się przyzna do naiwności i głupoty, prawda? ;)
pansowa idę, szkoda czasu na niego, ani bystry, ani oczytany. O publikacjach z Faktu dyskutować z nim nie mam ochoty.
Akwadar fajnie jakby to widział.
Ale to zaślepiony ideologią beton.
Oczywiście postawiłam jedynkę.
Tu prawie tak jak szóstka.
Sam ślub więzi między partnerami nie zbuduje. Znam takich co zaraz po ślubie się rozwiedli, oraz takich co bez ślubu żyją długie lata. Każdy przypadek jest inny, nie należy generalizować.
„Ostatnio trochę mnie sprał, ale miał racje, bo przesoliłam zupę.” — naprawdę wierzysz, że taka kobieta istnieje?
Literówka: racje -> rację
Masz rację, sam ślub nie, sposób podejścia obojga partnerów do siebie, niemniej jest pewnym fundamentem. W związku partnerskim więzi długoterminowe są mimo wszystko z definicji słabsze. Ale celem opka jest pokazanie, że większość opisywanych przez prasę brukową zabójstw, pobić, jakiejkolwiek przemocy dzieje się w związkach tzw. nieformalnych. Oczywiście nie twierdzę, że sakramentalnych małżeństwach tego nie ma. Ale coraz rzadziej na takie trafiam. Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania